Difference between revisions 415657 and 416300 on plwikisource

[[Indeks:Myśli (Blaise Pascal)]]





<center>312.</center>
{{tab}}Sprawiedliwość jest to oo ustanowione; i tak wszystkie nasze ustanowione prawa będą nieodzownie i bez rozstrząsania uważane za sprawiedliwe, ponieważ są ustanowione.
<center>313.</center>
{{tab}}Mniemania ludu są zdrowe. — Największem nieszczęściem są wojny domowe; są nieuniknione, jeśli się zechce nagradzać zasługi, wszyscy bowiem powiedzą że się zasłużyli: zło, grożące z przyczyny głupca który może zajmować tron prawem urodzenia, nie jest ani tak wielkie, ani tak
<center>314.</center>
{{tab}}Bóg stworzył wszystko dla siebie, dal moc niedoli i dobra dla siebie.
Możecie to odnosić do Boga lub do siebie. Jeżeli do Boga, prawidłem jest Ewangelja. Jeżeli do siebie, ty zajmiesz miejsce Boga. Ponieważ Bóg otoczony jest ludźmi pełnymi miłości, którzy proszą go o dobra miłości, będące w jego mocy, przeto...
Znajże się tedy i wiedz, że jesteś jeno królem pożądliwości, i stąpasz drogami pożądliwości.
<center>315.</center>
{{tab}}Racja pozorów. - To cudowne! nie chcecie abym czcił człowieka przybranego w brokaty i wiodącego ze sobą dziesiątek lokai! Jakże! toć każe mnie ochłostać, jeżeli mu się nie skłonię; takie ubranie, to siła. To tak samo jak koń bogato okulbaczony wobec innego konia! Pocieszny jest Montaigne, iż nie widzi tej różnicy i dziwi się, że ludzie ją czynią, i pyta o przyczynę. „Zaiste, mówi, skąd pochodzi,') etc.“...
<center>316.</center>
{{tab}}Mniemania ludu są zdrowe. — Stroić się, to nie jest czcza próżność; to znaczy okazać, że mnogość ludzi pracuje na mnie: ukazać trefionym włosem że mam pokojowca, olejkarza, etc.; rabatem, haftem, galonem, etc. Owóż to nie
') .Montaigne, I, 42
jest proste przybranie, jakoby rząd nu koniu, mieć rąk wiele. Im więcej mani rąk, tem jestem silniejszy. Stroić się, znaczy okazywać swą silę.
<center>317.</center>
{{tab}}Szacunek znaczy: trudzić się. Jest to błahe napozór, ale bardzo, słuszne: znaczyło bowiem słowami: Trudziłbym się dla ciebie, gdybyś tego potr/ebowal, skoro czynię to chętnie bez twojej korzyści. Nie licząc, iż szacunek ma na celu wyróżnienie możnych: otóż, gdyby uczczeniem było siedzieć w fotelu, czcilibyśmy cały świat, i w ten sposób nie byłoby wyróżnienia; natomiast trudząc się, wyróżniamy bardzo wyraźnie.
<center>317 bis.</center>
{{tab}}Próżność. — Szacunek znaczy: trudzić się.
<center>318.</center>
{{tab}}Ma czterech lokai.
<center>319.</center>
{{tab}}Jakie to mądre, że rozróżnia się ludzi wedle zewnętrznych pozorów, raczej niż przez przymioty wewnętrzne! Kto z nas przejdzie pierwszy? Kto ustąpi miejsca drugiemu? Mniej zdatny? ale ja jestem równie zdatny jak on; trzebaby się bić o to. On ma czterech lokai, ja jednego; to widoczne; wystarczy policzyć: moją rzeczą ustąpić, i jestem głupcem, jeżeli się o to spieram. I oto, dzięki temu sposobowi, jesteśmy w zgodzie: a to jest najcenniejsze.
<center>320.</center>
{{tab}}Do kierowania statkiem nie wybiera się wśród podróżnych tego. kto jest z najlepszego domu.
