Difference between revisions 403010 and 403726 on plwikisource[[Indeks:Myśli (Blaise Pascal)]] DZIAŁ TRZECI. <center>184.</center> {{tab}}List1) aby skłonić do poszukiwania Boga. A potem kazać go szukać u filozofów, pyrrhończyków i dogmatyków, mozolących się nad tym, który ich szuka. <center>185.</center> (contracted; show full) <center>201.</center> {{tab}}Wszystkie zarzuty jednych i drugich zwracają się jeno-przeciw nim samym, a nie przeciw religji. — Wszystko co-powiadają bezbożnicy... <center>202.</center> {{tab}}Co do tych, którzy odczuwają przykrość iż są bez wiary, widzimy, iż Bóg ich nie oświeca; ale co do innych, widzimy, że Bóg ich zaślepia. <center>203.</center> {{tab}}F a se i n a t i o n u g a c i t a t i aseinationugacitatis.') Iżby namiętność nie stała nam na zdradzie, czyńmy tak, jak gdyby życie trwało tylko tydzień. <center>204.</center> {{tab}}Jeżeli ina się oddać tydzień życia, ina się oddać i sto lal. <center>204 bis.</center> {{tab}}Jeżeli ina się oddać tydzień, ma się oddać całe życie. <center>205.</center> (contracted; show full)prawdę i dobro; i dwie do stawienia na kartę; twój rozum i twoją wolę, tytfoją wiedzę i twoją szczęśliwość ; twoja zaś natura ma dwie rzeczy, przed któremi umyka : błąd i niedolę. Skoro trzeba koniecznie wybierać, jeden wybór nie jest z większym uszczerbkiem dla twego rozumu niż drugi. To punkt osądzony. A twoja szczęśliwość? Zważmy zysk i stratę, zakładając się że Bóg jest. Rozpatrzmy te dwa wypadki : jeżeli wygrasz, zyskujesz Wszystko ; jeżeli przegrasz, nie tracisz nic. Zakładaj się tedy ') Św. Paw cleł. I. Cor. I, 19, Q u i a i n D o i s upient ia no n że jest, bez wahania. — To cudowne. Talt, trzeba się zakładać, ale za wiele może stawiani. — Zobaczmyż. Skoro są równe widoki zysku i straty, tedy, gdybyś miał zyskać tylko dwa życia za jedno, jeszcze mógłbyś się zakładać. A gdyby były trzy do zyskania, trzebaby grać (skoro znajdujesz się w konieczności grania) i byłbyś nierozsądny, skoro jesteś zmuszony grać, gdybyś nie postawił swego życia, aby wygrać trzy za jedno, w grze w której jest równa szansa zysk(contracted; show full) — „Och, to co mówisz, porywa mnie, zachwyca, etc. etc." — Jeżeli to rozumowanie podoba ci się i zdaje ci się silne, wiedz, że wygłasza je człowiek, który przedtem i potem upadł na kolana, aby modlić się do tej nieskończone) i niepodzielnej Istoty, poddając jej całego siebie, o to, aby poddała sobie i ciebie dla twego własnego dobra i dla swojej chwały; tak siła kojarzy się z tą pokorą. <center>2 34.</center> {{tab}}Qdyby należało coś czynić jedynie dla pewności, nie powinnoby się nic czynić dla religji: nie jest bowiem pewna. Ale ile rzeczy robi się dla tego co niepewne: podróże morskie, bitwy! Twierdzę tedy, że nie trzebaby nic czynić wogóle, nic bowiem nie jest pewne. Więcej jest pewności w religji, niż w tem że ujrzymy nazajutrz światło dzienne: nie Jest bowiem pewne, że je ujrzymy nazajutrz, ale jest z pewnością możliwe, że go nie ujrzymy. Nie można tego samego powiedzieć o religji. Nie jest pewnem, że jest prawdą: ale któż ośmieli się powiedzieć, iż z pewnością możliwe jest że nią nie jést? Otóż, pracując dla jutra i dla rzeczy