Revision 500407 of "Wikiskryba:Vearthy/brudnopis3" on plwikisource[[Indeks:Myśli (Blaise Pascal)]]
<center>461.</center>
{{tab}}Trzy pożądliwości zrodziły trzy sekty1), i filozofowie uczynili nie co insze, jak tylko poszli za jedną z trzech pożądliwości.
<center>462.</center>
{{tab}}Szukanie prawdziwego dobra. — Ogól ludzi mieści dobro w majątku i W dobrach zewnętrznych, lub co najmniej w rozrywce. Filozofowie pokazali czczość tego wszystkiego, i pomieścili je gdzie mogli.
<center>463.</center>
{{tab}}Przeciw filozofom którzy mają Boga bez Jezusa Chrystusa.<br />
{{tab}}{{roz|Filozofowi}}e. — Wierzą, iż sam tylko Bóg godzien jest aby go kochano i podziwiano, i zapragnęli być kochani i podziwiani przez ludzi, a nie znają swojego skażenia. Jeżeli czują gorącą chęć ubóstwiania go i podziwiania i znajdują W tem swą główną radość, niechaj się uważają za dobrych, doskonale! Ale jeżeli się okazują w tem oporni, jeżeli nie mają innej skłonności jak tylko chcieć się usadowić w szacunku ludzi, i czerpią swą doskonałość jedynie W tem, iż, nie niewoląc ludzi, każą im znajdować szczęście w miłowaniu ich, powiem iż ta doskonałość jest ohydna. Jakto! poznali Boga, i nie zapragnęli jedynie aby ludzie go kochali, ale aby ludzie poprzestali na nich! Żądali być przedmiotem dobrowolnego szczęścia ludzi!
<center>464.</center>
{{tab}}{{roz|Filozofowi}}e. — Jesteśmy pełni rzeczy, które nas wyrzucają na zewnątrz.
Instynkt daje nam uczuć, że trzeba nam szukać szczęścia poza sobą. Namiętności pchają nas na zewnątrz, nawet gdyby się nie nastręczały przedmioty dla pobudzenia ich. Przedmioty zewnętrzne kuszą nas same z siebie i wołają, nawet kiedy nie myślimy o nich. Tak więc, filozofowie daremnie mówią: «Schrońcie się w samych siebie, znajdziecie tam wasze
') Stoicy, epikurejczycy i dogmatyści.
dobro“: nie wierzymy im; a ci, którzy wierzą, są najbardziej puści i głupi.
<center>465.</center>
{{tab}}Stoicy mówią: „Wejdźcie wewnątrz samych siebie, a tam znajdziecie spokój“; i to nie jest prawda.
Inni mówią: „wyjdźcie na zewnątrz; szukajcie szczucia w rozrywce“; i to nie jest prawda; przychodzą choroby.
Szczęście nie jest ani poza nami, ani w nas; jest w Bogu, i poza nami i w nas.
<center>466.</center>
{{tab}}Gdyby nawet Epiktet doskonale widział drogę, powiada ludziom: „idziecie fałszywą“,; pokazuje) że trzeba iść inną, ale nie prowadzi na nią. Tą drogą jest, chcieć tego, czego Bóg: chce; jedynie Chrystus tam prowadzi: Via, Veritas.
Błędy samego Zenona.
<center>467.</center>
{{tab}}Racje pozorów. — Epiktet. Ci którzy mówią: „Cierpisz na głowę1)...“, to nie to samo. Jesteśmy pewni swego zdrowia, a słuszności nie; w istocie jego słuszność była głupstwem.
A mimo to uważał ją za dowiedzioną, mówiąc: „Albo jest w naszej mocy, albo nieï). Ale nie spostrzegał, iż nie jest w naszej mocy kierować sercem, i błędnie wyciągał wnioski, stąd, iż istnieli chrześcijanie.')
<center>468.</center>
{{tab}}Żadna inna religja nie nakazała nienawidzić samego siebie. Żadna inna religja nie może się tedy podobać tym którzy się nienawidzą i którzy szukają istoty naprawdę godnej miłości. I tacy, jeżeli nigdy nie słyszeli o religji Boga który się poniżył, chwyciliby się jej natychmiast.
'j Aluzja do ustępu z Rozmów. IV. 6. który Pascal streszcza we fragm. 80. ») „Kiedy się nam nastręczy jakiś przedmiot, iibyśmy się
<center>469.</center>
{{tab}}Czuję, że mogłem nie być, albowiem j a polega na mojej myśli; zatem j a, który myślę, nie istniałbym, gdyby zabito moją matkę nim otrzymałem życie. Nie jestem tedy istnieniem koniecznem. Nie jestem także wiecznym ani nieskończonym; ale widzę dobrze, że jest w naturze istota konieczna, wieczna i nieskończona.
<center>470.</center>
{{tab}}„Gdybym ujrzał cud, powjadają, nawróciłbym się“1). .Jak mogą upewniać iż zrobiliby to, czego nie znają? wyobrażają sobie, że to nawrócenie polega na ubóstwieniu, które wchodzi z Bogiem niby w stosunek i obcowanie takie jak oni sobie wyobrażają. Prawdziwe nawrócenie polega na tem, aby się unicestwić przed tą wszechistotą którą pogniewaliśmy tyle razy, i która może sprawiedliwie zgubić nas w każdej godzinie; aby uznać, że nie możemy nic bez niej i że nie zasłużyliśmy u niej na nic prócz niełaski. Polega na tem. aby poznać, że jest nieprzezwyciężona sprzeczność między Bogiem a nami, i że bez pośrednika nie może być mowy o porozumieniu.
<center>471.</center>
{{tab}}Niesłusznem jest, aby się ktoś przywiązywał do mnie, choćby to czynił z przyjemnością i chętnie. Oszukiwałbym tych, w którychbym rodził to uczucie; nie jestem bowiem niczyim celem, i nie mam czem ich zadowolić. Czy nie jestem bliski śmierci? i oto przedmiot ich przywiązania umrze. Zatem, tak samo jak byłbym winien wzbudzenia wiary w fałsz, chociażbym o nim przekonał łagodnie, i choćby weń uwierzono z przyjemnością, i mnie uczyniono tem przyjemność, tak samo zawiniłbym gdybym się kazał kochać. A jeżeli pociągam ludzi aby się przywiązywali do mnie, powinienem ostrzec tych którzy byliby gotowi zgodzić się na kłamstwo, iż nie powinni w nie Wierzyć, choćby to było dla mnie z największą korzyścią; i tak samo że nie powinni przywiązywać się do mnie; trzeba bowiem, aby obrócili życie i starania na podobanie się Bogu lub szukanie go.
') Por. Fragm. 263.
<center>472.</center>
{{tab}}Własna1) wola nie zadowoli się nigdy, gdyby nawet miała w mocy wszystko, czego pragnie; ale jest się zadowolonym z chwilą gdy się tego wyrzec. Bez niej, nie można być niezadowolonym; przez nią, nie można być zadowolonym.
<center>473.</center>
{{tab}}Wyobraźmy sobie ciało pełne myślących członków.
<center>474.</center>
{{tab}}Członki. Zacząć od tego. — Aby umiarkować miłość, którą jesteśmy winni samemu sobie, trzeba sobie wyobrazić ciało pełne myślących członków (jesteśmy bowiem członkami całości), i rozpatrzyć, jak każdy członek powinienby siebie kochać, etc...
<center>475.</center>
{{tab}}Gdyby nogi i ręce miały osobną wolę, utrafiłyby w swój porządek jedynie poddając tę osobną wolę woli głównej, wladnącej calem ciałem. Poza nią, znajdują się w bezrządzie i nieszczęściu; natomiast pragnąc jedynie dobra całego ciała, osiągają, własne.
<center>476.</center>
{{tab}}Trzeba kochać jeno Boga, a nienawidzić jeno siebie.
Gdyby noga była zawsze nieświadoma, że należy do ciała, i gdyby było ciało, od któregoby była zawisła, gdyby miała tylko świadomość i miłość siebie samej, i gdyby przyszła do poznania że należy do ciała od którego zawisła, cóż za żal, cóż,za wstyd swego ubiegłego życia, iż była bezużyteczną ciału, które napełniało ją życiem, które byłoby ją unicestwiło, gdyby ją odrzuciło i odłączyło od siebie, tak jak ona odłączała się od niego! .Cóż za prośby, aby ją zachowało przy sobie! z jaką uległością dałaby się rządzić woli która Włada ciałem, aż do zgody nawet aby ją odcięto, jeśli trzeba! albo też straciłaby swą właściwość, jako członek; trzeba bowiem, aby cały świat godził się chętnie ginąć dla ciała, będącego tem jednem dla którego jest wszystko.
<center>477.</center>
{{tab}}Fałszem jest, iżbyśmy byli godni by inni nas kochali, niesprawiedliwe jest abyśmy chcieli,tego. Gdybyśmy się rodzili rozsądni i obojętni, i znali siebie i drugich, nie dawalibyśmy naszej woli folgi w tej skłonności. Rodzimy się z nią wszelako; rodzimy się tedy, niesprawiedliwi, wszystko bowiem myśli o sobie. To jest przeciw wszelkiemu porządkowi; trzeba myśleć o powszechności; skłonność ku sobie jest początkiem wszelkiego nierządu, w wojnie, w zarządzie państwa, w ekonomji. w poszczególnem ciele człowieka. Wola jest tedy skażona.
O ile członkowie przyrodzonych i obywatelskich społeczności dążą do dobra ciała, same społeczności powinny dążyć do innego bardziej powszechnego ciała, którego są członkami. Powinno się tedy dążyć do powszechności. Rodzimy się tedy niesprawiedliwi i skażeni.1)
<center>478.</center>
{{tab}}Kiedy chcemy myśleć o Bogu, czyż niema nic coby nas odwracało, kusiło nas do myślenia o czem innem? Wszystko to jest złe i urodzone z nami.
<center>479.</center>
{{tab}}Jeżeli jest Bóg, trzeba kochać tylko jego, a nie doczesne stworzenia. Rozumowanie bezbożników w Mądrości oparte jest jeno na tem, że niema Boga. „To przyjąwszy, powiadają, cieszmyż się tedy stworzeniami.“ W braku czego, lepszego. Ale, gdyby mieli do kochania Boga, nie wyciągnęliby takiego wniosku, ale wręcz przeciwny. I to jest konkluzja mędrców: „Jest Bóg, nie cieszmyż się tedy stworzeniami.“
Wszystko zatem co nas zachęca abyśmy się przywiązali do stworzeń, jest złe, skoro to nam przeszkadza albo służyć Bogu jeśli go znamy, albo szukać go jeśli nie znamy. Owo jesteśmy pełni pożądliwości; jesteśmy tedy pełni złego; powinniśmy zatem nienawidzić samych siebie i wszystkiego co nas, zachęca do innego przywiązania prócz Boga.
<center>480.</center>
{{tab}}Aby sprawić by członki były szczęśliwe, trzeba aby miały wolę i aby ją stosowały do ciała.
<center>481.</center>
{{tab}}Przykłady bohaterskich śmierci Lacedemonczyków i innych nie wzruszają nas wcale; cóż nam bowiem z tego? Ale przykład śmierci męczenników wzrusza nas; są to bowiem nasze członki. Istnieje między nami a nimi wspólny węzeł; stałość ich może zrodzić naszą stałość, nie tylko przykładem, ale ponieważ, być może, zasłużyła naszą. Nic podobnego W przykładach pogan; niema związku między nami a nimi; tak jak nie staje się nikt bogatym bogactwem obcego człowieka, ale staje się bogaty bogactwem ojca lub męża.
<center>482.</center>
{{tab}}Moral. — Stworzywszy niebo i ziemię, które nie czują szczęścia swego istnienia, Bóg zapragnął uczynić istoty które-by go znały, i któreby tworzyły ciało myślących członków. Nasze członki bowiem nie czują szczęścia swej spójni, swej cudownej inteligencji, troski z jaką natura tchnęła w nie ducha i starała się o ich wzrost i trwanie. Jakże byłyby szczęśliwe gdyby to czuły, gdyby to widziały! Ale trzebaby na to aby miały inteligencję aby to znać, i dobrą wolę aby zgodzić się na wolę powszechnej duszy. Gdyby, otrzymawszy Inteligencję, posługiwały się nią aby zatrzymywać w sobie samych pożywienie, nie dając mu przechodzić do innych członków, byłyby nie tylko niesprawiedliwe, ale jeszcze i nędzne, i raczej nienawidziłyby siebie niż kochały: .ile że ich szczęście, jak również ich obowiązek, polega na tem, aby godzić się na przodownictwo całkowitej duszy do której przynależą, która ich miłuje lepiej niż one miłują same siebie.
<center>483.</center>
{{tab}}Być członkiem, znaczy nie mieć życia, istnienia i ruchu inaczej jak przez wspólność z ciałem i dla ciała.
Oddzielny członek, straciwszy z oczu ciało do którego przynależy, ma już tylko znikome i śmiertelne istnienie; mimo
to,, myśli że jest wszystkiem, i nie widząc kolo siebie ciała od któregoby zależał, mniema iż zależy jeno od siebie i chce uczynić sam siebie ośrodkiem i ciałem. Ale, nie mając W sobie samym zasady życia, schodzi jeno na manowce i zdumiewa się w niepewności swego istnienia, czując dobrze że nie jest ciałem, a mimo to nie widząc aby byt członkiem ciała. Wreszcie, kiedy dochodzi do poznania siebie, staje się jakoby wrócony sobie i miłuje się już tylko dla ciała; żałuje swych minionych zbląkań.
Nie mógłby z natury swojej miłować innej rzeczy, inaczej niż dla siebie samego i aby ją sobie zniewolić, ponieważ każda rzecz miłuje siebie więcej niż wszystko. Ale, kochając ciało, kocha samego siebie, ponieważ ma istnienie tylko w niem, przez nie i dla niego: qui adhaeret Deo, unus spiritus est.')
Ciało kocha rękę; a ręka, gdyby miała wolę, powlnnaby kochać się w taki sam sposób jak dusza ją kocha.') Wszelka miłość sięgająca poza to, jest niesprawiedliwa.
Adhaerens Deo unus spiritus est. Kocham siebie, ponieważ jestem członkiem Chrystusa; kocham Chrystusa, ponieważ jest ciałem, którego jestem członkiem. Wszystko jest jedność, jedno jest w drugiem, jak trzy Osoby.
<center>484.</center>
{{tab}}Dwa prawa wystarczają dla kierowania całą Rzeczpospolitą chrześcijańską, lepiej niż wszystkie prawa polityczne.
<center>485.</center>
{{tab}}Prawdziwą i jedyną cnotą jest tedy nienawidzić siebie, jesteśmy bowiem nienawistni przez swą pożądliwość, a szukać istoty naprawdę godnej kochania, aby ją kochać. Ale, ponieważ nie możemy kochać tego co jest'zewnątrz nas, trzeba kochać istotę któraby była w nas, a któraby nie była nami; i to jest prawdą dla każdego ze wszystkich ludzi. Owóż, jedynie
') I Cor. VI. 17, „Kto Się łączy z Bogiem, jest z nim jednym duchem.“ ') t j. z punktu widzenia całego ustroju.
Istota powszechna jest taką. Królestwo bo że jest w nas: dobro powszechne jest w nas, jest nami samymi i nie jest
<center>486.</center>
{{tab}}Za czasu niewinności człowieka godność człowieka polegała na tem, aby posługiwać się i władać stworzeniami: dziś, aby oddzielać się od» nich i czynić ich poddanym.
<center>487.</center>
{{tab}}Fałszywą jest wszelka religja, która, w swojej Wierze, nie ubóstwia Boga jako zasady wszystkich rzeczy, i która, w swojem poczuciu moralnem, nie kocha jedynego Boga jako celu wszystkich rzeczy.
<center>488.</center>
{{tab}}... Ale niemożliwe jest, aby Bóg był kiedykolwiek celem, jeżeli nie jest zasadą. Kierujecie wzrok ku górze, ale stoicie nogami na piasku: ziemia osunie się, i padniecie spoglądając
<center>489.</center>
{{tab}}Jeżeli istnieje jedna zasada wszystkiego, musi być jeden cel wszystkiego: wszystko przez niego, wszystko dla niego. Trzeba tedy, aby prawdziwa religja uczyła nas ubóstwiać tylko jego i kochać tylko jego. Ale, ponieważ nie jesteśmy zdolni ubóstwiać tego czego nie znamy i kochać czego innego jak siebie, trzeba aby religja, która uczy o tych obowiązkach, pouczała nas. także o tej niemocy, i aby nam także wskazała lekarstwa. Uczy nas, że wszystko straciliśmy -przez jednego człowieka, i zerwał się związek między Bogiem a nami, i że, przez jednego człowieka, związek ten się naprawił.