<center>320 bis.</center>
{{tab}}Rzeczy najniedorzeczniejsze w świecie stają się dorzecznemi z przyczyny szaleństwa ludzi. Cóż może być mniej dorzecznego. niż wybierać dla sterowania państwem najstarszego syna królowej? nie wybiera się dla sterowania okrętem tego z podróżnych, który jest z najlepszego domu. Takie prawo byłoby niedorzeczne i niesprawiedliwe. Ale ponieważ właśnie takimi są ludzie i będą zawsze, staje się ono-rozumne i słuszne. Kogóż bowiem mamy wybrać: najbardziej cnotliwego i zdatnego? Wnet dojdzie do bójki: każdy twierdzi, że on jest tym najcnotliwszym i najzdatniejszym. Przywiążmy tedy ową godność do czegoś nie podlegającego wątpliwości. Najstarszy syn królewski: to jasne, nie może być o to sporu. Rozum nie może lepiej sobie począć, ile że wojna domowa jest największem nieszczęściem.1!
<center>321.</center>
{{tab}}Dzieci zdumiewają się, widząc szacunek okazywany ich towarzyszom.
<center>322.</center>
{{tab}}Jakimż wielkim przywilejem jest szlachectwo, które, począwszy od ośmnastu lat, czyni człowieka wziętym, znanym i szanowanym, tak jak inny mógłby to sobie zasłużyć w pięćdziesiątym roku: oto trzydzieści lat zyskane bez trudu.
<center>323.</center>
{{tab}}Co to jest {{roz|j}}a?
Jeżeli człowiek jakiś stanie w oknie, aby się przyglądać przechodzącym, a ja przechodzę tamtędy, czyż mogę powiedzieć, iż stanął tam aby mnie widzieć? Nie; gdyż nie myślał o mnie w szczególności. A ten, który kocha kogoś dla jego piękności, czy go kocha? Nie, gdyż ospa która zabije piękność nie zabijając osoby, sprawi iż przestanie kochać.
A jeżeli mnie ktoś kocha dla mego rozumu, dla mej pamięci, czy kocha mnie? Nie: ponieważ mogę stracić te przymioty, nie tracąc samego siebie. Gdzież jest tedy to {{roz|j}}a, jeżeli nie jest ani w ciele ani w duszy? i jak kochać ciało i duszę, jeżeli nie dla tych przymiotów, które nie stanowią tego, co tworzy moje {{roz|j}}a, skoro są zniszczalne? czyż bowiem mógłby ktoś kochać istotę duszy jakiejś osoby w sposób oderwany, bez względu na jej przymioty? To nie jest możebne
aluzje do I r o n cl y. którą Francja przebyła niedawno i od której wiele ucierpiała.
i byłoby niesłuszne. Nie kochamy tedy nigdy osoby, ale jedynie przymioty.
Nie drwijcież tedy z tych, którzy każą się czcić za urzędy i godności, kochamy bowiem ludzi jedynie za pożyczone przymioty.
<center>324.</center>
{{tab}}Świat ma mniemania bardzo zdrowe; naprzykład:
1“ Iż wybrał zabawę i łowy raczej niż poezję. Pół-mędrki dworują sobie z tego i ukazują w tem z triumfem szaleństwo świata, ale, przez racje których oni nie przenikają, świat ma słuszność.
2° Iż wyróżnia ludzi wedle zewnętrznych oznak, jak szlachectwo albo majątek. Mędrki triumfują znowu, wykazując jakie to niedorzeczne; ale to jest bardzo rozsądne. Kanibale śmieją się z króla dziecka.1)
5° Iż obraża się otrzymawszy policzek, lub że tak pragnie chwały. Ale to jest pożądane z przyczyny innych istotnych dóbr, które z tem się łączą; człowiek, który otrzymał policzek nie biorąc tego do serca, upada pod brzemieniem hańby i dolegliwości.