niepewnych, czynimy słusznie; powinno się bowiem pracować dla rzeczy niepewnych, na podstawie reguł prawdopodobieństwa, które wyłożyłem. Sw. Augustyn widział, że ludzie pracują dla rzeczy niepewnych, na morzu, w bitwie, etc.; ale nie zauważył reguły prawdopodobieństwa, która wykazuje iż powinno się tak czynić. Montaigne') widział, iż mierzi nas umysł chromy, i że zwyczaj może wszystko; ale nie widział przyczyny tego zjawiska. Wszystkie te osoby widziały skutki, ale nie widziały przyczyn; są, wobec tych którzy odkryli przyczyny, jak ci którzy mają tylko oczy, wobec tych którzy mają rozum; skutki bowiem są jakoby namacalne, a przyczyny są widzialne jedynie dla ducha. I, mimo że te skutki widzi się duchem, duch ten jest, w stosunku do ducha widzącego przyczyny, jak zmysły cielesne w stosunku do ducha. <center>235.</center> {{tab}}Rem viderunt, causam n on .vi d e r un t.1) <center>236.</center> {{tab}}Wedle szans gry, powlnienbyś zadać sobie trud aby szukać prawdy: jeżeli bowiem umrzesz, nie ubóstwiwszy prawdziwej istoty, jesteś zgubiony. — Ale, powiadasz, gdyby chciała abym ją ubóstwił, dałaby mi jakieś znaki swej woli. — Tak też uczyniła; ale ty nie zważasz na nie. Szukaj ich tedy: warto! <center>237.</center> {{tab}}Stawki. — Trzeba odmiennie pokierować życiem na tym świecie, wedle tych różnych przypuszczeń : 1u że możemy na nim trwać wiecznie; 2° że pewnem jest iż nie będziemy na nim długo, a niepewnem czy będziemy godzinę. My przyjmujemy to ostatnie. <center>238.</center> {{tab}}Cóż mi przyrzekasz wreszcie (dziesięć lat bowiem stanowi stawkę), jeżeli nie dziesięć lat miłości własnej, daremnych zabiegów o podobanie się, prócz nieuchronnych cierpień? <center>239.</center> {{tab}}Zarzut. — Ci, którzy spodziewają się zbawienia, są szczęśliwi, ale wzamian cięży na nich obawa piekła. '] IU. 8. .Widzieli rzecz, nie widzieli przyczyny." Św. Aug. Odpowiedź. Kto ma więcej przyczyn do obawy przed piekłem: czy ten. który żyje w niewiedzy czy jest piekło, a w pewności potępienia jeżeli jest, czy ten co żyje w pew-nem przeświadczeniu że jest piekło, i w nadziei że będzie zbawionym, jeśli jest. <center>240.</center> {{tab}}— Wnet wyrzekłbym się rozkoszy, powiadają, gdybym miał wiarę. — A ja wam powiadam: Wnet mielibyście wiarę, gdybyście się wyrzekli rozkoszy. — Owo, waszą rzeczą jest zacząć. Gdybym mógł, dałbym wam wiarę : nie mogę tego uczynić, a tem samem doświadczyć prawdy tego co powiadacie. Ale wy możecie porzucić rozkosze, i doświadczyć, czy to co ja mówię jest prawdą. <center>241.</center> {{tab}}Porządek. Bardziej o Wiele lękałbym się omylić, i przekonać że religja chrześcijańska jest prawdziwa, niż omylić się wierząc że jest prawdziwa. DZIAŁ CZWARTY. <center>242.