Rodzimy się tak sprzeczni z tą miłością Boga, a jest ona tak potrzebna, iż musimy snać rodzić się winni, albo Bóg byłby niesprawiedliwy.
<center>490.</center>
{{tab}}Ludzie, nie będąc nawykli tworzyć wartości, lecz tylko nagradzać je tam gdzie je znajdą istniejące, sądzą o Bogu wedle samych siebie.
<center>491.</center>
{{tab}}Cechą prawdziwej religji powinno być to, i ż zniewala do kochania swego Boga. To jest bardzo słuszne, a mimo to żadna nie nakazała tego: nasza to uczyniła. Powinna także przeznać pożądliwość i niemoc; nasza to uczyniła. Powinna dostarczyć na nie lekarstwa: jednem z nich jest modlitwa. Żadna religja nie prosiła Boga o to aby go kochać i iść
<center>492.</center>
{{tab}}Kto nie nienawidzi w sobie miłości Własnej, i tego instynktu który go skłania do uczynienia się Bogiem, jest bardzo zaślepiony. Kto nie widzi, iż niemasz nic sprzeczniejszego ze sprawiedliwością i prawdą? fałszem bowiem jest, abyśmy na to zasługiwali; niesprawiedliwe zaś i niemożebne jest osiągnąć to, skoro wszyscy proszą o to samo. Jest to zatem jawna niesprawiedliwość, W którejśmy się zrodzili, której nie możemy się wyzbyć, a której trzeba się wyzbyć.
Mimo to, żadna religja nie zauważyła iżby to był grzech, ani byśmy W nim byli zrodzeni, ani byśmy byli zmuszeni mu się opierać, ani nie pomyślała o tem by nam dać nań lekarstwo.
<center>493.</center>
{{tab}}Prawdziwa religja wskazuje nam nasze obowiązki, nasze słabości (pychę i pożądliwość), oraz lekarstwa (pokorę, umartwienie).
<center>494.</center>
{{tab}}Trzebaby, aby prawdziwa religja pouczała o wielkości, o nędzy, aby budziła szacunek i wzgardę dla samego siebie: miłość i nienawiść.
<center>495.</center>
{{tab}}jeżeli niepojętein zaślepieniem jest żyć nie dochodząc czem się jest, straszliwem znowuż zaślepieniem jest żyć źle, wierząc w Boga.
<center>496.</center>
{{tab}}Doświadczenie ukuzuje nam olbrzymią różnicę między dewocją a dobrocią.
łif&s-
<center>497.</center>
{{tab}}Przeciw tym, którzy, ufając w mi los i e rdzi e Boga, grzęzną w niedbalstwie, nie pełniąc dobrych uczynków. — Jako iż dwoma źródłami naszych grzechów są pycha i lenistwo, Bóg odkrył nam w sobie dwa przymioty aby je uleczyć: swoje miłosierdzie i swoją sprawiedliwość. Wlaściwem sprawiedliwości jest, że pognębia pychę, choćby nawet czyny były i najświętsze, et non intres in j u d i c i u m'), etc.; wlaściwem miłosierdzia jest to, iż zwalcza lenistwo, zapraszając do dobrych czynów, wedle tego ustępu: .Miłosierdzie Boga zachęca do pokuty“2); i ten drugi o Nini-witach: „Czyńmy pokutę, aby przekonać się, czy przypadkowo nie ulituje się3) nas.“ Miłosierdzie tedy nie tylko nie uprawnia do gnuśności, ale, wręcz przeciwnie, jest to przymiot zwalczający ją stanowczo; tak iż, zamiast mówić: „Gdyby Bóg nie byl miłosierny, trzebaby czynić wszelkiego rodzaju wysiłki ku cnocie“, należy mówić, przeciwnie: że dlatego że Bóg jest miłosierny, trzeba czynić wszelakie wysiłki.
<center>498.</center>
{{tab}}Prawda, iż wstąpienie na drogę pobożności, jest uciążliwe. Ale ta uciążliwość nie pochodzi z pobożności która zaczyna w nas być, ale z bezbożności pozostałej w nas jeszcze. Gdyby zmysły nasze nie sprzeciwiały się pokucie, I gdyby nasze skażenie nie sprzeciwiało się czystości Boga, nie byłoby w tem nic dla nas uciążliwego. Cierpimy jedynie w miarę jak grzech, który jest nam przyrodzony, opiera się nadprzyrodzonej łasce: serce nasze czuje się rozdarte między sprzecznemi wysiłkami. Ale byłoby bardzo niesprawiedliwem przypisać ten gwałt Bogu który nas pociąga, zamiast przypisać go światu który nas wstrzymuje. Tak dziecko, które matka wyrywa z ramion złodziei, powinno, W męce którą cierpi, kochać tkliwy i słuszny gwałt tej która wywalcza mu swobodę, a nienawidzić jeno gwałtowną i ty-rańską przemoc tych którzy je nieprawnie przytrzymują. Naj-
') P., CXLI1, 2. „Nie wdawaj się w »ąd.“ ') R o m., II, 4, ') Joua». III, 9.
okrutniejszą wojną jaką Bóg może wydać ludziom W tein życiu, to zostawić ich bez tej wojny którą im przyniósł swem przyjściem. „Przyszedłem przynieść wojnę“1) powiada; i, aby pouczyć o tej wojnie: „Przyszedłem przynieść miecz i ogień“2). Przed nim świat żył w tym fałszywym pokoju.
<center>499.</center>
{{tab}}Dzieła zewnętrzne. — Niema nic tak niebezpiecznego jak to co się podoba Bogu i ludziom. Stany bowiem które podobają się Bogu i ludziom, mają jedną rzecz która podoba się Bogu, a drugą która podoba się ludziom. Tak wielkość św. Teresy: Bogu podoba się głęboka pokora jej objawień; ludziom podoba się ich światło. Silą się tedy na umór naśladować jej słowa, mniemając iż naśladują jej stan i że tem samem kochają to co Bóg kocha i osiągają stan który Bóg kocha.
Lepiej jest nie pościć i czuć się tem upokorzonym, niż pościć i puszyć się. Faryzeusz, celnik'1).
Na coby mi się zdało pamiętać o tem, jeśli to może zarówno pomóc mi .i zaszkodzić, i że wszystko zależy od błogosławieństwa Boga, którego udziela jedynie rzeczom uczynionym dla niego, i wedle jego prawideł i jego drogami? Sposób jest tu równie ważny co rzecz sama, a może bardziej, skoro Bóg może ze zla wydobyć dobro, zasię bez Boga dobywa się zlo z dobra.
<center>500.</center>
{{tab}}Zrozumienie słów dobre i złe.
<center>501.</center>
{{tab}}Pierwszy stopień: zyskać naganę czyniąc źle, a pochwałę czyniąc dobrze. Drugi stopień: ani pochwały, ani hagany.
<center>502.</center>
{{tab}}Abraham nie wziął nic dla siebie, jeno tylko dla swoich sług*); tak, sprawiedliwy nie bierze nic ze świata, ani z poklasków świata dla. siebie; jedynie tylko dla swoich namięt-
>) Math., X. 34. ») Łuk. XII, 49. >) Łuk. XVIII, 9-14. 'l Kiedy zwyciężył króla Sodomy. (G c n., XIV, 24.)
ności, któremi posługuje się jak władca, powiadając jednej: Idź, a drugiej: Chodź. S u b te e r i t a p p e t i t u s tu u s'), W ten sposób ujarzmione namiętności jego są cnotami: sknerstwo, zazdrość, gniew; sam Bóg przypisuje je sobies) i są równie dobrze cnotami jak łagodność, litość, stałość, które są również namiętnościami. Trzeba posługiwać się niemi jak niewolnicami, i, zostawiając im ich pokarm, bronić aby dusza go nie przyjęła; kiedy bowiem namiętności są paniami, stają się przywarą i wówczas one to udzielają duszy swego pokarmu i dusza karmi się nim i zatruwa.
<center>503.</center>
{{tab}}Filozofowie uświęcili błędy, strojąc w nie samego Boga: chrześcijanie uświęcili cnoty.
<center>504.</center>
{{tab}}Sprawiedliwy działa wiarą w najdrobniejszych rzeczach; kiedy gani swoje sługi, pragnie ich nawrócenia przez ducha bożego, i prosi Boga aby ich poprawił, i spodziewa się tyleż po Bogu co po swoich przyganach, i prosi Boga aby błogosławił jego kary. I tak samo w innych uczynkach.
<center>505.</center>
{{tab}}Wszystko slworzone aby ni i stopnie mogą n
stać się nam zabójcze, nawet rzeczy u służyły; jako, w naturze, mury mogą nas zabić, s zabić, jeśli nie idziemy z pomiarkowanlem. Najmniejsze poruszenie oddziaływa na całą naturę; morze całe zmienia się od jednego kamyka“). Tak, w łasce, najmniejszy uczynek wypływa, przez swoje następstwa, na wszystko. Wszystko zatem jest ważne.
W każdym uczynku trzeba zważać, poza uczynkiem, nasz stan obecny, przeszły, przyszły, i stan innych osób na które oddziaływa; i widzieć związki wszystkich tych rzeczy. A wówczas będziemy bardzo powściągliwi');
<center>506.</center>
{{tab}}Oby Bóg nie liczył nam naszych grzechów, to znaczy wszystkich skutków i następstw naszych grzechów, które są
5 G e n. IV. 7. „lobie będzie przynależeć jego chuć“. ») E x o d. XX. 5. ») Knrtezjusz. 4) Skierowane przeciw hiźncj moralności kazuintów.
straszliwe, nawet Y najmniejszych błędów, jeśli się chce śledzić je bez miłosierdzia!
<center>507.</center>
{{tab}}Poruszenia łaski, zatwardziałość serca, okoliczności zewnętrzne1).
<center>508.</center>
{{tab}}Aby zrobić z czlowjeka Świętego, trzeba aby się to stało przez łaskę; kto o tem wątpi, ten nie wie co jest Święty i co jest człowiek.
<center>509.</center>
{{tab}}Filozofowie. — Ładna rzecz, krzyczeć na człowieka który się nie zna, aby szedł sam z siebie do Boga! A dopiero?: rzec to człowiekowi który się zna!
<center>510.</center>
{{tab}}Człowiek nie jest godny Boga, ale nie jest niezdolny stać się go godnym.
jest niegodnem Boga zespolić się z człowiekiem pełnym nędzy; ale nie jest niegodnem Boga wydobyć go z jego nędzy,
<center>511.</center>
{{tab}}Jeśli chcemy rzec, iż człowiek jest zbyt małą rzeczą aby zasłużyć na obcowanie z Bogiem, trzeba być bardzo wielkim aby o tem sądzić.
<center>512.</center>
{{tab}}Jest ona cala ciałem Chrystusa, w jego gwarze'), ale nie można rzec iż jest całem ciałem Chrystusa, Połączenie dwóch rzeczy bez zmiany nie sprawia aby można było powiedzieć iż jedna staje się drugą: tak dusza łączy się z ciałem, ogień z drzewem, bez zmiany; ale trzeba zmiany, któraby sprawiła, iż postać jednej rzeczy staje się postacią drugiej, jak w połączeniu Słowa z człowiekiem.
Ponieważ moje ciało bez duszy nie tworzyłoby człowieka, zatem dusza moja skojarzona z jaką bądź materją uczyni
będące świadectwem Opatrzności Bożej. Czyją «w a r ę (p a t o is) mial Pascal w tym fragmencie na myśli, nic jest wyiaśnionc.
moje ciało. Nie odróżnia warunku koniecznego od warunku wystarczającego: skojarzenie jest konieczne, ale nie wystarczające: ramią lewe nie jest prawem. Nieprzenikliwość jest właściwością ciał. Tożsamość de numer oz punktu widzenia tego samego czasu wymaga tożsamości materji. Tak, gdyby Bóg skojarzy! moją duszą z jakiem ciałem w Chinach, to samo ciało, idem numéro, byłoby w Chinach; ta sama rzeka, która płynie tutaj, jest idem numéro z tą, która płynie równocześnie w Chinach.') 513.
Dlaczego Bóg ustanowił modlitwą.
1“ Aby udzielić swoim stworzeniom zaszczytu przyczyno-
2° Aby nas pouczyć od kogo mamy cnotę.
3° Aby nam dać zasłużyć inne cnoty przez pracę.')
(Ale, aby utrzymać przywilej, daje modlitwę komu się mu podoba.)
Zarzut: Ale człowiek pomyśli, że ma modlitwę z samego
To niedorzeczne; skoro bowiem, mając wiarę, nie można mieć cnót, w jaki sposób miałoby się wiarę?, czy większe jest oddalenie od niedowiarstwa do wiary, niż od wiary do cnoty?
<center>513.</center>
{{tab}}
Zasługa to dwuznaczne słowo.
Meruit a bere eden p to rem.“)
Meruit a m s a c ra m mbra tange e.“)
Digno t m s a c r a me mbratanger e.«)
Non sum d i g n u 7)
Qui man dicat i dig u s.«)
') Cały ten ustęp jest dyskus ą nad teorjami za wartemi w pi
smach Kartezjusza To zna człowiek nabożny
awą modlitwę, po ekąd pr yczy ną. sprawcą dob a które peln,
'l Inne, bo mod tą; przez prac ę. przez pracę
modlitwy. ') Olf. Wielką S hotę: Zasłużył na to aby mieć zbawcę4'
') Olf. na Wielki ątek: „Za łużył aa to aby dotyka się tak iwię
tych członków.“ Hymn Vexil a regis: „Cod emu dotykać
się tak (Świętych członków.“ ') Lu . VII, 6. „Nie je tem godzien“
'I I C o r.. XI, 29 „Kto poiywa niegodnie1;.
Dignu s ęst acci pere,')
Hignare me.')
Bóg zobowiązany jest jedynie w miarę swych przyrzeczeń. Przyrzekł użyczyć sprawiedliwości modlitwom“), modlitwą przyrzekł jedynie dzieciom przyrzeczenia.®)
Św. Augustyn powiedział wyraźnie, iż sprawiedliwemu odjęte będą siły. Ale powiedział to przypadkiem; mogło się bowiem zdarzyć, iż sposobność do tego powiedzenia nie byłaby się nastręczyła. Ale znowuż zasady jego ujawniają, iż, skoro sposobność się nastręczyła, niepodobna mu było nie powiedzieć tego, lub powiedzieć coś przeciwnego. Jest to zatem więcej musieć to powiedzieć przy nadarzonej sposobności, niż powiedzieć skoro się nadarzyła: jedno jest koniecznością, drugie przypadkiem. Obie zaś rzeczy są wszystkiem, czego można żądać.
<center>514.</center>
{{tab}}„Starajcie się o zbawienie swoje z trwogą“6).
Dowody modlitwy: P e t e n t i d a b i t u r6). Zatem jest w naszej mocy prosić. W przeciwieństwie do . . .: niema go, ponieważ niema daru, któryby się modlił o to; skoro bowiem niema zbawienia, a dar jest, niema modlitwy.
Sprawiedliwy nie powinienby już tedy spodziewać się w Bogu, nie powinien bowiem spodziewać się, ale silić się uzyskać to o co prosi.
Osądźmy tedy, iż, skoro człowiek jest dziś nieprawością od czasu pierworodnego grzechu, i że Bóg nie chce, aby tą drogą nie oddalał się od niego, nie oddala się odeń jedynie mocą owego pierwszego działania.
Zatem, tym, którzy się oddalają, brak jest owego pierwszego działania, bez którego człowiek nie oddala się od Boga; a ci, którzy się nie oddalają, posiadają je. Zatem, ci, którzy byli jakiś czas nawiedzeni łaską przez to pierwsze
'j A p o c. IV, 11 „Godzien jest przyjąć“. a) Roni IX, 8 „Uznaj mnie za godnego.“ ») Math. VII, 7. <) Wyrażenie Św. Pawła, Rom., IX, 8: t. zn. wybranym. 1 PhUipp,. II, 22. «) „Proszącemu będzie dane“ (Math.. VII, 47).
działanie, przestają się.modlić dla braku tego pierwszego dzia-
Później, Bóg poniechuje pierwszego w lem znaczeniu...
<center>515.</center>
{{tab}}Wybrani nie będą znali swoich cnót, a potępieni ogromu swoich zb'rodni: „Panie, kiedyż widzieliśmy cię iżbyś łaknął, pragnął“ etc.?')
<center>516.</center>
{{tab}}Rom., III, 27. „Chwała wykluczona: przez jakie prawo? czynów? nie, przez prawo wiary“. — Zatem wiara nie jest w naszej mocy jak czyny prawa, i dano nam ją w inny
<center>517.</center>
{{tab}}Pocieszcie się: nie od siebie powinniście się spodziewać,') ale, przeciwnie, powinniście się spodziewać, nie spodziewając się niczego od siebie.