4° Iż pracuje dla niepewnego zysku; puszcza się na morze; przebywa je na desce.1)
<center>325.</center>
{{tab}}Montaigne jest w błędzie: zwyczaju powinno się przestrzegać jedynie dlatego że jest zwyczajem, a nie że jest racjonalny lub sprawiedliwy; ale gmin trzyma się go jedynie dlatego, że uważa go za sprawiedliwy. Inaczej nie przestrzegałby go, mimo że jest zwyczajem; jako iż człowiek nie chce się poddać czemu innemu jak tylko rozumowi i sprawiedliwości. Bez tego, zwyczaj uchodziłby za tyranję; natomiast władztwo rozumu i sprawiedliwości równie nie jest tyrańskie jak władztwo rozkoszy: są to zasady wrodzone czło-
Byłoby zatem dobrze,- aby ludzie słuchali praw i zwyczajów dlatego, że są prawem; aby wiedzieli, te nie jesteśmy zdolni wprowadzić nic prawdziwego i sprawiedliwego; te nie mamy o tem żadnego pojęcia, te przeto trzeba nam jeno trzymać się tego, cośmy otrzymali. W ten sposób, nie porzucałoby się ich nigdy. Ale lud nie jest zdolny do takiej wiedzy: ponieważ tedy mniema it prawdę da się znaleźć i że tkwi ona v» prawach i zwyczajach, wierzy w nie i bierze ich starożytność za dowód ich prawdy, a nie wyłącznie ich powagi bez prawdy. Tak więc, słucha ich, ale gotów jest buntować się, z chwilą gdy mu ktoś pokaże, że są niewarte: co można ukazać we wszystkich, patrząc na nie z pewnej strony.
<center>326.</center>
{{tab}}Niesprawiedliwość. — Niebezpieczne jest mówić ludowi, że prawa nie są sprawiedliwe, słucha ich bowiem jedynie dlatego, iż mniema, że są sprawiedliwe. Dlatego to, trzeba mu mówić równocześnie, że trzeba ich słuchać ponieważ są prawem, tal; jak trzeba słuchać przełożonych, nie dlatego ponieważ są sprawiedliwi, ale ponieważ są przełożeni. W ten sposób uprzedzamy wszelki bunt, jeżeli zdołamy wpoić tę rzecz, oraz co to jest w istocie określenie sprawiedliwości.
<center>327.</center>
{{tab}}Świat ma dobry sąd o rzeczach, ponieważ tkwi w naturalnej niewiedzy, będącej prawdziwą siedzibą') człowieka. Nauki mają dwa krańce, które stykają się z sobą: jeden, to czysta niewiedza naturalna, w jakiej znajdują się wszyscy ludzie przy urodzeniu. Drugi kraniec, to ten, do którego dochodzą wielkie dusze, które, przebiegłszy Wszystko to co ludzie mogą wiedzieć, uznają, że nie wiedzą nic i znachodzą się w tej samej niewiedzy z której wyszli: ale jest to niewiedza uczona, która zna samą siebie. Owi pośredni, którzy wyszli ze swej naturalnej niewiedzy, a nie mogli dojść do tamtej, mają jakowyś polor owej wiedzy zadufanej w sobie i udają mędrków. Owi-to mącą świat i sądzą mylnie o wszystkiem. Lud i naprawdę zdatni ludzie tworzą bieg świata; ci ') gardzą nim i są przedmiotem wzgardy. Mają zły sąd o wszystkich rzeczach, podczas gdy świat ma dobry.
<center>328.</center>
{{tab}}Racja pozorów. — Ustawiczny przewrót za
Wykazaliśmy tedy, że człowiek jest czczy przez szacunek jaki ma dla rzeczy które nie są istotne; i wszystkie te mniemania rozsypały się. Wykazaliśmy później, że Wszystkie te mniemania są bardzo zdrowe, i że, w ten sposób, skoro wszystkie te czczości są bardzo dobrze uzasadnione, gmin nie jest tak czczy jak powiadają. I W ten sposób zniweczyliśmy mniemanie, które niweczyło mniemanie gminu.
Ale trzeba teraz zniweczyć to ostanie twierdzenie, i pokazać, iż zawsze pozostaje prawdą, że gmin jest czczy, mimo że mniemania jego są zdrowe; ponieważ nie czuje ich prawdy tam gdzie ona jest, i ponieważ — wobec tego iż mieści ją tam gdzie jej niema — mniemania jego są zawsze bardzo błędne i bardzo niedorzeczne.
<center>329.</center>
{{tab}}Racja pozorów. — Słabość ludzka jest źródłem “ wielu przyjętych piękności: jak naprzykład, umieć2) dobrze grać na lutni.