</center> {{tab}} Przedmowa do drugiej części: Omówić pisarzy, którzy traktowali ten przedmiot. Podziwiam, z jśK4 odwagą ci ludzie podejmują się mówić o Bogu. Zwracając się do niedowiarków, na początek starają się dowieść Bóstwa zapomocą dziel przyrody. Nie dziwiłbym się temu postępowaniu, o ileby się zwracali do wierzących; to pewna bowiem, ii ci, którzy mają żywą wiarę w sercu, widzą bez trudu, iż wszystko co jest, jest nie czem innem, niż dziełem Boga którego uwielbiają. Inna rzecz, gdy chodzi o t(contracted; show full) jest odjęta: Nemo novit Patrem nisi Filius, et cul voluerit Filius revelnre.»)' To właśnie wyraża Pismo, .kiedy powiada w tylu ustępach, że ci, którzy szukają Boga, znajdują go. Nie mówi o nim jak o czemś tak jasnem jak jasny dzień w południe. Nie mówimy, że ci, którzy szukają dnia w jasne południe, albo wody w morzu, znajdą je; jakoż i oczywistość Bogu w naturze nie jest tego rodzaju. W innem miejscu powiada nam Pismo: Vere tu es Deus absconditus.-) <center>2 43.</center> {{tab}}Godnem podziwu jest, iż nigdy żaden autor kanoniczny nie posłużył się naturą, aby dowieść Boga. Wszyscy starają się wzbudzić wiarę weń. Dawid, Salomon, etc., żaden z nich nie powiedział: „Niema próżni, zatem jest Bóg." W czem. okazali się bystrzejsi, od najbystrzejszych ludzi późniejszych czasów, którzy wszyscy się tein posługiwali. To bardzo do- <center>244.</center> {{tab}}Jakżeto! czy nie powiadasz sam, że niebo i ptaki dowodzą Boga? — Nie. — A twoja religja nie powiadaż tego? — Nie. Mimo bowiem że to jest prawdą w pewnem rozumieniu dla niektórych dusz, którym Bóg dał to światło, jest wszelako fałszem w odniesieniu do ogółu. <center>245.</center> {{tab}}Są trzy drogi do wiary: rozum, zwyczaj, natchnienie. Religja chrześcijańska, która jedyna ma w tem słuszność, nie uznaje za swoje prawe dzieci tych, którzy wierzą bez natchnienia. Nie znaczy to, aby wykluczała rozum i zwyczaj, — przeciwnie; ale trzeba otworzyć swój umysł na dowody, umocnić go przez zwyczaj, trzeba poddać się zapomocą upokorzeń natchnieniu, które jedno może sprowadzić prawdziwy 1 zbawczy skutek: Ne evacuetur crux Christ).'; 'l Math. XI, 27; „Nikt nic zna Oica jak tylko Syn, i ten, któremu Syn zechciał to objawić". a) „Zaprawdę, ty jesteś Bóg ukryty". •) I, Cor, I, 17; „Aby krzyż Chrystusa nic byl opuszczony". <center>246.</center> {{tab}}Porządek. — Po liście dowodzącym iż należy szukać Boga, napisać list o usuwaniu przeszkód, przygotowaniu ciała, szukaniu rozumem. <center>247.</center> {{tab}}Porządek. — List upominający do przyjaciela, aby go skłonić do szukania. — Odmowie : .ale na co zda mi się szukać? nic nie widzę". Odpowiedzieć mu znowuż: „nie rozpaczaj". Odpowie, iż byłby szczęśliwy, gdyby znalazł jakieś światło, ale że, wedle samej religji, gdyby wierzył w ten sposób, nie zdałoby się to na nic, i że dlatego woli nie szukać. — Na to odpowiedzieć mu: mechanicznie.') <center>248.</center> {{tab}}I.List. który stwierdza pożyteczność dowodów przez mechanizm. Wiara jest czemś różnein od dowodu : jedno jest ludzkie, drugie jest darem Boga. J u s -tus ex f i d e v i V i t:') tę to Wiarę Bóg sam kładzie w serca, a dowód jest często jej narzędziem; fides ex auditu;') ale ta wiara jest w sercu, i każe mówić nie scio ale cred o.4) <center>249.</center> {{tab}}Zabobonem jest kłaść swoje nadzieje w formalnościach, ale pychą jest nie chcieć się im poddać. <center>250.