<center>518.</center>
{{tab}}Wszelkiego stanu ludzie, nawet zgoła męczennicy, winni się lękać, wedle Pisma.
Największą karą czyśca jest niepewność sądu. Deus
<center>519.</center>
{{tab}}Multi crediderunt in eum. Dicebatergo Jesus: .Si manseritis... VERE mei discipuli «ritis, et VERITAS L1BERABIT VOS. — Responde-runt: Semen A bra h a e su m u s, e t n e m i n i s e rv i-mus unquam.4)
Wielka jest różnica między uczniami a prawdziwymi uczniami. Poznaje się ich, mówiąc im, że prawda ich wyzwoli. Jeżeli bowiem odpowiedzą, że są wolni i że w Ich
') Matlh.. XXV, 37 i 44. '') Łaski Jezusa Chrystusa, 'j „Bóg ukryty“. (Isaj. XLV. 15). ') „Wielu weń uwierzyło. I rzeki Jezus:
Abrahama i nikomułmy nie służyli“. (Joh., VIII. 30.)
PASCAL. MYŚLL DZIAŁ VII. _ 177
mocy jest wyjść z niewoli djabła, są wprawdzie uczniami, ale nie prawdziwymi uczniami.
<center>520.</center>
{{tab}}Prawo nie zniweczyło natury, ale oświeciło ją; łaska nie zniweczyła prawa, ale wprowadziła je w czyn.
Wiara otrzymana przy chrzcie jest źródłem całego życia chrześcijan i nawróconych.
<center>521.</center>
{{tab}}Laska będzie zawsze w świecie — a także natura tak iż jest ona poniekąd naturalna. I tak, zawsze bądą na nim pelagjanie, i zawsze katolicy, i zawsze walka; ponieważ pierwsze narodziny czynią jednych, a laska drugich narodzin czyni drugich.
<center>522.</center>
{{tab}}Prawo zniewalało do tego, czego nie dawało. Laska daje to, do czego zniewala.
<center>523.</center>
{{tab}}Cala wiara polega na Chrystusie i na Adamie, a cała moralność na pożądliwości i lasce.
<center>524.</center>
{{tab}}Niema nauki bardziej pożytecznej człowiekowi niż ta oto, która poucza go o jego podwójnej zdolności otrzymywania i tracenia łaski, z przyczyny podwójnego niebezpieczeństwa na które jest wciąż narażony: rozpaczy lub pychy.
<center>525.</center>
{{tab}}Filozofowie nie zalecali uczuć odpowiadających tym dwom stanom.
Wzbudzali poczucia czystej wielkości, a to nie jest stan człowieka.
Wzbudzali poczucia czystego poniżenia, a to nie jest stan człowieka.
Trzeba poczucia poniżenia, nie z natury, lecz z pokuty; ' nie aby w niem pozostać, ale aby iść ku wielkości. Trzeba poczucia wielkości, nie z zasługi ale z laski, i po przejściu przez poniżenie.
<center>526.</center>
{{tab}}Nędza pcha do rozpaczy, duma do zarozumienia. Wcielenie ukazuje człowiekowi wielkość jego nędzy, przez wielkość lekarstwa jakiego było trzeba.
<center>527.</center>
{{tab}}Znajomość Boga bez znajomości własnej nędzy rodzi pychę. Znajomość własnej nędzy bez znajomości Boga rodzi rozpacz. Znajomość Jezusa Chrystusa stanowi pośrodek, ponieważ w niej znajdujemy i Boga i swoją nędzę.
<center>528.</center>
{{tab}}Jezus Chrystus jest to Bóg, do którego zbliżamy się bez pychy, i przed którym uniżamy się bez rozpaczy.
<center>529.</center>
{{tab}}... Nie uniżenie, któreby nas czyniło niezdolnymi do dobrego, ani też świętość wolna od zła.
<center>530.</center>
{{tab}}Powiadał mi raz ktoś, iż doznaje wielkiej radości i ufności, wstając od spowiedzi. Inny powiadał mi, iż czuje wówczas lęk. Pomyślałem na to, iż z tych dwóch uczyniłoby się jednego sprawiedliwego, i że każdy z nich chybia w tem iż nie staje mu uczucia tego drugiego. Toż samo zdarza się często i w innych rzeczach.
<center>531.</center>
{{tab}}Ten, kto zna wolę swego pana, będzie srożej karany, z przyczyny siły, jaką mu daje ta świadomość. Qui j u s -tus est, justifie etur ad hue1), z przyczyny mocy Jaką mu daje sprawiedliwość. Od tego, który więcej otrzymał, będą więcej żądać z przyczyny siły jaką ma w tej pomocy.
<center>532.</center>
{{tab}}Pismo dostarczyło ustępów dla pocieszenia wszystkich stanów, i dla obudzenia lęku we wszystkich stanach.
Natura uczyniła pono toż samo przez swoje dwie nieskończoności, przyrodzone i moralne; zawsze bowiem bę-
') A poc.Ł XXII. 11. „Kto jest sprawiedliwy, niech się jeszcze
dziemy mieli górę i dól, bardziej i mniej zdatnych, bardziej wyniosłych i bardziej nędznych, dla poniżenia naszej pychy, i podniesienia naszej ohydy.
<center>533.</center>
{{tab}}Comminatum cor, św. Paweł, oto charakter chrześcijański. Alba cię m i a nowa la, nie znam cię już,1) Corneille, oto charakter nieludzki. Charakter ludzki jest zgoła przeciwny.
<center>534.</center>
{{tab}}Istnieją tylko dwa rodzaje ludzi: jedni sprawiedliwi, uważający się za grzeszników; drudzy grzesznicy, uważający się za sprawiedliwych.
<center>535.</center>
{{tab}}Powinniśmy być bardzo wdzięczni tym, którzy nas ostrzegają o przywarach, upokarzają nas bowiem; pouczają, iż staliśmy się pł-zedmiotem Wzgardy, nie przeszkadzając iż możemy popaść W to samo na przyszłość, ile że mamy na to dosyć innych wad. Skłaniają do ćwiczeń poprawczych ł wyzbycia się jakiejś przywary.
<center>536.</center>
{{tab}}Człowiek jest taki, iż, skoro mu będziemy powtarzali że jest głupcem, uwierzy W to; jeżeli będzie to wmawia! samemu sobie, też uwierzy. Albowiem człowiek prowadzi sam w sobie wewnętrzną rozmowę, którą należy dobrze pokierować: Cor rumpunt bon o s mores c o 11 o q u i a p r a -va.2) Trzeba, ile tylko można, zachowywać milczenie, i rozmawiać jedynie o Bogu, o którym wiemy że jest prawdą; i w ten sposób wpaja się ją samemu sobie.
<center>537.</center>
{{tab}}Chrystjanizm jest dziwny. Nakazuje człowiekowi uznać, że jest- szpetny a nawet ohydny; i nakazuje chcieć mu być podobnym Bogu. Bez tej przeciwwagi, wywyższenie to uczyniłoby go szkaradnie próżnym, lub też poniżenie to uczyniłoby go straszliwie plugawym.
') Corneille, H o r a c c . II, 3. =) I C o r.. XV, 33 [cytat 7. Me-nandra:,Złe rozmowy psuju dobre obyczaje“.
<center>538.</center>
{{tab}}Jak mało dumy budzi w chrześcijaninie wiara, iż jest zespolony z Bogiem! z jak malem obrzydzeniem przyrównywa się robakom ziemnym!
Piękny sposób przyjmowania życia i śmierci, dobra i zła!
<center>539.</center>
{{tab}}Jaka różnica między żołnierzem a kartuzem') na punkcie posłuszeństwa? są bowiem jednako posłuszni i zależni, i w jednako uciążliwych ćwiczeniach. Ale żołnierz spodziewa się zawsze zostać panem, a nie zostaje nim nigdy (wodzowie bowiem i książęta nawet są zawsze niewolnikami i zależnymi); ale spodziewa się zawsze i pracuje wciąż, aby to osiągnąć; podczas gdy kartuz czyni ślub, iż będzie zawsze jeno podległym. Tak więc nie różnią się w wiekuistej niewoli, jaką obaj znoszą zawsze, ale w nadziei, którą jeden ma zawsze, a drugi nigdy.
<center>540.</center>
{{tab}}Nadzieja posiadania prawdziwego dobra, jaką mają chrześcijanie, zmieszana jest z prawdziwą radością zarówno jak z obawą; nie są jak ludzie, którzyby się spodziewali kró- . lestwa, nie posiadając zeń nic, jako poddani; ale spodziewają się świętości, wyzwolenia od grzechu, i mają już w sobie coś 7. tego.
<center>541.</center>
{{tab}}Nikt nie jest tak szczęśliwy jak prawdziwy chrześcijanin, ani tak rozsądny, cnotliwy, miły.
<center>542.</center>
{{tab}}Jedynie religja chrześcijańska czyni człowieka wraz m i -lym i szczęśliwym. Człowiek światowy nie może być wraz miłym i szczęśliwym.1).
<center>543.</center>
{{tab}}Przedmowa. — Metafizyczne dowody Boga są tak oddalone od rozumowania ludzi, i tak zawiłe, że mało do nas
') Kartuz jest tu typem religijnego człowieka. ») Gdy*, aby być miłym, trzeba poświęcać siebie drugim; aby być szczęśliwym, drugich
trafiają; a gdyby nawet zdały się dla niektórych, zdałyby się tylko przez tę chwilę, przez którą mają przed oczyma ten dowód; w godzinę później lękają się iż się omylili.
Q uo d curiositate cognoverunt, superbia
Oto wynik znajomości Boga zdobytej bez Jezusa Chrystusa, mianowicie, iż się obcuje bez pośrednika z Bogiem, którego poznało się bez pośrednika. Przeciwnie ci, którzy poznali Boga przez pośrednika, znajij swoją nędzę.
<center>544.</center>
{{tab}}Bóg chrześcijan, to Bóg, który daje uczuć duszy, że jest jej jedynem dobrem; że cały jej spoczynek jest w nim i że nie znajdzie radości w czem innem jak tylko w kochaniu go. Równocześnie każe jej brzydzić się przeszkodami, które ją powstrzymują i bronią kochać Boga wszystkiemi silami. Miłość własna i pożądliwość, które ją zatrzymują, są jej nieznośne. ÓW to Bóg dal jej uczuć, iż posiada w sobie ten osad miłości własnej, który ją gubi, i że 011 jeden może ją uleczyć.
<center>545.</center>
{{tab}}Jezus Chrystus uczynił nie co innego, jak tylko pouczył ludzi że kochają samych siebie, że są niewolnicy, ślepi, chorzy, nieszczęśliwi i grzeszni; że trzeba aby ich wyzwolił, oświecił, uświęcił i uleczył; iż osiągną to, nienawidząc samych siebie i idąc za nim przez nędzę i śmierć krzyżową.
<center>546.</center>
{{tab}}Bez Jezusa Chrystusa trzeba być człowiekowi w grzechu i w nędzy; z Jezusem Chrystusem człowiek jest wolny od grzechu i nędzy. W nim cala nasza cnota i cala szczęśliwość. Poza nim jeno grzech, nędza, błąd, ciemności, śmierć, rozpacz.
<center>547.</center>
{{tab}}Bóg przez Jezusa Chrystusa. Znamy Boga jedynie przez Chrystusa. Bez tego Pośrednika, nie istnieje
'j „Co przez ciekawość poznali, przez pychę utracili“, reminis-
żadne obcowanie z Bogiem; przez Chrystusa znamy Boga. Wszyscy ci, którzy silili się poznać Boga i dowieść go bez Chrystusa, znaleźli jeno bezsilne dowody. Zasię aby dowieść Chrystusa, mamy proroctwa, będące pewnym i namacalnym dowodem. I skoro te proroctwa się spełniły i wynik dowiódł ich prawdziwości, zawierają one pewnośC tych prawd1), a tem samem dowód boskości Jezusa Chrystusa. W nim tedy i przez niego znamy Boga. Poza tem, i bez Pisma, bez grzechu pierworodnego, bez koniecznego Pośrednika zapowiedzianego i przybyłego, nie można bezwarunkowo dowieść Boga, ani też uczyć prawdziwej nauki i prawdziwej moralności. Ale przez Chrystusa i w Chrystusie możemy dowieść Boga, i głosić 'moralność i naukę. Chrystus jest tedy prawdziwym Bogiem ludzi.
Ale równocześnie poznajemy naszą nędzę, ten Bóg bowiem jest nie czem innem niż Ratownikiem naszej nędzy. Tak więc; nie możemy dobrze poznać Boga inaczej, niż poznając swoje nieprawości.
To też, ci, którzy znali Boga nie znając swojej nędzy, nie uwielbili Boga, ale siebie przezeń uwielbili. Quia non cognovit per sapientiam, placuit Deo per stuli itiam p ra e d i c a t i o n i s sal vos facere2).
<center>548.</center>
{{tab}}Nie tylko nie znamy Boga inaczej niż przez Chrystusa, ale i siebie samych znamy jedynie przez Chrystusa; znamy życie i śmierć jedynie przez Chrystusa. Poza Chrystusem, nie wiemy ani co to nasze życie, ani śmierć, ani Bóg, ani my
Tak więc, bez Pisma, które ma za jedyny przedmiot Chrystusa, nie znamy nic i widzimy jedynie ciemności i pomieszanie w naturze Boga i we własnej naturze.
') Grzechu pierworodnego i odkupienia.!]lCo r., I, 21, „Ponieważ ludzie nie poznali Boga przez mądrość, spodobało się Bogu niedorzecznością proroctwa zbawić (tych którzy uwierzą)“.
<center>549.</center>
{{tab}}Nie tylko niemożliwem, ale bezcelowem jest znać Boga bez Chrystusa. Nie oddalili się odeń, ale przybliżyli; nie uniżyli się, ale...
Quo q u i s q u a m optimus est, pessimus, si hoc ipsum, quod optimus est, adscribat sibi.1)
<center>550.</center>
{{tab}}Kocham ubóstwo, ponieważ Jezus Chrystus je kochał. Kocham dostatki, ponieważ dają sposób wspomożenia nieszczęśliwych. Dochowuję wiary wszystkim, nie piacę ziem tym którzy mnie źle czynią, ale życzę im stanu podobnego mojemu, w którym nie doświadcza się złego ani dobrego ze strony ludzi. Staram się być sprawiedliwym, prawdomównym, szczerym i wiernym wobec wszystkich; żywię tkliwość serca dla tych z którymi Bóg zespoli! mnie ściślej; i, czy to jestem sam, czy na widoku ludzi, mam we wszystkich czynnościach przed oczyma Boga, który ma je sądzić i któremu je wszystkie poświęciłem.
Oto jakie są moje uczucia, i codziennie błogosławię Odkupiciela, który je we mnie włożył, i który, z człowieka pełnego słabości, nędzy i pożądliwości, pychy i ambicji, uczynił człowieka wolnego od wszystkich tycli błędów silą swojej łaski; jej to należy się wszystka chwała, ile że sam z siebie mam jeno nędzę i grzech.
<center>551.</center>
{{tab}}Dignior plagis quam osculis non timeo
<center>552.</center>
{{tab}}
<center>553.</center>
{{tab}}Grób Jezusa Chrystusa. — Chrystus był na krzyżu zmarły ale widzialny. W grobie jest zmarły i ukryty.
Chrystus pogrzebion jest przez samych świętych.
Chrystus nie uczynił w grobie żadnych cudów.
Jedynie święci wchodzą tam.
Tam to Jezus Chrystus czerpie nowe życie, a nie na krzyżu.
'j „Przez co ktoś jest najlepszym, staie się najgorszym, jeżeli to że jest najlepszym przypisuje sobie. »( „Choć bardziej godny plag
Jest to ostatnia tajemnica Męki i Odkupienia.
Chrystus uczy żywy, umarły, pogrzebiony, zmartwychwstały.
Chrystus nie miał gdzie spocząć na ziemi jak tylko w grobie.
Nieprzyjaciele przestali go dręczyć at w grobie, 555.
Tajemnica Jezusa. — Jezus cierpi w swojej męce udręczenia jakie zadają mu ludzie; ale w konaniu cierpi udręczenia jakie zadaje sam sobie: turbare semetipsum;1) jest to męczarnia ręki nie ludzkiej, ale wszechmocnej, trzeba bowiem być wszechmocnym, aby ją ścierpieć.
Jezus szuka jakiejś pociechy bodaj u swoich trzech najdroższych przyjaciół'), a oni śpią; prosi ich, aby wytrwali trochę z nim, oni zaś opuszczają go z zupełną niedbałością, mając tak mało współczucia, iż nie zdołało ich ono powstrzymać ani na chwilę od snu. I tak Jezus wydany był sam na gniew Boży.
Jezus jest jedynym na ziemi, nie tylko tym który odczuwa i podziela jej mękę, ale który ją zna: jedynie niebo i on mają tę świadomość.