Jest to złem a) jedynie z przyczyny naszej słabości.
<center>330.</center>
{{tab}}Potęga królów ugruntowana jest na rozsądku i na szaleństwie gminu i bardziej o wiele na jego szaleństwie. Największa i najważniejsza rzecz w świecie ma za podstawę słabość, i ta właśnie podstawa jest cudownie pewna; niemasz bowiem nic pewniejszego nad to, że Hid będzie slaby. To, co ma podstawę w zdrowym rozumie, ma bardzo wątłą podstawę, jak cześć dla mądrości.
') To fałszywe pół-mądrki. “) Fragment ten jest, w dwóch swoich częściach, niejasno sformułowany: W pierwszej redakcji było: nic umieć. 3) Nie umieć grać na lutni.
m
<center>331.</center>
{{tab}}Ludzie nie wyobrażają sobie Platona i Arystotelesa inaczej jak w sukniach bakałarzy. Byli to grzeczni ludzie i nie-gorzej od innych weselący się radzi z przyjaciółmi. Kiedy im się spodobało ułożyć swoje Prawo i Politykę, uczynili to, ot, wśród zabawy: była to najmniej poważna i filozoficzna. część ich życia; najbardziej filozoficzną było żyć po-prostu i spokojnie. Jeżeli pisali o polityce, to tak jakby mieli urządzać szpital obłąkanych: a jeżeli udawali iż mówią o te(contracted; show full)
Tyranja... — Tak więc, te odezwania są fałszywe tyrańskie: Jestem piękny, zatem trzeba się mnie lękać. — Jestem silny, zatem trzeba mnie kochać. — jestem...
Tyranją jest chcieć osiągnąć na jednej drodze to, co można osiągnąć jedynie na drugiej. Oddajemy rozmaitą powinność rozmaitej cnocie; powinność miłości powabom; powinność lęku sile; powinność ufności, wiedzy2).
Te powinności należy oddawać, i niesłusznem jest odmawiać ich, i niesłusznem również żądać innych. Jest 
za-
tem{{pp|za|tem}}{{pk|za|tem}} porówni fałszywem i tyraiińskiem mówić: Nie jest silny, zatem nie będę go szanował; nie jest rozumny, zatem nie będę się go lękał.
<center>333.</center>
{{tab}}Czy nie spotkaliście nigdy ludzi, którzy, chcąc się użalić na waszą obojętność wobec nich, roztaczają wam przykłady wysoko położonych osób, które ich cenią? Odpowiedziałbym na lo; „Pokażcie mi cnoty, któremi oczarowaliście tych ludzi, a będę was cenił tak samo.“
<center>334.</center>
(contracted; show full)
mania, wahając się od jednego do drugiego bieguna, wedle stopnia światła.
<center>337.</center>
{{tab}}Prawdziwi chrześcijanie są, mimo to, posłuszni szaleństwom; nie iżby szanowali szaleństwa, ale szanują nakaz Boga, który, za kart; ludziom, poddał ich tym szaleństwom:1) Omnis créa tur a subjecta est v
uanitati. liberabitur«).
Tak św. Tomasz wykłada ustęp św. Jakóba1) o wyższości bogatych, iż, jeżeli nie czynią tego W intencji Boga, wychodzą z porządku religji.
wśród ludzi. '} Rom. VIII. 20-21. „Wszelkie stworzenie podległe jest próżności. Będzie oswobodzone“. 3) Jac. II. 1.
<center>DZIAŁ SZÓSTY.
<center><br />
339.</center>
{{tab}}Mogę sobie dobrze wyobrazić człowieka bez ri|ąk, nóg, głowy (ijedynie bowiem doświadczenie uczy nas, że głowa jest potrzebniejsza od nóg). Ale nie mogę sobie wyobrazić człowieka b z myśli: to byłby kamień albo bydlę.
<center>339 bis.</center>
{{tab}}Co odczuwa w nas przyijemność? ręka? ramię? ciało? krew? okaże się, iż inmusi to być coś niematerjalnego.
<center>340.</center>
{{tab}}Machina arytmetyczna') działa w sposób bardziej zbliżony do myśli, niż wszystko to, co robią zwierzęta; ale nie czyni nic, coby mogło świadczyć, że ma wolę jak zwierzęta.
