Difference between revisions 52871136 and 53180446 on plwiki

{{Dopracować|źródła=2012-06}}
'''Legendy Grodźca''' – w historii '''[[Grodziec (Będzin)|Grodźca]]''' znane są [[legenda|legendy]]:

== Burzone miasto ==
(contracted; show full)

== Przed tysięcy lat na Dorotce ==
Było to po domierzeniu zbiorów (po dokończeniu żniw). Z pierwszymi promieniami słońca, co ozłociły szczyt Hrudka (Dorotki), co tęczą blasków zajaśniały na wałach grodziska i rozbłysły mnogością przecudnych reflektorów, na drewnianym dachu zgrzybiałej kontyny (świątyni), zaroiły się stoki wzgórza mnogiem ludem, zdążającym nocą przesiekami leśnymi brzegów Brynicy i Odry, przedzierającym się wykrot
yami Pogorii i łęgami Płuczki, śpieszącym wyrębiskami potężnych borów nadprzemszańskich, aby o świtaniu być światdkiem rozpoczęcia dorocznej uroczystości na cześć Łada, zwanej "okrężnymi" (czwarta uroczystość roku). Liczny lud, ustawiony według siedziby rodu, stojąc w pobożnym skupieniu, miał na czele najkraśniejsze dziewczęta ustrojone w wieńce żytnie. Ile rodów, tyle dziewic z wieńcami. Nie brakuje ani jednego, jest ich czterdzieści, tj. cała dzielnica Hrudecka. Za każdą dziewczyną uwieńczoną ustawieni są mężczyźni, za nimi ich żony i dzieci, a w ostatnich czeladź z zapasami żywności i z ofiarnymi okładami, kołaczami i klaczkami z miodem. W domu pozostał tylko jeden sługa pilnujący koni i bydła. Wśród licznej dzieciarni spotyka się małe dziewczynki z wieńcami rucianymi na głowie, ustrojone w białe sukienki i dzierżące w ręce małe koszyczki z rumianymi gruszkami leżącymi w pękach kwiatów. w rękach starszych kobiet zauważyć się dają wiązania maku i ziela. Nad świątynią ukazuje się zatknięty na wysokiej tyce "gad uroczyskowy – sroka", niby nasza chorągiew, co jest znakiem, że uroczystość się rozpoczyna. Otwierają się drzwi drewnianego ogrodzenia, przez które wchodzi lud na uroczysko, otaczając na ok. świątynię. Po pokłonach, pieśniach i kazaniach przodownice składają wieńce żytnie, które kapłańnki polewają wodą uroczyskową, a następnie zawieszają na ścianach ogrodzenia. Polewaniu wieńców wodą towarzyszą pieśni na cześć Łada. Po tym głównym obrzędzie występowały dziewczynki z kobiełczykami, gosposie z makiem, zielem i pieczywem, które po skropieniu wodą uroczą zabierano do domu z powrotem. W końcu następowała modlitwa kapłanek, a po niej uczta wspólna, na której spożywano zapasy mięsiwa, piwa, miodu itp., przyniesione z domów. W czasie biesiady i tańczono przy gęsślach, śpiewie i klaskaniu. Uroczystość trwała bez przerwy przez trzy dni. W drugim dzień uroczystości kapłan brał róg z ręki posągu bożka, napełniony winem w pierwszym dniu i pytał ludu: "czy ubyło co wina świętego z rogu boga?". Gdy lud krzyknął, że "jest co do kropli" – kapłan oświadczył, że rok przyszły będzie rokiem urodzajów. Na trzeci dzień, ten sam kapłan brał bochen chleba pszennego, a zasłoniwszy się nim, pytał lud: "czy widać mnie?". Na odpowiedź potwierdzającą wracał(contracted; show full)worku. Zaczęła uciekać przed nim i dotarła do moczarów, które kilkaset lat temu były o wiele większe niż teraz. Biegła po kruchym lodzie – a za nią pędził na koniu szwedzki oficer. Nagle lód załamał się, wszyscy utonęli w bagnie. Szwedzi, wstrząśnięci śmiercią dowódcy, na wieść o nadciąganiu partii partyzanckich uciekli w popłochu. Jako ślad tego wydarzenia co kilka lat pokazuje się zjawa nieszczęsnej dziewczyny, którą goni prześladowca.

[[Kategoria:Legendy według miast| ]]
[[Kategoria:Grodziec (Będzin)]]