Jezus jest wogrodzie, nie w ogrodzie rozkoszy jak pierwszy Adam, gdzie zgubił siebie i cały rodzaj ludzki, ale w ogrodzie mąk, gdzie zbawił siebie i cały rodzaj ludzki.
Cierpi tę mękę i to opuszczenie W okropności nocy.
Sądzę, iż Jezus nigdy się nie skarżył poza tym jednym razem; ale wówczas skarży się, jak gdyby nie mógł już powściągnąć swego bezmiernego bólu: „Smutna jest dusza moja aż do śmierci“.
Jezus szuka towarzystwa i ulgi u ludzi. To jedyny raz W jego życiu, jak sądzę. Ale nie znajduje ich, uczniowie bowiem śpią.
Jezus będzie konał aż do skończenia świata; nie trzeba spać przez ten czas.
>) Joan. XI. 33. „Zafrasował się.“ Małlh, XXVI, 37.
abtedsssysb
W tem powszechnem opuszczeniu, widząc iż przyjaciele, których wybrał' aby czuwali z nim, śpią, Jezus gniewa się, z przyczyny niebezpieczeństwa na jakie narażają nie jego ale siebie samych; ostrzega ich z serdeczną tkliwością, jaką zachowa! dla nich mimo ich niewdzięczności, o dobru ich i zbawieniu, i ostrzega ich że duch jest ochoczy ale ciało mdłe.')
Jezus, znalazłszy ich znowu śpiących (jako iż ani wzgląd na niego ani na siebie samych nie powściągną! ich), ma tę dobroć iż nie budzi ich i zostawia ich w spoczynku2).
Jezus modli się w niepewności życzeń Ojca, i lęka się śmierci; ale, poznawszy je, idzie naprzeciw ofiarować się jej: Eamtis. Processif. (Joannes.)
Jezus prosił ludzi, i nie wysłuchali go.
Jezus, podczas gdy uczniowie spali, uzyskał ich zbawienie. Zyskał je każdemu ze sprawiedliwych podczas gdy spali, i w nicości przed ich urodzeniem, i w grzechach od ich urodzenia.
Prosi jedynie raz, aby go kielich minął, a i to z poddaniem; a dwa razy, aby się spełnił jeśli trzeba.“)
Jezus w smutku.
Jezus, widząc iż wszyscy jego przyjaciele śpią, a wszyscy wrogowie czuwają, zdaje się całkowicie swemu Ojcu.
Jezus nie Widzi w Judaszu jego nieprzyjaźni, ale rozkaz Boga którego kocha, i daje temu świadectwo, skoro go nazywa przyjacielem.4)
Jezus wydziera się uczniom aby rozpocząć konanie; trzeba się wyrwać najbardziej bliskim i poufałym aby go naśladować.
Jezus cierpi konanie i najsroższe męki, módlmy się tedy dłużej.
Błagamy miłosiernego Boga, nie aby nas zostawił w pokoju w grzechach, ale aby nas od nich uwolnił.
Gdyby Bóg nam dał nauczycieli ze swej poręki, och! jakże trzebaby ich słuchać z chętnego serca! Próby i nieszczęścia są niechybnie tymi nauczycielami.
1) Matlh.. XXVI, 40-41. ') Ibid. 43-44. ») Mntth,, XXVI, 39, 42 i 44. «1 Matlh., XXVI, 50.
— Pociesz się, nie szukałbyś mnie, gdybyś mnie nie znalazł.
Myślałem o tobie w mojem konaniu; wylewałem oto krople krwi dla ciebie.')
Raczej kusisz mnie niż doświadczasz siebie, rozważając czy uczyniłbyś taką a taką nieistniejącą rzecz: ja ją uczynię w tobie, jeżeli się stanie.
Daj się wieść moim prawidłom; patrz, jak dobrze powiodłem Dziewicę i świętych, którzy mi pozwolili działać
Ojciec miłuje wszystko co JA czynię.
Czy chcesz, abym płacił ciągle moją ludzką krwią, a ty nie dasz łez nigdy?
Moją jest sprawą twoje nawrócenie: nie lękaj się i módl się z ufnością jak gdyby za mnie.
Jestem ci obecny przez moje słowo w Piśmie; przez mego ducha w Kościele i przez objawienia, przez moją władzę w księżach, przez moją modlitwę w wiernych.
Lekarze nie uleczą cię, W końcu bowiem umrzesz. To ja leczę, i czynię ciało nieśmiertelnem.
Znoś kajdany i niewolę cielesną; uwalniam cię obecnie tylko od duchowej.
Jestem ci więcej przyjacielem niż ten lub ów; uczyniłem bowiem dla ciebie więcej niż oni; oni nie wycierpieli tego co ja wycierpiałem, i nie umarliby dla ciebie w czasie twoich niewierności i okrucieństw, jak ja uczyniłem, i jak jestem gotów uczynić i czynię w moich wybranych i w Świętym Sakramencie.
Gdybyś znał swoje grzechy, zwątpiłbyś o sobie.
— Zwątpię tedy. Panie, wierzę bowiem, na twoje słowo, w ich złośliwość.
— Nie, bowiem ja, którym cię oświecił, mogę cię z nich uleczyć, i to, że ci to powiadam, jest znakiem, że chcę cię uleczyć. W miarę jak będziesz się kajał za nie, poznasz je,
') Luc. XXII. 44.
i będzie ci powiedziane: Spójrz na grzechy, które ci są odpuszczone. Czyń tedy pokutę za swe grzechy ukryte, i za tajemną złośliwość tych które znasz.
— Panie, oddaję ci wszystko.
_ Kocham cię żarliwiej niż ty ukochałeś swoje zmazy,
Niechaj mnie będzie stąd chwała, a nie tobie, robaku i prochu.
Spytaj się spowiednika, skoro moje własne słowa są ci źródłem grzechu, próżności lub ciekawości.
— Widzę mą otchłań pychy, ciekawości,, chuci. Niema żadnej styczności między mną a Bogiem, ani Chrystusem jako sprawiedliwym. Ale on stał się grzechem2) przeze mnie; wszystkie wasze plagi spadły na niego. Jest ohyd-niejszy ode mnie, i .nie tylko się mną nie brzydzi, ale uważa sobie za chlubę abym przyszedł ku niemu i wspomógł go.
Ale on uleczył się sarn, i tem bardziej uleczy mnie.
Trzeba dodać moje rany do jego ran, i przyłączyć się do niego, a on mnie zbawi zbawiając siebie. Ale nie trzeba mnożyć ich na przyszłość.
1 u m3). Cały świat bawi się w Boga, wyrokując: To jest dobre lub zle; zbytnio -się trapiąc lub weseląc wypadkami.
Czynić małe rzeczy jak wielkie, z przyczyny majestatu Chrystusa który je czyni w nas, i żyje naszem życiem; a wielkie jak mile i łatwe, z przyczyny swojej wszechmocy.
<center>554.</center>
{{tab}}Zdaje mi się, że Jezus Chrystus daje po zmartwychwstaniu dotykać tylko swoich ran: Noli me tangere4). Trzeba się nam zespalać jeno z jego cierpieniami..'
Dał siebie, jako śmiertelny, ku pożywaniu w czasie Wieczerzy, jako zmartwychwstały uczniom z Emaus, jako wniebowzięty caletfui Kościołowi.
') „...jak nieczysty bioto“. 2) II Cor. V, 21. ') Gen., IU, 5: .Będziecie jako Bóg. świadomi dobrego i złego“. 4) „Nie tykaj mnie“ Joan.. XX.. 17.
<center>555.</center>
{{tab}}Nie porównywaj się do innych, ale do mnie. Jeśli mnie nie znajdziesz w tych do których się porównywasz, porównywasz się do kogoś ohydnego. Jeśli mnie znajdziesz, porównaj się. Ale co będziesz porównywał? czy siebie, czy mnie w tobie? Jeżeli siebie, jest to ktoś ohydny. Jeżeli mnie, porównywasz mnie ze mną. Owo jestem Bogiem we wszystkiem.
Mówię do ciebie i wspieram cię często radą, ponieważ twój przewodnik nie może mówić do ciebie; nie chcę bowiem, aby ci zbywało przewodnika.
I być może czynię to na jego prośby, i w ten sposób on prowadzi cię, mimo że ty tego nie widzisz. Nie szukałbyś mnie, gdybyś mnie nie posiadał.
Nie lękaj się tedy.
DZIAŁ ÓSMY.
<center>556.</center>
{{tab}}.. . Blużnią temu czego nie znają. Religja chrześcijańska polega na dwóch punktach1); zarówno ważnem jest ludziom znać je, i zarówno niebezpiecznem nie znać ich; i zarówno jest rzeczą miłosierdzia bożego, iż daio znaki obu.
A mimo to, wyciągają wniosek, iż jeden z tych punktów nie istnieje,-) z tego co powinnoby ich upewnić o drugim! Mędrców, którzy głosili, że jest tylko jeden Bóg, prześladowano, żydów nienawidzono, chrześcijan jeszcze więcej. Ujrzeli naturalnym rozumem, iż, jeżeli istnieje na ziemi prawdziwa religja, bieg wszystkich rzeczy musi zmierzać do niej jako do swego środka.
Wszelki bieg rzeczy musi mieć za cel ugruntowanie i wielkość religji; ludzie winni mieć w sobie samych uczucia zgodne z tem co ona głosi; słowem, powinna być tak dalece celem i środkiem, do którego wszystkie rzeczy dążą, iżby, kto pozna jej zasady, mógł zdać sprawę i z całej natury człowieka w szczególności, i z całego porządku świata w ogólności. ...
1 na tej podstawie pozwalają sobie blużnić przeciw religji chrześcijańskiej, ponieważ źle ją znają. Wyobrażają sobie, iż polega ona poprostu na wielbieniu Boga rozważanego w jego wielkości, potędze i wieczności; co jest właściwie d e i z m e in, prawie równie oddalonym od religji chrześcijańskiej, jak ateizm, który jej jest zupełnie sprzeczny. I z tego wnioskują,
że ta religja nie jest prawdziwa, ponieważ nie widzą jako wszystkie rzeczy schodzą się w stwierdzeniu tego punktu, iż Bóg nie objawia się ludziom z całą oczywistością z jaką mógłby to uczynić.
Ale niech wyciągają stąd jakie zechcą wnioski przeciw deizmowi, nie wywnioskują nic przeciw religji chrześcijańskiej, polegającej ściśle na tajemnicy Odkupiciela, który, jednocząc w sobie dwie natury, ludzką i boską, wydobył ludzi ze skażenia grzechu, aby ich pojednać z Bogiem w swojej boskiej osobie.
Objawia ona tedy ludziom wraz te dwie prawdy: i że jest Bóg, do którego ludzie są zdolni się wznieść, i że jest w naturze ska^a, która ich czyni niegodnymi Jego. Jednako ważne dla ludzi jest znać oba te punkty; jednako niebezpiecz-nem jest dla człowieka znać Boga nie znając swej nędzy, co znać swą nędzę nie znając Odkupiciela, który może z niej uleczyć. Jedna z tych znajomości rodzi albo pychę filozofów, którzy poznali Boga ale nie poznali swej nędzy, albo rozpacz niedowiarków, którzy poznali swoją nędzę bez Odkupiciela.
Tak więc, ponieważ jednako koniecznem jest dla człowieka znać te dwa punkty, równie właściwe jest miłosierdziu Boga dać je nam poznać. Religja chrześcijańska czyni to; na tem właśnie ona polega.
Zbadajcie porządek świata w tej mierze i spójrzcie, czy wszystkie rzeczy nie zmierzają do ugruntowania dwóch podstaw tej religji; ci, którzy błądzą, błądzą jedynie dlatego, iż nie widzą jednej z tych dwu rzeczy. Można tedy dobrze poznać Boga bez swojej nędzy, i swoją nędzę bez Boga; ale nie można poznać Chrystusa bez poznania razem i Boga i swojej nędzy. Chrystus jest przedmiotem wszystkiego, i ośrodkiem do którego wszystko zmierza. Kto zna jego, zna rację wszystkich rzeczy.
I oto dlaczego nie podejmę tu dowodzenia zapomocą naturalnych racyj bądź istnienia Boga, bądź. Trójcy, bądź nieśmiertelności duszy ani też żadnej z rzeczy tej natury; nie tylko ponieważ nie czułbym się dość silnym aby znaleźć w na-
turze coś dla przekonania zatwardziałych niedowiarków, ale jeszcze ponieważ te wiadomości bez Chrystusa są bezużyteczne i jałowe. Gdyby człowiek był przekonany, iż proporcje liczb są to prawdy niematerjalne, wieczne i zależne od pierwszej prawdy w której istnieją, a którą nazywamy {Eo-giem, nie uważałbym iż o wiele posunął się naprzód na drodze zbawienia.
Bóg chrześcijański, to nie jest wyłącznie twórca prawd geometrycznych i ładu żywiołów; to cząstka pogan i epikurejczyków. Nie jest,to tylko Bóg, ogarniający swą opatrznością życie i mienie człowieka, aby dać szczęśliwy ciąg lat tym, którzy go uwielbią; to cząstka żydów. Ale Bóg Abrahama, Bóg Izaaka, Bóg Jakóba, Bóg.chrześcijan, to Bóg miłości i pociechy; to Bóg, który napełnia duszę i serce tych których posiada; to Bóg, który daje im czuć wewnętrznie ich nędzę i swoje nieskończone miłosierdzie; który zespala się z treścią ich duszy; który napełnia ją pokorą, weselem, ufnością, miłością; który czyni ich niezdolnymi do innego celu prócz niego samego.
Wszyscy ci, którzy szukają Boga poza Chrystusem, i którzy czepiają się natury, albo znajdują się bqz żadnego światła któreby ich zadowoliło, albo osiągają sposób poznania Boga i służenia mu bez pośrednika; przez co popadają albo w ateizm albo W deizm, dwie rzeczy, któremi religja chrześcijańska brzydzi się prawie jednako.
H Bez Jezusa Chrystusa, światby nie istniał; trzebaby mu bowiem albo się rozpaść, albo stać się jakoby piekłem.
Gdyby świat istniał poto aby pouczyć człowieka o Bogu, boskość jego jaśniałaby ze wszech stron w niewątpliwy sposób; ale, ponieważ istnieje jedynie przez Chrystusa i dla Chrystusa, i dla pouczenia ludzi i o ich skażeniu i o ich odkupieniu, wszystko jaśnieje dowodami tych dwu prawd.
To, co się objawia w świecie, nie wskazuje ani zupełnego braku, ani jawnej obecności bóstwa, ale obecność Boga który się ukrywa. Wszystko nosi ten charakter.
Czyż jedyny, który zna naturę, ma ją znać jedynie poto, aby być nieszczęśliwym? jedyny, który ją zna, będzie jedynym nieszczęśliwym?
Nie trzeba tedy, aby nie widział zgoła nic; nie trzeba również, aby zeń widział tyle, by mniemał że go posiada; ale aby widział go dosyć by poznać te go stracił; aby bowiem poznać że się straciło, trzeba widzieć i nie widzieć: a to jest właśnie stan naszej przyrody.
Na co bądź się namyśli, nie zostawię go w spokoju.
<center>557.</center>
{{tab}}. . . Prawdą jest tedy, iż wszystko oświeca człowieka co do jego stanu, ale trzeba dobrze rozumieć: nie jest bowiem prawdą iż wszystko odsłania Boga, i nie jest prawdą iż wszystko kryje Boga. Ale prawdą jest, iż, równocześnie, i kryje się tym którzy go kuszą, i odsłania się tym którzy go szukają, ponieważ ludzie są równocześnie i niegodni Boga i zdolhi do poznania go; niegodni przez swoje skażenie, zdolni przez swą pierwotną naturę.
<center>558.</center>
{{tab}}Co wywnioskujemy tedy ze wszystkich tych mroków, jeśli nie naszą nlegodność?
<center>559.</center>
{{tab}}Gdyby Bóg nigdy nie objawił się ani trochę, ten wieczny niedostatek byłby dwuznaczny i mógłby równie dobrze wskazywać na nieobecność wszelkiego bóstwa, jak na to iż ludzie niegodni są go poznać. Ale to, iż pojawia się niekiedy, a nie zawsze, to odejmuje dwuznaczność. Jeżeli pojawił się raz, jest zawsze; nie można tedy wyciągnąć innego wniosku jak tylko że jest Bóg i że ludzie są go niegodni.
<center>559 bis.</center>
{{tab}}Istota wieczna jest zawsze, jeżeli jest raz.
<center>560.</center>
{{tab}}Nie pojmujemy ani chlubnego stanu Adama, ani natury jego grzechu, ani przelania onego na nas; sprawy te działy się w stanie natury zupełnie odmiennej niż nasza i przechodzą stan naszej obecnej pojętności.