<center>341.</center>
{{tab}}Historja o szczupaku i żabie LiancourtV): robią to ciągle, i nigdy inaczej, i żadnej innej rzeczy rozumnej.
<center>342.</center>
(contracted; show full)re mu były podwładne, uczyniłam mu je nieprzyjaciółmi, tak iż dzisiaj człowiek stal się podobny zwierzętom, i tak oddalony ode mnie, iż zaledwie pozostaje mu jakaś mglista świadomość swego stwórcy: tak wszystko jego poznanie zagasło lub śćmiło się. Zmysły, niezależne od rozumu, a często przewodzące rozumowi, pchnęły -go w poszukiwanie rozkoszy. Wszystkie stworzenia albo go trapią albo kuszą, i władają nad nim, albo niewoląc go silą. albo czarując słodyczą, które to panowanie bardziej jest straszliwe i tyra
rińskie.
Oto, w jakim stanie ludzie znajdują się dzisiaj. Zostało im jakoweś mdłe poczucie szczęścia ich pierwotnej natury; toną w nędzach zaślepienia i pożądliwości, która stała się ich drugą naturą.

PASCAL. MYŚLI. DZIAŁ VII.
Z tego źródła które wam odsłaniam, możecie poznać przyczynę tylu sprzeczności które wprawiały w osłupienie ludzi i podzieliły ich na tak różnorodne uczucia. Zważcie obecnie wszystkie drgnienia wielkości i chwały, skoro próba tylu nędz nie może ich zdławić, i oceńcie, czy przyczyna tego nie musi tkwić w drugiej naturze.
— Napróżno, o ludzie, szukacie w sobie samych lekarstwa na swoje niedole. Cała wasza wiedza może tylko osiągnąć poznanie, że nie W sobie samych znajdziecie prawdę T dobro. Filozofowie przyrzekli wam to, i nie mogli tego sprawić. Nie znają waszego prawdziwego dobra ani waszego prawdziwego stanu. W jaki sposób mogliby dać lekarstwo na wasze niedole, których ani nawet nie poznali? Wasze główne choroby, to pycha która oddala was od Boga, pożądliwość która was Wiąże do ziemi; oni zaś umieli jeno podsycać co najmniej jedną z tych chorób, jeżeli wam ukazali Boga za cel, to jeno aby żywić waszą pychę: podsunęli wam myśl, że jesteście podobni jemu i pokrewni mu naturą. A ci, którzy widzieli czczość tego urojenia, wtrącili was w drugą przepaść, prze-konywając was że natura wasza podobna jest do bydlęcej, i kazali wam szukać szczęścia w żądzach, które są udziałem zwierząt. To nie jest, zaiste, sposób, aby was uleczyć z waszych nieprawości, których ci mędrkowie nawet nie znali. Ja jedna mogę pokazać wam czem jesteście, ja...
Adam, Chrystus.
Jeśli się was kojarzy z Bogiem, to przez łaskę, a nie z natury. Jeśli się was poniża, to za pokutę, nie z natury.
Tak Więc, ta podwójna zdolność...
Nie jesteście w tym słanie, w jakim was stworzono.
Skoro się odkryje te dwa stany, niepodobna, abyście ich nie poznali. Śledźcie swoje drgnienia, przyglądajcie się sobie samym, i baczcie czy nie znajdziecie w sobie żywych znamion tych dwu natur.
Czy tyle sprzeczności mogłoby się znajdować w prostym przedmiocie?
to

— Niezrozumialłe.1) — To co niezrozumialłe, mimo to-istnieje: Liczba nieskończona. Przestrzeń nieskończona, równa skończonej.