</center> {{tab}}Aby uzyskać coś od Boga, trzeba aby zewnętrzność połączyła się z wewnętrznem; to znaczy trzeba uklęknąć, modlić się ustami, etc., iżby człowiek pyszny, który nie chciał się poddać Bogu, poddał się teraz stworzeniu.6) Oczekiwać od tej zewnętrzności pomocy, jest zabobonem; nie chcieć jej dodać do wewnętrznego czucia — pychą. praktyki, pobożność i wiara przyjdą same. ») Św. Paweł, Rom, I, 18. ») R o m. X, 17. J) Nic w i e m , .ale wierzę. r'j t. j. ciału, auto- <center>251.</center> {{tab}}Inne religje, jak np. pogańskie, są bardziej popularne, ponieważ są bardziej zewnętrzne,, ale nie są dla ludzi oświeconych. Religja czysto duchowa byłaby odpowiedniejsza dla ludzi oświecanych, ale nie zdałaby się dla ludu. Jedynie religja chrześcijańska jest na wyżynie wszystkich, będąc złożona z zewnętrzności i z wewnętrzności. Podnosi lud do tego co wewnętrzne, a poniża pysznych do zewnętrzności; i nie jest doskonała bez obydwu, trzeba bowiem aby lud rozumiał ducha litery, aby zaś ludzie oświeceni poddali swego <center>252.</center> {{tab}}Nie trzeba bowiem zapoznawać siebie samych : jesteśmy tyleż automatem') co duchem: stąd pochodzi, że dowodzenie nie jest jedynem narzędziem przekonywania. Jak mało jest rzeczy dowiedzionych! Dowody przekonywają jedynie rozum; najsilniejsze i najbardziej skuteczne dowody tworzy zwyczaj; on urabia automat, który pociąga za sobą ducha bez jego wiedzy. Kto wykazał, że jutro będzie dzień i że pomrzemy ? a cóż jest, w cobyśmy powszechniej wierzyli? Zwyczaj tedy przekonywa nas o tern ;(contracted; show full) Rozum działa zawsze powoli, i z tyloma perspektywami, wedle tylu zasad, które musiałyby być zawsze przytomne, iż co chwila usypia albo błądzi, przez to iż nie ma ciągle przed oczyma wszystkich swych zasad. Czucie inaczej: działa w jednej chwili i wciąż jest gotowe do działania. Trzeba tedy pomieścić wiarę naszą w czuciu: inaczej będzie zawsze chwiejna. <center>2 53.</center> {{tab}}Dwie prawdy: wykluczyć rozum, przyjmować tylko <center>254.</center> {{tab}}Nierzadka to rzecz, iż trzeba przyganiać ludziom zbytnią uległość*); jest to przyrodzona wada, jak niedowiarstwo, i równie zgubna. Zabobon. <center>255.</center> {{tab}}Pobożność różna jest od zabobonu. Doprowadzać pobożność aż do zabobonu, znaczy niweczyć Heretycy zarzucają nam®) to zabobonne poddanie: czynilibyśmy tedy to, co nam zarzucają. Bezbożność, to nie wierzyć W Eucharystję, dlatego że się jej nie widzi. Zabobon, to wierzyć w twierdzenia, etc. Wiara, etc. <center>256.</center> {{tab}}Mało jest prawdziwych chrześcijan, nawet co się tyczy wiary. Wielu jest, którzy wierzą, ale przez zabobon; wielu, którzy nie wierzą, ale przez swawolę: niewielu między tym: oboma. ') „Nachyl serce moje. Boże" (Psalmy. CXVIII, 36). "I Port władzy kościelnej, 'l 'l', j. katolikom. Nie włączam tutaj tych, którzy żyją w prawdziwej świętości obyczajów, i wszystkich tych, którzy wierzą uczuciem serca. <center>257.</center> {{tab}}Są trzy rodzaje osób: jedne, które służą Bogu, znalazłszy go; drugie, które silą się go szukać, nie znalazłszy; inni, którzy żyją nie szukając go ani nie znalazłszy. Pierwsi są roztropni i szczęśliwi, ostatni szaleni i nieszczęśliwi: owi w pośrodku są nieszczęśliwi i roztropni. <center>258.</center> {{tab}}Unusquisque sibi De u m fingit.1) Obrzydzenie. <center>259.