Wszystkiego tego nie potrzebujemy wiedzieć, aby się ocalić; trzeba nam wiedzieć jedynie, że jesteśmy nędzni, skaleni, oderwani od Boga, ale odkupieni przez Jezusa Chrystusa; i oto czego mamy wspaniale dowody na ziemi.
Tak Więc, oba dowody skażenia i odkupienia czerpiemy z niedowiarków, którzy żyją W obojętności dla religji, i z ży-dów, którzy są jej nieubłaganymi wrogami.
<center>560 bis.</center>
{{tab}}Tak więc, cały wszechświat uczy człowieka albo że jest skażony, albo że jest odkupiony; wszystko 11111 powiada o jego wielkości lub nędzy. Opuszczenie od Boga objawia się W poganach, opieka Boga w żydach.
<center>561.</center>
{{tab}}Dwa są sposoby dowodzenia prawd naszej religji: jeden silą rozumowania, drugi powagą mówiącego.
Ludzie nie posługują się tym ostatnim lecz pierwszym; nie mówią: trzeba wierzyć, Pismo bowiem, które to mówi, jest boskie —; alé powiadają, iż trzeba wierzyć dla takiej a takiej racji, co stanowi słaby argument, ile że rozum da się nagiąć do wszystkiego.1)
<center>562.</center>
{{tab}}Niema na ziemi nic, coby nie ujawniało albo nędzy człowieka albo miłosierdzia Boga; albo niemocy człowieka bez Boga, albo potęgi człowieka z Bogiem.
<center>563.</center>
{{tab}}Będzie to jedną z rozpaczy potępionych, widzieć się pognębionymi przez własny rozum, którym silili się pognę-ibić religję chrześcijańską.
<center>564.</center>
{{tab}}Proroctwa, cudy nawet i dowody naszej religji nie są tego rodzaju, aby można było powiedzieć, iż są bezwarunkowo przekonywujące; ale są zarazem przekonywujące w tej mierze, iż nie można powiedzieć, że byłoby bezrozumnem im wierzyć.
') Zdaje się. że Pascal ma tu na myśli Kartczjusza i jej!» próby -dowiedzenia Boga i duszy rozumowaniem.
Tak więc, jest oczywistość i ciemność, aby oświecić jednych a zamroczyć drugich. Ale oczywistość jest taka, iż przewyższa, lub„.co najmniej wyrównywa oczywistość rzeczy przeciwnej: nie rozum tedy może nas skłonić aby nie iść za nią; może to być jeno pożądliwość i złośliwość serca. Tym sposobem jest dosyć oczywistości aby potępić, a nie dosyć aby przekonać; iżby się ujawniło, iż w tych, którzy za nią idą, łaska to, nie rozum, każe im iść za nią, w tych zaś którzy uciekają przed nią, pożądliwość to, nie rozum, każe uciekać
Vert discipuli, vere I s r a e I i t a, v e r e II-beri, vere cibus.')
<center>565.</center>
{{tab}}Uznajcie tedy prawdę religji w satnejże ciemności religji, w tej odrobinie świafła jaką mamy o niej, w obojętności poznania jej w jakiej żyjemy.
<center>566.</center>
{{tab}}Nie pojmujemy w żadnej mierze dziel Boga, jeśli nie przyjmiemy za zasadę, że chciał zaślepić jednych, a oświecić drugich.
<center>567.</center>
{{tab}}Dwie sprzeczne racje. Trzeba od tego zacząć: bez tego nie rozumiemy nic, i wszystko jest herezją; a nawet, na końcu każdej prawdy, trzeba dodać, iż pamiętamy o prawdzie przeciwnej.
<center>568.</center>
{{tab}}
<center>569.</center>
{{tab}}Zarzut. — Najwidoczniej Pismo św. pełne rzeczy niepodyktowanych przez Ducha św. — O d p o w i e d ź: Nie szkodzą tedy zgoła wierze. — Zarzut. Ale Kościół orzekł, że wszystko jest z Ducha św. — Odpowiedź. Odpowiem dwie rzeczy: najpierw, iż Kościół nigdy tego nie orzekał; powtóre, iż, gdyby byl orzekł, dałoby się tego bronić.
Wiele jest umysłów opacznych.
Dionizy posiadł miłość, był zdolny...2) '
') Jonnn, VIII, 31; I. 47; VIII, 36; IV, 56, „Prawdziwie uczniowie, prawdziwi» Izraelczyk, prawdziwie wolni, prawdziwy pokarm“. ') Komcntatorowie przypuszczają, iż notatka ta ma na myśli Dibnizego Arcopagitę. który byl zdolny pojąć św. Pawia i nawrócił się. (A c t. A po st., XVII. 34.)
A proroctwa przytoczone w Ewangelji, czy sa.dzicie, iż przytoczone są poto, aby was skłonić do wiary? Nie, poto aby was oddalić od wiary.
Kanoniczne. ..... Heretycy, na początku Kościoła,
służą do dowiedzenia prawd kanonicznych.
<center>570.</center>
{{tab}}Trzeba pomieścić w rozdziale Podstawy1) to co jest w rozdziale o Znakach, dotyczącego przyczyny figur: czemu przepowiedziano pierwsze przyjście Jezusa Chrystusa; czemu przepowiedziano je ciemno co do sposobu.
<center>571.</center>
{{tab}}Racja dlaczego Figury. — Mieli przemawiać do ludu cielesnego i uczynić go piastunem zakonu duchowego; iżby uwierzono w Mesjasza, trzeba było aby istniały poprzedzające go proroctwa, aby zwiastowali je ludzie niepodejrzani, ludzie nadzwyczajnej pobożności, gorliwości i wiary, i znani z tego całej ziemi. >
Aby to wszystko osiągnąć, Bóg wybrał ten lud cielesny, i dal mu w zakład proroctwa przepowiadające Mesjasza jako oswobodziciela i rozdawcę dóbr cielesnych, które ten lud uthiłowal. Dlatego lud ten umiłował wielką miłością swoich proroków, i wystawił na oczy całego świata te księgi które przepowiadają ich Mesjasza, upewniając wszystkie narody, iż przyjdzie w sposób przepowiedziany W księgach, otwartych dla wszystkich. Tak więc, ten lud, zawiedziony zelżywem i ubogiem przyjściem Mesjasza, stal się jego naj-okrutniejszym wrogiem. W ten oto sposób, lud najmniej w świecie podejrzany o to aby nam sprzyjał, i możliwie najbardziej ścisły i gorliwy w tem co tyczy jego prawa i proroków, przynosi nam je- nieskażone. Tak, właśnie ci którzy odrzucili i ukrzyżowali Jezusa Chrystusa, jako że byl im zgorszeniem, sami przechowują księgi świadczące o nim, i powiadające, iż będzie odtrącony i będzie zgorszeniem.
') Zapewne Podstawy wykładania Pisma św.
Odtrącając go, pokazali że to byl on; dowiedli go jednako i sprawiedliwi Żydzi którzy go przyjęli, i niesprawiedliwi którzy go odtrącili, ile że i jedno i drugie było przepowiedziane.
Dlatego to proroctwa mają znaczenie ukryte, duchowe, którego ten lud byl wrogiem, popod cielesnem, któremu sprzyjał. Gdyby znaczenie duchowe było jawne, nie byli zdolni go kochać i nie mogli go unieść; nie byliby dbali żarliwie
0 przechowanie swoich ksiąg i obrządków; a gdyby kochali te obietnice duchowe i gdyby je przechowali nieskażone aż do Mesjasza, świadectwo ich nie miałoby siły, ponieważ byliby jego przyjaciółmi.
Oto dlaczego dobrze było aby znaczenie duchowe było zakryte. Ale, z drugiej strony, gdyby było tak zakryte iż nie ujawniłoby się wcale, nie mogłoby służyć za dowód dla Mesjasza. Cóż tedy się dzieje? ukryto je popod doczesnem w mnóstwie ustępów, a odkryto jasno w kilku: czas“ naprzykład
1 stan świata przepowiedziano tak jasno, iż bardziej są jasne niż sloiice. I to znaczenie duchowe jest tak jasno wytłumaczone w kilku miejscach, iż, aby go nie uznać, trzeba było zaślepienia podobnego temu, w jakiem ciało pogrąża ducha kiedy mu jest poddany.
Oto więc jakie było postępowanie Boga. Znaczenie to pokryte jest, w niezliczonej mnogości ustępów, innem,' odsłonięte zaś w niektórych zrzadka, wszelako w taki sposób, iż miejsca, w których jest likryte, są dwuznaczne i mogą służyć dla obu wykładów; natomiast miejsca gdzie znaczenie to jest odsłonięte, są jednoznaczne, i mogą się nadać jedynie do wykładu duchowego.
Tak, iż' nie mogło to wprowadzić w błąd, i jedynie lud tak cielesny mógł się omylić.
Skoro bowiem przyrzeczono im obfitość dobra, kio im bronił rozumieć prawdziwe dobra, jeśli nie ich chciwość, która ściągała ten wykład do dóbr ziemi? zasię ci, którzy mieli dobro jeno w Bogu, odnosili je wyłącznie do Boga. Istnieją bowiem dwa pierwiastki, które dzielą między siebie wolę ludzi:
pożądliwość i miłość.1) Nie znaczy to, aby pożądliwość nie mogła istnieć z wiarą w Boga, i aby miłość nie mogła iść w parze z dobrami ziemi; ale pożądliwość posługuje się Bogiem a cieszy się światem; zasię miłość, przeciwnie.
Owo, ostateczny cel jest tem, od czego rzeczy biorą swoje miano. Wszystko, co nam przeszkadza doił dojść, nazywa się wrogiem. Tak stworzenia, mimo iż dobre, są wrogami sprawiedliwych kiedy odwracają ich od Boga; i sam Bóg jest wrogiem tych, których zakłóca pożądliwość.
Gdy więc słowo wróg zależy od ostatecznego celu, sprawiedliwi rozumieli przez nie swoje namiętności, cieleśnicy zaś rozumieli Babilończyków: tak więc, to wyrażenie było ciemne jedynie dla niesprawiedliwych. 1 oto co powiada Jezajasz: Signa I e g e in i n e i e c t i s m e i s,2) i że Chrystus będzie kamieniem zgorszenia.11) Ale „Błogosławieni ci, którzy się nim nie zgorszą!“4) Ozjasz, u 11./') powiada wyraźnie: „Gdzie jest mędrzec? usłyszy to co powiadam. Sprawiedliwi usłyszą: drogi Boga bowiem proste są; sprawiedliwi będą iść niemi, zasię złośliwi będą się potykali.“
<center>572.</center>
{{tab}}
<center>573.</center>
{{tab}}Hipoteza apostolów-szalbierzy.“)
Czas jasno, sposób ciemno.')
Pięć dowodów obrazowych. i() i i rsoo — Prorocy. \ 400 — Rozprószeni.») 575.
Zaślepienie — Pisma św. — Pismo, powiadają Żydzi, mówi, iż nie wiadomo skąd przyjdzie Chrystus, joh., VII, 27 — i XII, 54. Pismo powiada, że Chrystus trwa wiecznie a ten powiada, że umrze.
miłość Boga wolna od wszelkie i myśli ziemskiej. -),lz.. VIII. 16: „Zapieczętuj zakon między uczniami moimi“ ») Ibid., 14. 4l M»Uh.. XI. 6. ') XIV, 10. ) Por. Iragm. 801.;) Czas przyjścia przepowiedziany jest jasno, sposób pod przenośnią. ») Rozwinięcie tego we
2000
To też, powiada ŚW. Jan,1) nie uwierzyli, minio że uczynił tyle cudów, iżby się spełniło słowo Jezajasza: Oślepli ich, etc.
<center>574.</center>
{{tab}}Wielkość. — Religja jest rzeczą tak wielką, iż slusznem jest, aby ci, którzyby nie chcieli zadać sobie trudu szukania jej jeżeli jest ciemną, byli jej pozbawieni. Nacóż się tedy skarżą, skoro jest taka, aby ją można było znaleźć szukając?
<center>575.</center>
{{tab}}Wszystko obraca się dobrze dla wybranych, nawet niejasności Pisma; czczą je bowiem, z przyczyny jasności niebieskich. A wszystko obraca się na zle dla Innych, nawet jasności; bluźnią im bowiem z przyczyny ciemności, których“ nie rozumieją.
<center>576.</center>
{{tab}}Ogólne postępowanie świata wobec Kościoła; Bóg chcący oślepić i oświecić. — Skoro wypadki dowiodły boskości tych proroctw, trzeba tedy uwierzyć w resztę; i przez to widzimy taki porządek świata: gdy zaczęto zapominać o cudzie stworzenia świata i potopu, Bóg zsyła prawo i cuda Mojżeszowe, proroków którzy prorokują rzeczy poszczególne; aby zaś przygotować trwały cud, gotuje proroctwa i spełnienie; ale, ponieważ proroctwa mogą być podejrzane, chce sprawić aby były niepodejrzane, etc.
<center>577.</center>
{{tab}}Bóg posłużył się zaślepieniem tego ludu dla dobra wybranych.
<center>578.</center>
{{tab}}Jest dość jasności aby oświecić wybranych, i dość ciemności aby ich upokorzyć. Jest dosyć ciemności aby zamroczyć potępionych, a dosyć jasności aby ich potępić i odjąć im wszelką wymówkę. (Św. Augustyn, Montaigne Scbond.2)
Genealogja Jezusa Chrystusa w Starym Testamencie zamieszana jest między tyle innych bezużytecznych, iż nie można
') XII, 37—40. 3) Św. Augustyn w Ajjologii Scbondo przez Mon-
jej odróżnić, (idyby Mojżesz prowadził rejestr jedynie przodków Chrystusa, byłoby to zbyt widoczne. Gdyby nie zaznaczył genealogji Chrystusa, nie byłoby dosyć widoczne. Ale, ostatecznie, kto przyjrzy się bliżej, widzi genealogię Chrystusa wyraźnie zaznaczoną w księgach Tamar, Rut, etc.1)
Ci, którzy nakazywali te ofiary, znali ich bezużyteczność; ci, którzy głosili ich bezużyteczność, dopełniali ich wszelako.
Gdyby Bóg pozwolił tylko jedną religję, byłaby ona zbyt łatwa do poznania; ale, skoro przyjrzeć się bliżej, można snadnie rozróżnić prawdę w tem zamieszaniu.
Zasada: Mojżesz był to rozumny człowiek. Jeżeli tedy powodował się swoim rozumem, nie powiadał jasno nic, coby było wprost przeciw rozumowi.
Tak Więc, wszystkie bardzo wyraźne słabości 'są silą. Przykład: dwie genealogje św. Mateusza i św. Łukasza. Cóż jaśniejszego, że tego nie uczyniono w porozumieniu?
<center>579.</center>
{{tab}}Bóg (i apostołowie) przewidując iż nasiona pychy zrodzą herezję, i nie chcąc im dać okazji poczęcia się ze ścisłych terminów, pomieścił w Piśmie i w modlitwach Kościoła sprzeczne słowa i zdania, iżby wydały zczasem owoc.
Tak samo w nauce moralnej zawarł miłość, która wydaje owoce przeciw pożądliwości.
<center>580.</center>
{{tab}}Natura posiada doskonałości, dla okazania że jest obrazem Boga; i błędy, dla okazania że jest tylko jego obrazem.
<center>581.</center>
{{tab}}Bóg raczej chce nastroić wolę niż umysł. Doskonała jasność posłużyłaby umysłowi a zaszkodziła woli. Poniżyć pychę.
<center>582.</center>
{{tab}}Robimy sobie bożyszcze z samej prawdy; prawda bowiem poza miłością') nie jest Bogiem, jest jego obrazem
'j Gen., XXXVIII, 29'i R u th.. IV.. 17-22. Por. fragm. 743. *) Charité,
i bałwanem, którego nie trzeba kochać ani ubóstwiać; a tem-mniej nie trzeba kochać ani ubóstwiać jej przeciwieństwa, to znaczy kłamstwa.
Mogę, kochać zupełną ciemność; ale, jeśli Bóg zanurzy mnie wstanie pół-ciemności, to trochę ciemności, które w niej jest, mierzi mnie, i, ponieważ nie widzę w niej zalet zupełnej ciemności, nie podoba mi się to. Jest to błąd, i znak iż czynię sobie bożyszcze z ciemności, odrębnej od zakonu Boga. Owo trzeba ubóstwiać tylko jego zakon.
<center>583.</center>
{{tab}}Charlaki1) są to ludzie, którzy znają prawdę, ale podtrzymują ją tylko o tyle, o ile schodzi się z ich interesem;, ale poza tem poniechują jej.
<center>584.</center>
{{tab}}Świat istnieje dla praktykowania miłości i sądu, nie tak jak gdyby ludzie na nim wyszli dopiero co z rąk Boga, ale jakoby nieprzyjaciele Boga, którym dał, w lasce swojej, dość światła aby wrócili, jeśli chcą go szukać i iść za nim, ale też aby ich ukarać2), jeśli nie zechcą szukać go lub pójść za nim.