— Niewiarygodne, aby Bóg lłączylł się z nami,2) — Ta myśl wzięła się jedynie z widoku naszej lichości. Ale, jeżeli czujecie ją szczerze, idźcie za nią tak daleko jak ja, i uznajcie, że stoimy w istocie tak nisko, iż jesteśmy, własną swą mocą, niezdolni poznać, czy jego miłosierdzie nie może nas uczynić zdolnymi do tego złączenia. Chciałbym bowiem wiedzieć, skąd to zwierzę, które uznaje się tak slabem, ma prawo mierzyć-miłosierdzie Boga i stawiać mu granice wysnute z własnej fantazji. Tak dalece nie Wie co to Bóg, iż nie wie nawet co to on (contracted; show full)
Nie żądam, abyś mi poddał swą wiarę bez racji, i nie mam zamiaru ujarzmić cię tyrańsko. Nie zamierzam również zdać ci sprawy ze wszystkich rzeczy; aby pogodzić te 
{{pp|sprzecz-
PASCAL. MYŚLI. DZIAŁ VII. 147
ności|ności}}{{pk|sprzecz|ności}}, mam zamiar ukazać ci jasno, zapomocą przekonywających dowodów, boskie oznaki we mnie, któreby cię przekonały czem jestem, i zyskaiły mi powagę zapomocą cudów i dowodów niepodobnych do odtrącenia; i abyś następnie wierzył niezłomnie w rzeczy których cię nauczam, skoro nie znajdziesz żadnej przyczyny do odrzucania ich, chyba tę, iż nie możesz sam przez siebie poznać, czy one istnieją czy nie.
Bóg chciał odkupić ludzi i otworzyć niebo tym, którzy go szukali. Ale ludzie okazują się tego tak niegodni, iż słuszna jest, aby, z przyczyny ich zatwardziałości. Bóg odmówił niektórym tego, czego udziela innym przez miłosierdzie które się im nie należy.') Gdyby chciał przemóc upór najbardziej zatwardziałych, mógłby to uczynić, objawiając się im tak oczywiście, iż nie mogliby wątpić o prawdzie jego istoty; jako ukaże się w ostatni dzień, w takim blasku piorunów i w takim przewrocie natury, iż umarli wstaną z martwych i najbardziej ślepi go ujrzą.
Nie w taki to sposób chciał się ukazać w s,wojem łaska-wem zjawieniu; ponieważ tylu ludzi okazuje się niegodnymi jego łagodności, postanowił zostawić ich bez dobra którego nie chcą. Nie było tedy ślusznem, aby się objawił w sposób oczywiście boski i bezwarunkowo zdolny przekonać wszystkich ludzi; ale nie było też słusznem, aby przybył wsposób tak ukryty, aby góo nie mogli poznać ci, którzy szukają go szczerze. Dla tych chciał być zgoła łatwym do poznania. Tak więc, pragnąc się ukazać jasno tym, którzy go będą szukali z całego serca, a zostać w ukryciu dla tych, którzy uciekają odeń z całego serca, miarkuje swoje poznanie w ten sposób, iż dal oznaki widzialne tym którzy go szukają, owym zaś którzy go nie szukają, nie. Dość jest światła dla tych którzy pragną widzieć, a dość ciemności dla tych którzy trwają w przeciwnem usposobieniu.
<center>430 bis.</center>
{{tab}}Wszystko, co jeśt niezrozumiałe, może, mimo to, istnieć.
') Czyli ^Łaskę,

<center>431.</center>
{{tab}}... Nikt inny nie poznał, iż człowiek jest najwyborniej-szem stworzeniem. Jedni, którzy poznali jego istotną doskonałość, wzięli za nikczemność i niewdzięczność niskie uczucia, które z natury bidzie mają o sobie samych; inni, którzy dobrze poznali jak dalece ta nikczemność jest istotna, potraktowali jako śmieszną pychę te uczucia wielkości, również wrodzone człowiekowi.
.Podnieś oczy ku Bogu, mówią jedni; spójrz na tego, do którego jesteś podobny, i który cię stworzył abyś go ubóstwiał. Możesz siać mu się podobnym; mądrość zrówna cię z nim, jeżeli zechcesz iść za nim“. „Podnieście głowę, ludzie wolni,“ powiada Epiktet.') A inni znowuż powiadają mu: .Opuść oczy ku ziemi, ty nędzny robaku, i patrz na zwierzęta których jesteś towarzyszem.*
Czem stanie się tedy człowiek? Czy będzie równym Bogu czy zwierzętom? cóż za przeruażająca odległość. I Czemże tedy będziemy? kto nie widzi w tem wszystkiem, iż człowiek się zabłąkał, iż osunął się ze swego miejsca, szuka go z niepokojem i nie może odnaleźć? I któż go tam doprowadzi? najwięksi ludzie nie zdołali tego.