</center> {{tab}}Ogól zwykłych ludzi ma zdolność niemyślenia o tem, o czem nie chce myśleć. „Nie myśl o ustępach tyczących Mesjasza", powiadał pewien żyd do swego syna. — Tak czynią często i nasi2); w ten sposób utrzymują się fałszywe religje, i prawdziwa nawet w stosunku do wielu ludzi. Ale są tacy, którzy nie mogą zabronić sobie myśleć, i którzy myślą tem więcej, im więcej im kto tego wzbroni. Ci wyzbywają się fałszywych wiar, i prawdziwej nawet, jeśli nie znajdą silnych dowodów. <center>260.</center> {{tab}}Kryją się w ciżbie i przywołują liczbę na pomoc. Zbiegowisko. Autorytet. — Tó, iż słyszeliście jakąś rzecz, nie powinno być jeszcze prawidłem waszego wierzenia; tak dalece, iż nie powinniście w nic uwierzyć, nie wprawiwszy się wprzódy w taki stan, jak gdybyście nigdy tego nie słyszeli. Jedynie własne uznanie i stały głos waszego a nie cudzego rozumu powinien w was obudzić wiarę. Wierzyć, to tak ważne! Sto sprzeczności byłoby prawdą.') (contracted; show full) Bez wątpienia, równość dóbr jest sprawiedliwa; ale nie mogąc sprawić aby byl mus słuchać sprawiedliwości, uczyniono, aby sprawiedliwem było ustąpić musowi; nie mogąc dać siły sprawiedliwości, usprawiedliwiono silę, iżby sprawiedliwe i silne były razem i aby był pokój, który jest najwyż-szem dobrem. <center>300.</center> {{tab}}Kiedy silny a uzbrojony posiada swoje dobro, posiada je w pokoju"1). <center>3 01.</center> {{tab}}Czemu poddajemy się większości? czy dlatego, że ma Więcej słuszności? nie, ale więcej siły. ' Czemu poddajemy się dawnym prawom i mniemaniom? czy że są sluszniejsze? nie, ale są jedyne i usuwają źródło sporów. <center>302.</center> {{tab}}. . .Jest to wynik siły, nie zwyczaju; ludzie bowiem zdolni coś wymyślić są rzadcy; najliczniejsi chcą jeno iść czyimś śladem i odmawiają chwały owym wynalazcom, którzy szukają, jej w swoich wymysłach. A jeśli upierają się w tem aby ją zdobyć, i aby gardzić tymi którzy nic nie umieją wymyślić, tamci dają im ucieszne przydomki, w potrzebie daliby i kije. Niechże się tedy nie silą na te subtelności, albo niech się zadowolą w samych sobie. <center>303.</center> {{tab}}Siła jest królową świata, a- nie opinja. — Ale wszakże to opinja korzysta z siły. — To siła robi opinję. Gnuśność jest piękna, wedle naszej, opinji; dlaczego? ponieważ ten, który zechce tańczyć na linie, będzie sam; utworzę silniejszą klikę z ludzi, którzy powiedzą, że to nie jest pięknie.2) ') Luc.. XI, 21. - -) Epicl. III, 12. <center>304.</center> {{tab}}Węzły, które wiążą jednych do drugich zapomocą szacunku, są to naogól węzły konieczności; trzeba bowiem aby istniały rozmaite stopnie, jako iż wszyscy ludzie chcą panować, a nie mogą wszyscy, ale mogą niektórzy. Wyobraźmy sobie tedy, iż widzimy początki tego kształtowania się. Niema wątpienia, że będą się bili, póki silniejsza strona nie zadławi słabszej, i że utworzy się wreszcie stronnictwo panujące. Ale kiedy to się raz rozstrzygnęło, wówczas panowie, którzy nie chcą aby wojna trwała, rozkazują, iż siła będąca w ich rękach ma mieć następstwo takie jakie im się spodoba; jedni przekazują ją wyborowi ludu, inni dziedzictwu urodzenia etc. I tu właśnie wyobraźnia zaczyna grać swą rolę. Aż dotąd, władza gwałci fakt : tutaj, siła utrzymuje się, mocą wyobraźni, w pewnem stronnictwie, we Francji w szlachcie, w Szwajcarji w mieszczaństwie, etc. Te węzły tedy, które wiążą szacunek osobliwie do danej jednostki, są to węzły urojone. <center>305.