<center>585.</center>
{{tab}}Iż Bóg chciał się ukryć. — Gdyby istniała tylko jedna religja, Bóg byłby w niej bardzo oczywisty. Gdyby męczennicy istnieli tylko W naszej religji, również.-
Skoro Bóg tak się ukrył, wszelka religja, która nie powiada że Bóg jest ukryty, nie jest prawdziwa; a wszelka religja, która nie podaje tego przyczyny, nie jest pouczająca1). Nasza religja czyni to wszystko. Vere tu es Deus a b s c o n d i t u s.ł)
<center>586.</center>
{{tab}}Gdyby nie było ciemności, człowiek nie czułby swego skażenia; gdyby nie istniało światło, człowiek nie spodzie-
') Wé fragmencie tym. pisanym obcą ręką. znajduje się w tem miejscu słowo malingres, co do którego niema zupełnej zgodności, tak co do jego odczytania jak i rozumienia. 'J Dom.: ...ale te*. dość światła, aby ich ukarać, etc. ») Tą przyczyną jesl. i* ludzie stali się niegodnymi Boga. ') Is.. XLV. 15: „Zaiste, tyś jest Bóg ukryty“.
wałby się lekarstwa. Tak Więc, nie tylko sprawiedliwem, ale użytecznem jest dla nas, aby Bóg byl w części ukryty, a W części jartny, skoro jest jednako niebezpiecznem dla człowieka znać Boga nie znając swej nędzy, i znać swą nędzę nie znając Boga.
<center>587.</center>
{{tab}}Ta religja tak bogata w cuda, świętych, pobożnych, nieskazitelnych, uczonych i wielkich świadków; męczenników: królów (Dawid) panujących; Izajasz książę krwi — tak bogata W naukę, roztoczywszy wszystkie swoje cuda i całą mądrość, odrzuca to wszystko i powiada że niema mądrości ani znaków, ale krzyż i szaleństwo.1)
Ci bowiem, którzy przez te znaki i mądrość zyskali waszą wiarę i dowiedli wam swego posłannictwa, oświadczają wam, iż to wszystko w niczem nie może nas odmienić, ani uczynić zdolnymi do poznania i kochania Boga, jedynie cnota szaleństwa krzyża, bez mądrości i znaków; a bynajmniej nie znaki bez tej cnoty. Tak więc, nasza religja jest szalona, zważywszy jej istotną przyczynę, a mądra, zważywszy mądrość która do niej przygotowuje.
<center>588.</center>
{{tab}}Nasza religja jest mądra i szalona. Mądra, ponieważ jest najbardziej uczona, i najbardziej zaopatrzona w cudy, proroctwa, etc. Szalona, ponieważ nie to wszystko sprawia iż ją wyznajemy; jest to wprawdzie przyczyną potępienia tych którzy jej nie wyznają, ale nie wiary tych którzy ją wyznają. Wierzyć, każe im jeno krzyż, ne évacua ta sit crux1). I tak, św. Paweł, który przyszedł w mądrości i znakach, powiada, jż nie przyszedł ani w mądrości ani w znakach: ponieważ przybywał aby nawracać. Ale ci, którzy przychodzą jeno aby przekonywać, mogą powiedzieć, iż przychodzą w mądrości i znakach.
<center>588 bis.</center>
{{tab}}Sprzeczności. Nieskończona mądrość i szaleństwo religji.
Św. Paweł, I, Cor., I, 18. ») I, Cor., 17: „Iżby krzyż się nie
DZIAŁ DZIEWIĄTY.
<center>589.</center>
{{tab}}
jedyna. — Tak dalece nie jest to argumentem przeciw jej prawdziwości, iż, odwrotnie, to właśnie wskazuje że jest prawdziwą').
<center>590.</center>
{{tab}}W sprawach religji trzeba być szczerym: prawdziwi poganie, prawdziwi żydzi, prawdziwi chrześcijanie.
<center>591.</center>
{{tab}}
Nieświadomość Boga.2)
Falszywość innych religi j. - Nie mają świadków; ci3) mają. Bóg wyzywa inne religje, aby pokazały takie znaki: Izajasz, XLIII, 9, XLIV, 8.
<center>592.</center>
{{tab}}H i s t o t j a Chi nł). — Wierzą jedynie historjom; których świadkowie daliby sią wymordować.
(Który z dwu jest wiarygodniejszy, Mojżesz czy Chiny?)
Ńie chodzi o to, aby to widzieć zgrubsza; powiadam ^yain, jest tu dość1) nato, aby oślepić i aby oświecić.
Tem jednem słowem burzę wszystkie wasze rozumowania. „Ale Chiny zaciemniają“, powiadacie: a ja powiadam: Chiny zaciemniają, ale można w tem znaleźć jasność; szu-
Tak więc, wszystko co powiadacie działa dla jednego celu, a zgoła nie przeciw drugiemu. Zatem wspomaga, a nie szkodzi.
Trzeba tedy widzieć to w szczególe; trzeba wyłożyć karty na stół.
<center>593.</center>
{{tab}}Przeciw historji Chin. — Historycy Meksyku'), pięć słońc, z których ostatnie ma ledwie ośmset lat.
Różnica księgi otrzymanej od ludu, a takiej która kształtuje lud.
<center>594.</center>
{{tab}}Mahomet, bez powagi3). Musiałyby tedy jego racje być bardzo potężne, skoro mają tylko Własną silę.
Cóż tedy powiada? iż trzeba mu wierzyć.
<center>595.</center>
{{tab}}Psalmy śpiewane po całej ziemi.
Kto daje świadectwo Mahometowi? On sam. Jezus Chrystus chce aby jego świadectwa nie liczono za nic4).
Właściwość świadków sprawia, iż trzeba aby byli wszędzie i zawsze, a on, nędzny, jest sam.
<center>596.</center>
{{tab}}Przeciw Mahometowi. — Ewangelja św. Mateusza nie mniej jest św. Mateusza, niż alkoran Mahometa, cytuje ją bowiem wielu autorów z wieku na wiek; nawet wro. gowie, Celzus i Porfiry, nigdy nie zadali jej kłamu.
Alkoran powiada, że św. Mateusz był to zacny człowiek. Zatem, Mahomet sam byl fałszywym prorokiem, albo nazy-
1) W Piśmie św. -'j Aluija do Montaigne1!.. III, 6. ') Bez powagi proroctw. 4) Joann. V, 31.
wając zacnymi ludźmi szalbierzy, albo nie godząc się z tem, co powiadają o Chrystusie.
<center>597.</center>
{{tab}}Nie żądam, aby sądzono Mahometa z tego co w nim jest ciemne, i co można przedstawić jako sens tajemniczy, ale z tego, co w nim jest jasne, jak jego raj, i t. p.; w tem właśnie jest śmieszny. I dlatego niesłusznie jest brać jego ciemności za tajemnice, zważywszy iż jego jasności są śmieszne.
Inaczej w Piśmie św. Godzę- się, iż są w niem ciemności równie dziwaczne jak u Mahometa: ale są jasności cudowne, i proroctwa oczywiste i spełnione. Partja nie jest tedy równa. Nie trzeba mieszać i równać rzeczy, które podobne są sobie ciemnością, a nie jasnością która zasługuje aby szanować ciemności.
<center>598.</center>
{{tab}}Różnica między Chrystusem a Mahometem. — Mahomet, nie przepowiedziany; Chrystus przepowiedziany.
Mahomet, zabijając1); Chrystus, dając zabijać swoich.
Mahomet, zabraniając czytać; apostołowie, nakazując czytać.')
Wreszcie, sprzeczność idzie tak daleko, iż, o ile Mahomet obrał tę drogę aby po ludzku zwyciężyć, Chrystus obrał drogę aby po ludzku zginąć. I, zamiast wnioskować, iż, skoro Mahomet wygrał, mógł wygrać i Chrystus, trzeba powiedzieć, iż, skoro Mahomet wygrał, Chrystus musiał zginąć.
<center>602.</center>
{{tab}}Każdy człowiek może zrobić to, co zrobił Mahomet, nie uczynił bowiem cudów, nie byl przepowiedziany; żaden człowiek nie może uczynić tego, co uczynił Chrystus.
<center>603.</center>
{{tab}}Oparcie naszej wiary. Religja pogańska, jest dziś bez oparcia. Powiadają, iż niegdyś miała je w wy-
] To znaczy utrwalił swoja religią zabijając. ')' Św. Paweł. I TI ni.. IV. 13.
roczniach które mówiły. Ale co za księgi upewniają nas o tem? czy są tak godne wiary przez cnoty swoich autorów? Czy przechowano je z takiem staraniem, aby dawały pewność że nie uległy skażeniu?
Religja mahometańska ma za oparcie Alkoran i Mahometa; ale czy ten prorok, który miał być ostatniem oczekiwaniem świata, był przepowiedziany? i jakiż ma znak, któregoby nie miał tak samo każdy człowiek'chcący się ogłosić prorokiem? jakiemiż cudami on sam się chlubi? .jakich tajemnic uczył, wedle własnej jego tradycji? jakiej moralności i jakiego szczęścia?
Religję żydowską inaczej trzeba uważać w tradycji świętych ksiąg, a w tradycji ludu. Moralność jej i szczęście są w tradycji ludir śmieszne; ale są cudowne w tradycji ich Świętych (i z każdą religją tak samo; chrześcijańska bowiem jest bardzo różna w Księgach świętych i u kazuistów). Oparcie jej jest cudowne, jest niem najstarsza księga świata 1 naj-autentyczniejsza. Podczas gdy Mahomet, aby dać przetrwać swoje) księdze, zabronił jej czytać, Mojżesz, aby dać przetrwać swojej, wszystkim nakazał ją czytać').
Nasza religja jest tak boska, iż druga religia boska była tylko jej podstawą.-)
<center>604.</center>
{{tab}}Porządek. — Rozpatrzyć co jest jasnego i niezaprzeczonego w całym ustroju żydów.
<center>605.</center>
{{tab}}jedyna wiedza, która jest przeciw zdrowemu rozumowi i przeciw naturze ludzi, jest jedyną, która zawsze trwała wśród ludzi.
<center>606.</center>
{{tab}}Jedyna religja przeciw naturze, przeciw zdroWemu rozumowi, przeciw naszym przyjemnościom, jest jedyną, która zawsze była.
'j, D c u I e r.. XXXI. 11. ń « jednych wydaniach n e n a q u e 1 e
<center>607.</center>
{{tab}}Żadna religja prócz naszej nie uczyła, że czloUiieli rodzi się w grzechu, żadna sekta filozofów nie powiedziała tego; żadna nie mówi tedy prawdy.
Żadna sekta ani religja nie istniała zawsze na ziemi prócz jednej religji chrześcijańskiej.
Kto będzie sądził o religji żydowskiej z pospólstwa, żle ją pozna. Jest ona widoczna w świętych księgach i W tradycji proroków, którzy dość jasno okazali iż nie rozumieją zakonu dosłownie. To też, nasza religja jest boska W Ewan-gelji, w apostołach i tradycji; ale jest śmieszna u tych, którzy żle się do niej biorą.
Mesjasz, wedle żydów-cieleśników, ma być wielkim ksią-żęciem doczesnym. Jezus Chrystus wedle chrześcljan-cieleś-ników, przybył, aby nas zwolnić od kochania Boga i dać nam sakramenty pełniące wszystko za nas. Ani jedno ani drugie nie jest religją chrześcijańską ani żydowską.
Prawdziwi żydzi i prawdziwi chrześcijanie zawsze czekali Mesjasza, któryby im dal miłować Boga i przez tę miłość odnieść triumf nad nieprzyjaciółmi.
<center>608.</center>
{{tab}}Żydzi cieleśnicy zajmują pośrednie miejsce między chrześcijanami a poganami. Poganie nie znają Boga i miłują jeno ziemię. Żydzi znają prawdziwego Boga i miłują tylko ziemię. Chrześcijanie znają prawdziwego Boga i nie miłują ziemi.
Żydzi i poganie miłują te same dobra. Żydzi i chrześcijanie znają tego samego Boga.-
Żydzi byli dwojakiego rodzaju: jedni mieli jeno Umiłowania pogańskie, drudzy mieli umiłowania chrześcijańskie.
<center>609.</center>
{{tab}}Dwa rodzaje ludzi w każdej religji: wśród pogan, czciciele zwierząt, i inni, czciciele jedynego Boga W religji naturalnej. Wśród,żydów, cieleśnicy i uduchowieni, którzy byli chrześcijanami starego zakonu. Między chrześcijanami, grubo-myślący, którzy są żydami nowego zakonu.
Żydzi cieleśnicy oczekiwali Mesjasza cielesnego, chrześcijanie zaś grubo myślący sądzą że Mesjasz zwolni! ich od miłowania Boga: prawdziwi żydzi i prawdziwi chrześcijanie czczą Mesjasza, który dal im umiłować Boga.
<center>610.</center>
{{tab}}Aby wykazać, iż prawdziwi żydzi i prawdziwi chrześcijanie mają jedną i tą samą religję. Religja żydów zdawała się polegać zasadniczo na ojcostwie Abrahama, na obrzezaniu, na ofiarach, na obrzędach, na arce, na świątyni, na Jerozolimie, wreszcie na prawie i na przymierzu Mojżesza.
Twierdzę: iż nie polegała ona na żadnej z tych rzeczy, ale tylko na miłości Boga, i że Bóg potępiał wszystkie te inne
Iż Bóg nie ma wzglądów na potomstwo Abrahama.
Iż żydzi będą ukarani przez Boga jak obcy, jeśli go obrażą. Peut, VIII, 1!): Jeżeli zapomnicie Boga i pójdziecie za obcymi bogami, przepowiadam wam, że zginiecie w taki sam sposób jak narody które Bóg wytępił w waszem obliczu.“
Iż obcy będą przyjęci od Boga tak jak Żydzi, jeśli go będą miłowali. ls., LVI, 5. .Niechaj obcy nie powiada: Pan mnie nie przyjmie. — Obcy, którzy przywiążą się do Boga, będą mu służyć i kochać go: zawiodę ich na mą świętą górę i przyjmę od nich ofiarę, dom mój bowiem jest domem modlitwy.“
Iż prawdziwi żydzi wywodzili swoje przewagi od Boga, nie od Abrahama. Is,, LXIII, Ki: Jesteś prawdziwie naszym ojcem, i Abraham nie znal nas, i Izrael nie wiedział o nas; to ty jesteś naszym ojcem i odkupicielem.“
Sam Mojżesz powiada im, że Bóg nie miałby względów na osoby. De u t., X, 17:,Bóg, powiada, nie ma względów na osoby, ani na ofiary.“
Sabbat byl tylko znakiem, I“. x. XXXI, 15; i pamiątką wyjścia z Egiptu, Deut., V, 15. Zatem nie jest już potrzebny, skoro trzeba zapomnieć Egipt.
Obrzezanie było tylko znakiem, Gen., XVII, 1h I stąd pochodzi, iż, będąc na pustyni, nie bywali obrzezani, ponieważ nie mogli się pomieszać z innemi ludami: skoro zaś przyszedł Chrystus, nie było to już potrzebne.
Iż nakazane jest obrzezanie serca. De u t., X, 10; Jerem., IV, 4: .Bądźcie obrzezani w sercu; odrzućcie zbytecz-ności swego serca i nie pozwólcie mu się zatwardzić; wasz Bóg bowiem, to Bóg wielki, potężny i straszliwy, który nie ma względu na osoby“.
Iż Bóg powiada, że uczyni to pewnego dnia. Deut. XXX, (i: „Bóg obrzeza serce tobie i,twoim dzieciom, iżbyś go miłował całem sercem“.
Iż nieobrzezani sercem będą sądzeni. Jer., IX, 2G: Bóg osądzi bowiem ludy niedbrzezane i cały lud Izraela, ponieważ jest „nieobrzezany w sercu.“
Iż zewnętrzność nie zda się- na nic bez Wnętrza. Joel., II, 15: Sc indite corda vestra,') etc. Is„ LVIII, 5,
Miłość Boga zalecona jest w całym Deuteronomie. D e u t., XXX, 19: „Biorę na świndki niebo i ziemię, iż stawiłem wam przed oczy śmierć i życie, iżbyście wybrali życie i ukochali Boga i byli mu posłuszni; Bóg bowiem jest waszem
Iż żydzi z braku tej miłości będą odtrąceni dla swych zbrodni, a poganie wybrani w ich miejsce. Os., I, 10; Deut., XXXII, 20: „Skryję się im, z przyczyny ich ostatnich zbrodni; jest to bowiem naród zly i niewierny. Wyzwali mój gniew rzeczami które nie'są bóstwem;2) a ja wyzwę ich zazdrość przez lud, który nie jest moim ludem, i przez naród bez wiedzy i rozumu.“ Is„ LXV, 1.