<center>432.</center>
(contracted; show full)
<center>439.</center>
{{tab}}Skażenie natury. — Człowiek nie działa na zasadzie rozumu, który stanowi jego Istotę.
<center>440.</center>
{{tab}}Skażenie rozumu objawia się w tylu rozmaitych i niedorzecznych obyczajach; trzeba było aby prawda przyszła, iżby człowiek nie żył już w samym sobie.
<center>441.</center>
{{tab}}Co do mnie, wyznaję, iż, z chwilą gdy 
freligja chrześcijańska -odsłoni zasadę, iż natura ludzka jest skażona i odsunięta od
Boga, otwiera to nam oczy tak, Iż wszędzie widzimy tę prawdę: natura bowiem jest taka, iż wszędzie ukazuje zatraconego Boga, i w człowieku, i poza człowiekiem, i skażoną naturę.
<center>442.</center>
{{tab}}Prawdziwa natura człowieka, jego prawdziwe dobro, i prawdziwa cnota, i prawdziwa religja, to rzeczy których poznanie jest nierozłączne.
<center>443.</center>
(contracted; show full)
<center>446.</center>
{{tab}}O grzechu pierworodnym. Szeroka tradycja grzechu pierworodnego wedle Żydów.
O ustępie z Genezy, VIII, 21: przyroda serca ludzkiego zła jest od dzfeciństwa. Rabbi Mojżesz I I a d-
') I Cor.,'25; „Mądra/c od ludzi,“

darschan: Ten zly zaczyn złożony jest w człowieku od godziny jego poczęcia.
Massechet Succa. Ten zły zaczyn ma siedm imion w Piśmie; nazywa się zło, 
n a p I e t e mapletek, plugastwo, wróg,
wszystko to oznacza złośliwość ukrytą i odciśniętą w sercu człowieka.
Misdrach Tillim powiada toż samo, i także iż Bóg uwolni dobrą naturę człowieka od złej.
Ta złośliwość odnawia się każdego dnia przeciw człowiekowi, jako napisane jest Ps. XXXVII: „Bezbożnik śledzi sprawiedliwego, i szuka jakby go uśmiercił; ale Bóg go nie opuści.“ Ta złośliwość kusi serce człowieka w tem życiu, a oskarży go w tamtem. Wszystko to znajduje się w T a I -almudzie.
Misdrach Tillim o Ps. IV.: „Drżyjcie, a nie będziecie grzeszyli:“ Drżyjcie i przeraźcie waszą pożądliwość, a nie będzie was wiodła do grzechu. A o Ps. XXXVI: „Bezbożnik rzeki w swojem sercu: Niech lęk boży nie stoi przede mną“: to znaczy, iż złośliwość wrodzona ludziom mówi tak do bezbożnika.
(contracted; show full)
<center>452.</center>
{{tab}}Żałować nieszczęśliwych nie jest sprzeczne z pożądliwością1); przeciwnie, radzi jesteśmy, Iż możemy oddać to świadectwo przyjaźni, i zyskać sobie rozgłos tkliwego serca, nic nie dając.
<center>453.</center>
{{tab}}Ugruntowano wszystko na pożądliwości i dobyto z niej cudowne prawidła porządku, moralności i sprawiedliwości; ale w głębi, tej szpetnej głębi człowieka, owo. f i g in e n t u m m a lu m») jest tylko
. przykryte, ale nie usuniętpe.
<center>454.</center>
{{tab}}Niesprawiedliwość. — Nic znaleźli innego sposobu zadowolenia pożądliwości bez krzywdy drugich. %
<center>455.</center>
{{tab}}JA“) jest nienawistne: ty, Mitonie*), pokrywasz je. ale go przez to nie usuwasz; jesteś tedy zawsze nienawistny. -Nie; skoro bowiem postępujemy, jak to czynimy, uprzejmie
wzglądem całego świata* znika powód aby nas nienawidzić. — To prawda, gdyby w owem j a nienawidziło sią jedynie przykrości, których przezeń doznajemy. Ale, jeśli go nienawidzę dlatego że jest niesprawiedliwe, że się czyni ośrodkiem wszystkiego, będę go nienawidzi! zawsze.