</center> {{tab}}Szwajcarzy obrażają się, gdy im ktoś zada szlachectwo, i wywodzą się ze swego gminnego pochodzenia, aby zachować prawo dh dostojeństw. <center>306.</center> {{tab}}Księstwa i królestwa i urzędy Są to rzeczy istotne i potrzebne (z przyczyny iż siła włada wszystkiem) ; istnieją tedy wszędzie i zawsze ; ale, ponieważ jedynie kaprys sprawia iż ten a ten ma być księciem, etc., to nie jest stałe, to jest podległe zmianie, etc. <center>307.</center> {{tab}}Kanclerz jest poważny i obwieszony ozdobami, ponieważ władza jego jest rzekoma; król zasię nie: ma silę, nic mu po urojeniu. Sędziowie, lekarze, etc., mają jeno urojenie. <center>308.</center> {{tab}}Zwyczaj oglądania królów w otoczeniu straży, doboszów, oficyjerów, i wszystkich rzeczy które machinalnie skłaniają do szacunku i grozy, sprawia, iż ich oblicze, kiedy się jawi niekiedy samo i bez tych wtórów, budzi w poddanych szacunek i grozę, ponieważ nie oddzielartiy w myśli ich osób od orszaku, który im zazwyczaj towarzyszy. I świat, który nie wie iż skutek ten płynie z tego zwyczaju, mniema iż płynie z naturalnej siły; stąd słowa: Charakter boskości maluje się na jego twarzy, etc. <center>309.</center> {{tab}}Sprawiedliwość.— Tak jak moda rozstrzyga o wdzięku, tak i o sprawiedliwości. <center>310.</center> {{tab}}Król i tyran. Będę miał także swoje osobiste mniemania. Będę miał baczenie za każdą podróżą. Wielkość umówiona, szacunek umówiony.') Przyjemność możnych, to to, iż mogą rozdawać sźczęście. Właściwością bogactwa jest to, iż rozdaje się je hojnie. Należy szukać właściwości każdej rzeczy. Właściwością potęgi jest dawać poparcie. Kiedy siła dobierze się do komedji, kiedy prosty żołdak pochwyci biret pierwszego prezydenta i śmignie go przez <center>310 bis.</center> {{tab}}Posłuszeństwo z kaprysu. <center>311.</center> {{tab}}Mocarstwo ugruntowane na opinji i urojeniu panuje czas jakiś, i to władztwo jest łagodne i kapryśne: władztwo siły panuje ciągle. Tak, opinja jest jakoby królową świata, ale siła jest jego tyranem. <center>312.</center> {{tab}}Sprawiedliwość jest to oo ustanowione; i tak wszystkie nasze ustanowione prawa będą nieodzownie i bez rozstrząsania uważane za sprawiedliwe, ponieważ są ustanowione. <center>313.</center> {{tab}}Mniemania ludu są zdrowe. — Największem nieszczęściem są wojny domowe; są nieuniknione, jeśli się zechce nagradzać zasługi, wszyscy bowiem powiedzą że się zasłużyli: zło, grożące z przyczyny głupca który może zajmować tron prawem urodzenia, nie jest ani tak wielkie, ani tak <center>314.</center> {{tab}}Bóg stworzył wszystko dla siebie, dal moc niedoli i dobra dla siebie. Możecie to odnosić do Boga lub do siebie. Jeżeli do Boga, prawidłem jest Ewangelja. Jeżeli do siebie, ty zajmiesz miejsce Boga. Ponieważ Bóg otoczony jest ludźmi pełnymi miłości, którzy proszą go o dobra miłości, będące w jego mocy, przeto... Znajże się tedy i wiedz, że jesteś jeno królem pożądliwości, i stąpasz drogami pożądliwości. <center>315.