Iż dobra doczesne są fałszywe, i że prawdziwem dobrem jest zespolenie z Bogiem. Ps„ CXLIII, 15.
Iż święta ich są niemile Bogu. Amos. V. 21.
') „Rozdzierajcie wasze «crca (nie odziet).“ 3I a które oni czcili jak bóstwo (zloty cielec).
Iż ofiary żydów niemile są Bogu. Is., LXVI, 1—5; I, 11; Jerem. VI, 20. Dawid, Miserere, 18. — Nawet ze strony dobrych, Expectavi.1) P s. XLIX. 8—14,
Iż je ustanowił“) jeno dla ich srogości. Mich., cudownie VI, 6-8. I. R.»), XV, 22; Oz. VI, 6.
Iż ofiary pogan znajdą przyjęcie u Boga, i że Bóg odejmie swą przychylność ofiarom żydów. Malach., I, II.
Iż Bóg uczyni nowe przymierze przez Mesjasza, i że dawne będzie odrzucone. Jerem., XXXI, 51.
Mandata non bon a.4) Esech.
Iż dawne rzeczy będą zapomniane. Is. XLIII, 18, 19; LXV, 17, 18.
Iż nie będzie już pamięci o arce. Jer., III, 15, 16.
Iż świątynia będzie odrzucona. Jer., VII, 12, 15, 14.
Iż ofiary będą odrzucone, a ustanowione inne ofiary, -czyste. Malach. I, II.
Iż porządek ofiarniczy Aarona będzie potępiony, zasię Melchizedechowy wprowadzony przez Mesjasza. D i x i t D o -minus.')
Iż ten porządek ofiarniczy będzie Wieczny. Ibid.
Iż Jeruzalem będzie odtrącona, a Rzym przyjęty. D i -
Iż imię żydów będzie odrzucone, a nowe imię nadane. Is., LXV, 15.
Iż to ostatnie imię będzie lepsze niż imię żydów, i wieczne. Is., LVI, 5.
Iż żydzi mieli zostać bez proroków (Amos), bez królów, bez książąt, bez ofiary, bez bożyszcza.
Iż żydzi będą istnieli mimo to zawsze jako naród. Jer. XXXI, 56.
Republika. - Republika chrześcijańska a nawet ju-dajska miała zawsze jedynie Boga za .pana, jak to zauważa żyd Filon, O monarchji.
') I». V. 7. „Czekałem“ «) Ofiary, 'l Pierwsza księga Królów.
<center>611.</center>
{{tab}}
Kiedy walczyli, to jedynie za Boga; pokładali nadzieję głównie w Bogu; uważali swoje miasta jedynie za własność Boga, i strzegli ich dla Boga. I Paralip. XIX, 13.
<center>612.</center>
{{tab}}Gen., XVII, Statuam pactum meum Inter me et te foedere s e in pi t e r n o . .. ut s im Deus tuus...
Et tu ergo cu sto dies pactum meum.')
<center>613.</center>
{{tab}}Ciągłość. — Ta religja, polegająca na wierze, iż człowiek osunął się ze stanu chwały i obcowania z Bogiem w stan smutku, pokuty i oddalenia od Boga, ale że po tem życiu Mesjasz, który ma przybyć, odkupi nas, zawsze istniała na ziemi. Wszystkie rzeczy minęły, a owa, dla której istnieją Wszystkie rzeczy, przetrwała.
W pierwszej epoce świata, ludzie popadali we wszelkiego rodzaju wybryki, a miino to byli wśród nich święci, jak Enoch, Lamach, i inni, czekający cierpliwie Chrystusa przyrzeczonego od początku świata. Noe widział złośliwość ludzką u szczytu, i zasłużył to, iż ocalił świat w swojej osobie przez nadzieję Mesjasza, którego byl obrazem. Abraham żyl w otoczeniu bałwochwalców, kiedy Bóg dal mu poznać tajemnicę Mesjasza, którego ów pozdrowił zdaleka.') Wczasach Izaaka i Jakóba ohyda panoszyła się po całej ziemi: ale ci święci żyli w wierze; Jakób, umierając i błogosławiąc swoje dzieci, wykrzykuje w natchnieniu, które przerywa jego mowę: „Czekam, o mój Boże, Zbawcy, którego przyrzekłeś: Sału-
Egipcjanie byli skażeni i bałwochwalstwem i magją; przykład ich pociągnął nawet naród Boży. Mimo to Mojżesz i inni wierzyli w tego, którego nie widzieli,4) i ubóstwiali go w rozważaniu wiekuistych darów jakie im gotował.
'l „I utwierdzę przymierze moie między mną a tobą... iżbym ci był Bogiem... Ty więc będziesz strzegł mego przymierza“: *) Joan., VIII, 56. ») G en. XI.IX, 18. „Zbawienia twego oczekuję Panie“ «) Joan., XX, 29.
Grecy i Latynowie wznieśli później panowanie fałszywych bóstw; poeci uczynili setki rozmaitych teologij; filozofowie podzielili się na tysiące sekt rozmaitych; mimo to istnieli zawsze W sercu Judei ludzie wybrani, którzy przepowiadali pr/.ybycie tego Mesjasza, im tylko znanego.
Przyszedł wreszcie W dobie spełnienia czasów; i później oglądał świat tyle odszczepieństw i hefezyj, tyle walących się państw, tyle zmian we wszystkich rzeczach, a Kościół ubóstwiający tego, który był zawsze ubóstwiany, trwał bez przerwy. A co jest cudowne, nieporównane i zupełnie boskie, to iż ta religja, która zawsze trwała, zawsze była zwalczana. Tysiąc razy była ona w przededniu powszechnego zniweczenia, i za każdym razem kiedy do tego doszło, Bóg podniósł ją nadzwyczajnemi dziełami swej potęgi. To właśnie jest zdumiewające, i to że się utrzymała niezachwiana i nieugięta pod wolą tyranów. Nie jest bowiem dziwne iż państwo jakieś trwa, kiedy poddaje niekiedy prawa swoje konieczności; ale żeby... (Patrz kółko w Montaigne'u)1).
<center>614.</center>
{{tab}}Państwa zginęłyby, gdyby się nie naginało często praw do konieczności; ale religja nigdy nie ścierpiała tego i nie posługiwała się tem. Jakoż trzeba tych ustępliwości, albo cudów. Nie dziw, iż można się ocalić uginając się, i nie znaczy to właściwie utrzymać się; a i tak giną one wkońcu zupełnie: niemasz takiego, któreby przetrwało lat tysiąc. Ale że ta religja utrzymała się ciągle, i to nieugięta, to jest boskie.
<center>615.</center>
{{tab}}Darmoby mówić, trzeba przyznać, że religja chrześcijańska ma coś zdumiewającego. -To dlatego, że się w niej urodziłeś“, powie mi ktoś. Wcale nie; opieram się jej, dla tej właśnie racji, z obawy aby to uprzedzenie mnie nie zniewoliło: ale,- mimo że się w niej urodziłem, trudno mi tego nie widzieć.
') Niewątpliwie kółko to jest znaczkiem, który Pascal uczynił
<center>616.</center>
{{tab}}Ciągłość. — Wiara w Mesjasza istniała zawsze. Tradycja Adama była jeszcze świeża u Noego i u Mojżesza; prorocy przepowiedzieli go później, przepowiadając wciąż inne rzeczy, których wypadki, zjawiające slą oc|, czasu do czasu oczom ludzkim, świadczyły o prawdzie Ich posłannictwa, a tem samem ich przyrzeczeń odnośnie do Mesjasza. Jezus Chrystus czynił cuda, i apostołowie także, wszyscy nawracając pogan: gdy wiąc w tej mierze proroctwa sią spełniły, Mesjasz dowiedziony jest na wieki.
<center>617.</center>
{{tab}}Ciągłość. — Zważcie, iż od początku świata oczekiwanie lub ubóstwienie Mesjasza trwa bez przerwy; że znaleźli sią ludzie twierdzący iż Bóg objawił im, że ma sią urodzić Odkupiciel który zbawi swój lud; następnie Abraham powiedział, iż mial objawienie, że urodzi się z niego za pośrednictwem jego syna; Jakób oznajmił, iż, z pośród dwunastu jego synów, urodzi się z Judy; następnie przyszli Mojżesz i prorocy aby oznaczyć czas i sposób jego przyjścia; powiedzieli iż prawo które posiadają jest ważne tylko w oczekiwaniu prawa Mesjaszowego; aż do tego czasu będzie ono ciągle, ale tamto trwać będzie wiecznie; w ten sposób ich prawo lub prawo Mesjasza którego tamto było obietnicą, będzie zawsze na ziemi, i w istocie trwało ono zawsze; wreszcie przybył Jezus Chrystus we wszystkich przepowiedzianych okolicznościach. To cudowne.
<center>618.</center>
{{tab}}To jest faktem. Podczas gdy wszyscy filozofowie dzielą się na rozmaite sekty, znajdują się w kąciku świata ludzie, najdawniejsi na tym świecie, głoszący iż cały świat jest w błędzie, że Bóg objawił im prawdę, że będzie ona zawsze na ziemi. W istocie, wszystkie inne sekty mijają, ta jędna trwa ciągle, i to od 4000 lat.
Głoszą iż wiedzą to od swoich przodków, że człowiek stoczył się z obcowania z Bogiem w zupełne oddalenie od
Boga, ale że Bóg przyrzekł ich odkupić; że ta nauka będzie zawsze istniała na ziemi; że ich praWo ma podwójny wykład; że, przez 1600 lat, miewali wśród siebie ludzi, uważanych za proroków, którzy przepowiedzieli czas i sposób; że w 400 lat później rozproszyli się wszędzie, ponieważ Jezus Chrystus mial być zwiastowany wszędzie; że Jezus Chrystus przyszedł w czasie i sposobie zgodnym z przepowiednią; że później Żydzi rozprószyli się, wszędzie przeklęci a mimo to trwający.
<center>619.</center>
{{tab}}Widzę religję chrześcijańską ugruntowaną na religji poprzedzającej, i to wydaje mi się stanowczo przekonywujące.
Nie mówię tu o cudach Mojżesza, o Chrystusie i apostołach, ponieważ to nie wydaje mi się zrazu przekonywujące, pragnę zaś tutaj jedynie uwidocznić wszystkie te podstawy religji chrześcijańskiej które są niewątpliwe, i które nie mogą być podane w wątpliwość przez nikogo W świecie. Pewne jest, że widzimy, w wielu okolicach świata, lud osobliwy, odrębny od wszystkich innych ludów świata, zowiący się ludem żydowskim.
Widzę tedy rojowiska religji w wielu miejscach świata i we wszystkich czasach; ale nie mogą mnie one ani pociągnąć swą stroną moralną, ani też przykuć dowodami. I tak, odrzuciłbym jednako i religię Mahometa i religję Chin, i ową dawnych Rzymian i Egipcjan, przez tę jedynie rację, iż, skoro żadna z nich nie ma więcej cech prawdy niż druga, ani nic coby mnie koniecznie przekonywało, rozum nie może się skłonić raczej ku jednej-niż ku drugiej.
Ale, rozważając w ten sposób ową niestałą i dziwaczną zmienność obyczajów i wiar w rozmaitych czasach, widzę w zakątku świata lud osobliwy, odrębny od wszystkich innych ludów ziemi, najdawniejszy ze wszystkich, którego dzieje poprzedzają o wiele wieków najdawniejsze istniejące.
Widzę tedy ten naród, Wielki i liczny, wiodący się z jednego człowieka'), uwielbiający jednego Boga i rządzący się
') Abrahama.
prawem o którem mówi iż posiada je z jego ręki. Utrzymują iż są jedyni w świecie, którym Bóg odsłonił swoje tajemnice; że wszyscy ludzie są skażeni i w niełasce u Boga; że wszyscy zdani są swoim zmysłom i własnemu rozumowi, i że stąd pochodzą osobliwe zbłąkania i ustawiczne zmiany zdarzające się między nimi, oraz zmiany religij i zwyczajów, podczas gdy oni1) trwają niewzruszeni przy swoim obyczaju; ale że Bóg nie zostawi wiecznie innych ludów w tych ciemnościach; że przyjdzie oswobodziciel dla wszystkich; że są na świecie po-to, aby oznajmiać go ludziom; że są umyślnie stworzeni aby być poprzednikami i heroldami tego wielkiego przyjścia, i aby nawoływać wszystkie ludy do jednoczenia się z nimi w oczekiwaniu tego oswobodziciela.
Istnienie tego ludu zdumiewa mnie, i wydaje mi się godne uwagi. Rozważam to prawo, którem się szczycą jako pocho-dzącem od Boga, i wydaje mi się cudowne. Jest to pierwsze prawo ze wszystkich, i do tego stopnia, że, zanim słowo prawo weszło w użycie u Greków, oni już blisko od tysiąca lat otrzymali je i strzegli go bez przerwy. Tak więc wydaje mi się osobliwem, aby pierwsze prawo świata okazało się także naj-doskonalszem, tak iż najwięksi prawodawcy zapożyczali się od nich, jak okazuje się w prawie Dwunastu Tablic w Atenach, które następnie przyjęli Rzymianie, jak łatwo byłoby wykazać, gdyby Józef i inni nie omówili dość tego przed-
<center>620.</center>
{{tab}}Przewagi narodu żydowskiego. — W tem poszukiwaniu, naród żydowski ściąga najpierw moją uwagę mnóstwem cudownych i osobliwych rzeczy, które się w nim objawiają.
Widzę najpierw, iż jest to lud cały złożony z braci: podczas gdy wszystkie inne utworzone są ze skupienia niezliczonej mnogości rodzin, ten, mimo że tak szczególnie obfity, cały wyszedł z jednego człowieka. W ten sposób, skoro wszyscy są tylko jednem ciałem i członkami wzajem jedni
'] T. j. żydzi.
drugich, tworzą potężne państwo z jednej rodziny. To jest jedyne w świecie.
Ten ród, lub ten naród, jest najdawniejszym jaki istnieje w pamięci ludzi; to, zda się, ściąga nań osobliwe poważanie, a zwłaszcza w tych oto naszych badaniach: jeżeli Bóg od najdawniejszych czasów udziela! się ludziom, do tych to trzeba się uciec aby poznać tę tradycję.
Naród ten jest nie tylko znaczny przez swą starożytność; jest równie osobliwy w swojem trwaniu, które wciąż utrzymywało się od jego początku aż do dziś. Podczas bowiem gdy ludy Grecji i Wioch, Lacedemonu, Aten, Rzymu, i innych którzy zjawili się tak długo potem, zginęfy od tak dawna, ci istnieją ciągle; i, mimo zakusów tylu potężnych królów, którzy po sto razy próbowali ich wytracić (jak o tem świadczą ich historycy, i jak łatwo jest osądzić przez naturalny porządek rzeczy w tak długim ciągu lat), trwali wszelako ciągle (i to trwanie było przepowiedziane). Dzieje ich, ciągnąc się od pierwszych do ostatnich czasów, obejmują swojem trwaniem trwanie wszystkich naszych dziejów, które o wiele wyprzedzają.
Prawo, którem ten naród się rządzi, jest zarazem naj-starszem prawem na świecie, najdoskonalszem, i jedynem które kiedykolwiek przechowywano bez przerwy w jakiem państwie. To właśnie wykazuje cudownie Józef przeciw A-pionowi, i takoż Filon-żyd ), w licznych miejscach, gdzie wykazują iż jest tak dawne, że nawet to miano prawo znane było najdawniejszym aż w tysiąc lat później; tak. iż Homer, który spisał dzieje tylu państw, nigdy się niem nie posłużył. I łatwo osądzić jego doskonałość z prostego czytania, przy-czem widzimy, iż pomyślano o wszystkich rzeczach z taką roztropnością, sprawiedliwością, rozumem, iż najdawniejsi prawodawcy greccy i rzymscy, poznawszy z tego coś nie cóś, zapożyczyli od nich swoich praw głównych; co okazuje się z prawa Dwunastu Tablic, i z innych dowodów które Józef przytacza.
I) Dla odróżnienia od innych Pilonów, w szczególności Filona x Byblos.
Ale to prawo jest, równocześnie, najbardziej snrowem i ści-slem ze wszystkich, w tem co dotyczy obrzędów ich religji, zniewalających ów lud — aby go utrzymać w jego obowiązku -do tysiąca osobliwych i uciążliwych przepisów, pod karą śmierci. Tak, iż jest to rzecz nader zdumiewająca, iż utrzymało sle ono wciąż tak stale przez ciąg tylu wieków, u ludu tak nie cierpliwego i buntowniczego, podczas gdy wszystkie inne państwa zmieniały od czasu do czasu swoje prawa, mimo że nieskończenie lżejsze.