(contracted; show full)
<center>457.</center>
{{tab}}Każdy jest wszystkiem sobie samemu; z jego śmiercią bowiem wszystko dla niego umiera. I stąd pochodzi, iż każdy mniema, że jest Wszystkiem dla wszystkich. Nie trzeba sądzić, o naturze wedle nas, ale wedle nie).
<center>458.</center>
{{tab}}„Wszystko, co jest w świecie, jest pożądliwością ciała, albo pożądliwością oczu, albo pychą żypia: libido sen
-tiendi, libido s  ci  en d i, I i b i d o d o m i n a n d di, libido dominandi1)“. Nieszczęsna owa przeklęta ziemia, którą te trzy rzeki ogniste raczej rozpalają niż wilżą! Szczęśliwi będący nad temi wodami nie zanurzeni, nie porwani, ale nieruchomi i niewzruszeni; nie stojący ale siedzący w niskiej i pewnej pozycji, z której nie podnoszą się przed światłem, ale, spocząwszy
'J Przekład z pierwszego listu św, Jana, II. 16. „Żądzo czucia, żądza wiedzenia, żądza panowania.“

(contracted; show full)
<center>461.</center>
{{tab}}Trzy pożądliwości zrodziły trzy sekty1), i filozofowie uczynili nie co insze, jak tylko poszli za jedną z trzech pożądliwości.
<center>462.</center>
{{tab}}Szukanie prawdziwego dobra. — Ogól ludzi mieści dobro w majątku i W dobrach zewnętrznych, lub co najmniej w rozrywce. Filozofowie pokazali czczość tego wszystkiego, i pomieścili je gdzie mogli.
<center>463.</center>
{{tab}}Przeciw filozofom którzy mają Boga b
.ez Jezusa Chrystusa.
Filozofowie. — Wierzą, iż sam tylko Bóg godzien jest aby go kochano i podziwiano, i zapragnęli być kochani i podziwiani przez ludzi, a nie znają swojego skażenia. Jeżeli czują gorącą chęć ubóstwiania go i podziwiania i znajdują W tem swą główną radość, niechaj się uważają za dobrych, doskonale! Ale jeżeli się okazują w tem oporni, jeżeli nie mają innej skłonności jak tylko chcieć się usadowić w szacunku ludzi, i czerpią swą doskonałość jedynie W tem, iż, nie niewoląc ludzi, każą im znaj(contracted; show full)
<center>468.</center>
{{tab}}Żadna inna religja nie nakazała nienawidzić samego siebie. Żadna inna religja nie może się tedy podobać tym którzy się nienawidzą i którzy szukają istoty naprawdę godnej miłości. I tacy, jeżeli nigdy nie słyszeli o religji Boga który się poniżył, chwyciliby się jej natychmiast.
'j Aluzja do ustępu z Rozmów. IV. 6. który Pascal streszcza w
r Ie fragm. 80. ») „Kiedy się nam nastręczy jakiś przedmiot, iibyśmy się

<center>469.</center>
{{tab}}Czuję, że mogłem nie być, albowiem j a polega na mojej myśli; zatem j a, który myślę, nie istniałbym, gdyby zabito moją matkę nim otrzymałem życie. Nie jestem tedy istnieniem koniecznem. Nie jestem także wiecznym ani nieskończonym; ale widzę dobrze, że jest w naturze istota konieczna, wieczna i nieskończona.
<center>470.</center>
(contracted; show full)
<center>641.</center>
{{tab}}Jest to oczywiście lud stworzony jimyślnie aby służył za świadectwo Mesjaszowi (Is. XLIII, 9; XLIV, 8). Przechowuje księgi, kocha je i nie rozumie ich. I wszystko to jest przepowiedziane: iż sądy boże będą im powierzone, ale jak zapieczętowana księga.
') Ibid. XXIX, 14. ') T.. niedokończone rozumowanie ino na. myśli, że prawo, o którem Bóg mówi musi być inne, ni* to co oni