Księga, która zawiera to prawo, pierwsze ze wszystkich, jest-sama najdawniejszą księgą w świecie, ile że księgi Homera, Hezjoda i inńych powstały dopiero w sześćset lub siedm-set lat później.
<center>621.</center>
{{tab}}Skoro minęło stworzenie i potop, i Bóg nie miał już . zniweczyć świata ani go odbudować ani objawiać mu się wielkiemi znaki, zaczął ustalać na ziemi lud, umyślnie stworzony, mający trwać aż do ludu, który Mesjasz ukształtuje swoim duchem.
<center>622.</center>
{{tab}}Skoro stworzenie świata zaczynało się oddalać, Bóg zesłał jedynego współczesnego historyka'), i powołał cały naród do pieczy nad tą Księgą, iżby ta historja była najbardziej wiarygodną- w świecie, i aby wszyscy ludzie mogli się z niej dowiedzieć rzeczy tak niezbędnej do Wiedzenia, a której można się dowiedzieć jedynie stamtąd.
<center>623.</center>
{{tab}}Jafet zaczyna genealogję.
Józef krzyżuje ramiona i wybiera młodszego.®)
<center>624.</center>
{{tab}}Dowód Mojżesza. — Dlaczego Mojżesz czyni życie-ludzi tak długiem, i przytacza tak niewiele pokoleń?
Ponieważ nie długość lat, ale mnogość pokoleń zaciemnia rzeczy; prawda bowiem przekształca się jedynie przez
'l Mojżesz: współczesny, gdyż tylko o kilka pokoleń oddalony od pierwszego człowieka. *) Por. fragra, 711.
zmianę ludzi. Tymczasem on stawia dwie rzeczy, najpainięt-niejsze jakie można sobie wyobrazić, to jest stworzenie i potop, tak blisko, że się ich niemal dotyka“).
<center>625.</center>
{{tab}}Sem, który widział Lamacha, który widział Adama, widział też Jakóba. który widział tych którzy widzieli Mojżesza; zatem, potop i stworzenie świata są prawdą. Jest to rozstrzygające dla ludzi którzy rozumieją tq dobrze.
<center>626.</center>
{{tab}}Długość życia patrjarchów, miasto czynić iżby dzieje minionych rzeczy zatracały się, służyła przeciwnie do ich zachowania. Przyczyną bowiem, iż nie jesteśmy niekiedy dość wykształceni w historji swoich przodków, jest to, iż zgoła nie żyliśmy z nimi, i że często pomarli, zanim zdołaliśmy dosięgnąć wieku rozumu. Owóż, kiedy ludzie żyli tak długo, dzieci żyły długo z ojcami i długo rozmawiały z nimi. O czemże byliby tedy rozmawiali, jeśli nie o dziejach przodków, skoro cała historja sprowadzała się do tego, skoro nie mieli nauki ani studjów, ani sztuk które wypełniają wielką część rozmów w życiu? Jakoż, widzimy, iż, w owym czasie, ludy przechowywały z osobllwein staraniem swoje rodowody.
<center>627.</center>
{{tab}}Sądzę, iż Jozue ma pierwszy z ludu bożego to imię, jak Jezus Chrystus ostatni z ludu bożego®).
<center>628.</center>
{{tab}}Starożytność Żydów. — Co za różnica między jedną książką a drugą! Nie dziwię się, iż Grecy stworzyli Ujadę, a Egipcjanie i Chińczycy swoje historje. Trzeba tylko Widzieć jak się to urodziło.
Ci bajeczni historycy nie są Współcześni rzeczom które .opisują. Homer pisze powieść, którą podaje za taką i którą przyjęto za taką; nikt bowiem nie wątpił, iż Troja i Agatnem-
'I Od Adama do Jakóba upływa 2315 lat a 22 pokolenia; gdyby zai wziąć całkowite życie każdego patrjarchy, tylko 5 pokoleń.
non nie istniały, tak samo jak nie istniało złote jabłko. Nie miał też zamiaru pisać historji, ale tylko rozrywkę. Jest jedynym piszącym swojego czasu, piękność dzieła pozwoliła przetrwać rzeczy, cały świat uczy się jej, mówi o niej; trzeba ją znać, każdy umie ją na pamięć. W czterysta lat później, .świadkowie wydarzeń już nie żyją; nikt nie wie już sam z siebie czy to bajka czy historja: słyszeli jedynie od przodków, to może uchodzić za prawdę.
Wszelka historja, która nie jest współczesna, jest podejrzana; tak księgi Sybilli i Trysmegista, i tyle innych które miały wiarę u świata, są fałszywe i okazały się fałszywe y. biegiem czasu. Nie tak z autorami współczesnymi.
Wielka jest różnica między książką którą pisze poje-dyńczy człowiek i rzuca ją w naród, a książką którą tworzy sam naród'). Nie można wątpić, iż książka jest równie dawna jak naród.
<center>629.</center>
{{tab}}Józef kryje hańbę swego narodu.
Mojżesz nie kryje własnej hańby.
Był znużony ludem.
<center>630.</center>
{{tab}}Szczerość żydów. — Od czasu jak nie mają już proroków, Machabeusze; od czasu Jezusa Chrystusa, Massoiy1)
„Ta księga będzie wam świadectwem“.'1)
Brakujące i końcowe litery.s)
Szczery wbrew swemu honorowi i płacący to życiem; niema takiego przykładu W świecie, ani źródeł jego w naturze.
<center>631.</center>
{{tab}}Szczerość żydów, — Przechowują z miłością i wiernie księgę w której Mojżesz oświadcza iż byli przez -cale życie niewdzięczni wobec Boga, i że wie jako będą
'j Niektórzy chcą czytać q u i zamiast que, czyli „...ksiąikę która sama tworzy naród“. Por. fragm. 594. *) „Ktoby mi lo dał aby wszyscy prorokowali“, M a s s o r lub M a s s o r a, zbiór Ira-dycyj. «) Is„ XXX. 8. ł) Pair/. fragm.“687.
jeszcze bardziej niewdzięczni po jego śmierci: wzywa niebo i ziemię za świadków, przeciw nim, mówiąc iż dosyć ich poucza/.
Oświadcza, iż wreszcie Bóg, rozgniewawszy się na nich, rozproszy ięh między wszystkie Indy ziemi; że, tak jak oni pogniewali go uwielbiając bogi które nie były ich Bogiem, tak samo on wyzwie ich, powołując lud który nie jest jego ludem; i chce, aby wszystkie jego słowa były przechowane wiecznie, i aby księgę jego pomieszczono W arce przymierza, iżby na zawsze służyła przeciw nim za świadka.')
Jezajasz powiada toż samo, XXX.
<center>632.</center>
{{tab}}O Ezdraszu. — Bajka: księgi spłonęły wraz ze świątynią. Fałsz przez Machabeuszów: Je rem ja sz dal im prawo.“)
Bajka, iż opowiedział wszystko z pamięci. Józef1) i Ezdrasz') zaznaczają iż odczytał książkę. Baron., Ann., 180: Nullus pen i tus Hebraeorum an ti quorum reperitur, qui tradiderit libros perisse et per Esdram esse restitutas, nisi in IV Esdrae.*)
Bajka iż zmienił litery: Philo, in V i t a M oy s i s: Ilia lingua ac character quo antiquitus scripta est lex sic permansit usque ad LXX.«) Józef powiada że prawo było po hebrajsku, kiedy je przetłumaczyło Si.dmdzie-
Pod Antjochem i Wespazjanem, kiedy chciano zniszczyć księgi i kiedy nie było proroka, nie zdołano tego uczynić; a pod Babiloiiczykami, kiedy nie było żadnego prześladowania, i kiedy było tylu proroków, pozwoliliby je spalić? Józef -żartuje chyba: Żydzi nie ścierpieliby...
'] Dcuteron. XXXI i XXXII. ') II, 2. ») A n t i q. Jud, XI. 5. ') II, 8, 8. ') „Niema wogóle żadnego ze starożytnych Żydów, któryby przekazał że księgi zaginęły, i przez Ezdrasza zostały odtworzone, z wyjątkiem IV. ks. Ezdrasza“. “1 Ks. II: „Ów język i charakter w którym zdawicn dawna spisane było prawo, przetrwał lak aż do Sicdm-dzicsięciu“. Antiq. Jud. XII. U.
Tertul.: Perinde pot nit abolefactam cuitt violentia cataclysmi in spirilu rursns refor-mare, quemadmodum et H i e r oso I y m i s Baby-lonia expugnatione deletis, omne instrumentu m judaicae litteraturae per Esdram constat
Powiada, iż Noe mógł równie łatwo odtworzyć z pamięci księgę Enocha, zagubioną w czasie potopu, jak Ezdrasz mógł odtworzyć >Pisma zagubione podczas niewoli.
<-)ei5; sv -?, Naï'/jyoSôvoçoj; aiyjia/.oiaia to0 Xaoû, Swię-Dapewwv tûW YPwpfiW, év£xvej<js “Goftpa -01 ispeï ex -rtjç lyuXvj; As'j'. toùî Tfiiv x;»o-(S'(OvÓT<i)v TrpoiïYjTÔiv x^vTa? àvavà^aollat X'J-fov;, xal ozozaT«ijTîio«i tio Xa<ô T-Jjv Sià Miouaéwç vow/Osciav.-). Przytacza to, aby dowieść, iż nie jest niewiarygodnem, aby Siedmdziesięciu mogło wyłożyć Księgi święte z tą jednolitością jaką w nich podziwiamy. Euzeb., Ks. V, Hist. rozdz. 8; a wziął to ze św. Ireneusza.
Sw, Hilary, w przedmowie do Psalmów, powiada, iż Ezdrasz uporządkował Psalmy. Początek tej tradycji pocliodzi z XIV rozdziału IV. księgi Ezdrasza.“)
Deus glorificatus est, et Scripturae divinae crédita e sunt, omnibus ea m de m eteisdem Ver bis et eisdem nominibus recitantibus ab initio usque ad finem, u t i et praesentes gentes cog noscerunt quoniam per inspiration em Dei interpretatae sunt Scripturae, et non esset mirabile Deuin hoc in eis operat u m: quando in
') „To też njógl ją, zniszczoną gwałtownością potopu,znowu ukształtować duchem, jak. po zburzeniu Jerozolimy przez Babilończyków. wszelkie zabytki literatury żydowskiej zostały, iak wiadomo, odtworzone.“ „Bóg. podczas pobytu ludu w niewoli Nabuchodonozora, gdy pismu zostały zniszczone, natchnął Ezdrasza, kapłana z pokolenia Lewi. aby ułożył wszystkie mowy dawniejszych proroków i przywrócił ludowi prawodawstwo Mojżeszowe“. ') Wedle tego rozdziału XIV, Ezdrasz. miał odtworzyć Pismo spalone w czasie niewoli, na rozkaz i pod dyktatem Boga.
ea captivitatae populi quae facta est a Nabuchodonosqr, corruptis Scripturis et post 70 an nos Judaais descendentibus i 11 regionem sua, et post deinde temporibus Artaxerxis Persarum regis, inspiravit Esdrae sacerdoti tribus Levi praeteritorum prophetarum oinnes rememorare sermones, et restituere populo eain legem quae data est per Moysen.1)
<center>633.</center>
{{tab}}Przeciw bajce Ezdraszowej, II. Mach., 11. — Józef, Ant., Il, 1: Cyrus wziął z proroctwa Izajaszowego asumpt, aby lud zwolnić. Żydzi cieszyli sią za Cyrusa w Babilonie spokojnem posiadaniem, niogli mieć zatem prawo, IV. Reg. XVII, 27.
Józef, w całej historjl Ezdrasza, nie mówi ani słowa -o tej odbudowie.
<center>634.</center>
{{tab}}Jeżeli bajka o Ezdraszu jest wiarygodna, zatem trzeba wierzyć iż Pismo jest Pismem świętem; bajka ta bowiem -opiera sią jedynie na powadze tych, którzy powtarzają wersją o Siemdziesięciu, która pokazuje iż Pismo jest święte.
Zatem, jeżeli opowieść jest prawdziwa, mamy w niej argument z tej strony; jeżeli nie, mamy go gdzie indziej. Tak Więc, ci, którzy chcieliby podkopać prawdziwość naszej religji, ópartą na Mojżeszu, umacniają ją tą samą powagą, którą ją zaczepiają. I tak, dzięki te^ opatrzności, trwa ona ciągle.
') Uwielbiono Boga i uwierzono Księgom świętym, gdy wszyscy temi samemi wyrazami i imionami odczytywali je od początku do końca, aby i obecni ludzie po/.nali, iż Księgi Święte- przctłómaczono 7. natchnienia Boga. i aby nie było dziwu, iż Bóg to sprawi!.: kiedy, w tej niewoli w którą podał ich Nabuchodonozor. zniszczały Księgi,
i kiedy, po 70 latach, żydzi wrócili do swej ojczyzny, natchnął Ezdrasza, kapłana pokolenia Lewi, iżby przypomniał sobie wszystkie rzecze -nia dawnych proroków, i aby wskrzesił ludowi prawo, które mu dał Mojżesz. (Euzeb, VIII. 14. 15).,
<center>635.</center>
{{tab}}Chronologia Rabinizmu. — (Cytacje stron odnoszą sią do książki Pugio.) Str. 27, R. Hakadosch (rok!j00), autor Misz na, lub prawo ustne, lub drugie prawo.
( jeden Siplira,
Komentarze Miszna I Barâjetot,
(rok 540) I Talmud Hyerosolomitaniim. I Tosiphtot.
Bereschit Rabah, Bar Nachmoni, są to subtelne i mile rozprawki historyczne i teologiczne. Ten sam autor napisał księgi zwane Rabot.
W sto lat po Talmudzie Hierozol. powstał Talmud babiloński, przez R. Ase (440), za powszechną zgodą wszystkich Żydów, którzy obowiązkowo zniewoleni są przestrzegać wszystkiego co w nim jest zawarte. Dodatek R, Ase nazywa się Gem ar a, to znaczy komentarz do Miszna.
Talmud obejmuje wraz Misznę i Gemarę.
<center>636.</center>
{{tab}}Si nie oznacza obojętności.1) Malachjasz,2) Jezajasz. Is., Si volumus,“) etc.
In quactimque die.4)
<center>637.</center>
{{tab}}Proroctwa. — Berło nie uległo przerwie przez niewolę babilońską, z tej przyczyny iż powrót byl przyrzeczony i przepowiedziany.
<center>638.</center>
{{tab}}Dowodyje z usa Chrystusa. — Nie znaczyło to być w niewoli, skoro się miało pewność wyzwolenia za lat siedmdziesiąt;0) ale obecnie są w niej bez żadnej nadziei.
o łasce i przeznaczeniu. “-'I II.' 2. % l/l9. ) Gen. IL?I7. »Wmm' XXV, 12.
Bóg przyrzekł im, iż, mimo że rozproszy ich ha krańce świata, wszelako, jeżeli będą Wierni jego prawu, zgromadzi ich1); są bardzo wierni i pozostają w ucisku...2)
<center>639.</center>
{{tab}}Kiedy Nabuchodonozor uprowadził lud, z obawy aby nie myślano iż berło odjęte jest Judzie, powiedział im wprzódy, że będą w niewoli krótko, i że się ich odeśle zpowrotem. Pocieszali ich ciągle prorocy, królowie ich trwali zawsze. Ale drugie zniweczenie jest bez obietnicy powrotu, bez proroków, bez królów, bez pocieszenia, bez nadziel, ponieważ berło odjęte jest na zawsze.
<center>640.</center>
{{tab}}Jest to rzecz zadziwiająca i godna osobliwej uwagi, widzieć ten lud żydowski trwający od tylu lat, i widzieć go zawsze nędznym: ile że było potrzebnem dla dowiedzenia Jezusa Chrystusa, i aby trwał, aby go dowieść, i aby był nędzny, skoro go ukrzyżowali. I, jakkolwiek sprzeczne jest być nędznym i trwać, trwa wszelako ciągle, mimo swej nędzy.
<center>641.</center>
{{tab}}Jest to oczywiście lud stworzony jimyślnie aby służył za świadectwo Mesjaszowi (Is. XLIII, 9; XLIV, 8). Przechowuje księgi, kocha je i nie rozumie ich. I wszystko to jest przepowiedziane: iż sądy boże będą im powierzone, ale jak zapieczętowana księga.
') Ibid. XXIX, 14. ') T.. niedokończone rozumowanie ino na. myśli, że prawo, o którem Bóg mówi musi być inne, ni* to co oniAll content in the above text box is licensed under the Creative Commons Attribution-ShareAlike license Version 4 and was originally sourced from https://pl.wikisource.org/w/index.php?oldid=500407.
![]() ![]() This site is not affiliated with or endorsed in any way by the Wikimedia Foundation or any of its affiliates. In fact, we fucking despise them.
|