</center> {{tab}}Racja pozorów. - To cudowne ! nie chcecie abym czcił człowieka przybranego w brokaty i wiodącego ze sobą dziesiątek lokai! Jakże! toć każe mnie ochlostać, jeżeli mu się nie skłonię; takie ubranie, to siła. To tak samo jak koń bogato okulbaczony wobec innego konia! Pocieszny jest Montaigne, iż nie widzi tej różnicy i dziwi się, że ludzie ją czynią, i pyta o przyczynę. „Zaiste, mówi, skąd pochodzi,') etc."... <center>316.</center> {{tab}}Mniemania ludu są zdrowe. — Stroić się, to tiie jest czcza próżność; to znaczy okazać, że mnogość ludzi pracuje na mnie: ukazać trefionym włosem że mam pokojowca, olejkarza, etc.; rabatem, haftem, galonem, etc. Owóż to nie ') .Montaigne, I, 42 jest proste przybranie, jakoby rząd nu koniu, mieć rąk wiele. Im więcej mani rąk, tem jestem silniejszy. Stroić się, znaczy okazywać swą silę. <center>317.</center> {{tab}}Szacunek znaczy: trudzić się. Jest to błahe napozór, ale bardzo, słuszne: znaczyło bowiem słowami: Trudziłbym się dla ciebie, gdybyś tego potr/ebowal, skoro czynię to chętnie bez twojej korzyści. Nie licząc, iż szacunek ma na celu wyróżnienie możnych: otóż, gdyby uczczeniem było siedzieć w fotelu, czcilibyśmy cały świat, i w ten sposób nie byłoby wyróżnienia; natomiast trudząc się, wyróżniamy bardzo wyraźnie. <center>317 bis.</center> {{tab}}Próżność. — Szacunek znaczy: trudzić się. <center>318.</center> {{tab}}Ma czterech lokai. <center>319.</center> {{tab}}lakie to mądre, że rozróżnia się ludzi wedle zewnętrznych pozorów, raczej niż przez przymioty wewnętrzne! Kto z nas przejdzie pierwszy? Kto ustąpi miejsca drugiemu? Mniej zdatny? ale ja jestem równie zdatny jak on; trzebaby się bić o to. On ma czterech lokai, ja jednego; to widoczne; wystarczy policzyć: moją rzeczą ustąpić, i jestem głupcem, jeżeli się o to spieram. I oto, dzięki temu sposobowi, jesteśmy w zgodzie: a to jest najcenniejsze. <center>320.</center> {{tab}}Do kierowania statkiem nie wybiera się wśród podróżnych tego. kto jest z najlepszego domu. <center>320 bis.</center> {{tab}}Kzeczy najriiedorzeczniejsze w świecie stają się do-rzecznemi z przyczyny szaleństwa ludzi. Cóż może być mniej dorzecznego. niż wybierać dla sterowania państwem najstarszego syna królowej? nie wybiera się dla sterowania okrętem tego z podróżnych, który jest z najlepszego domu. Takie prawo byłoby niedorzeczne i niesprawiedliwe. Ale po- (contracted; show full) aluzje do I r o n cl y. którą Francia przebyła niedawno i od której wiele ucierpiała. i byłoby niesłuszne. Nie kochamy tedy nigdy osoby, ale jedynie przymioty. Nie drwijcież tedy z tych, którzy każą się c.zció za urzędy i godności, kochamy bowiem ludzi jedynie za pożyczone przymioty. <center>3 24.</center> {{tab}}Świat ma mniemania bardzo zdrowe ; naprzykiad : 1" Iż wybrał zabawę i łowy raczej niż poezję. Pół-mędrki dworują sobie z tego i ukazują w tem z triumfem szaleństwo świata, ale, przez racje których oni nie przenikają, świat ma słuszność. 2° Iż wyróżnia ludzi wedle zewnętrznych oznak, jak szlachectwo albo majątek. Mędrki triumfują znowu, wykazując jakie to niedorzeczne; ale to jest bardzo rozsądne. Kanibale śmieją się z króla dziecka.1) 5° Iż obraża się otrzymawszy policzek, lub że tak pragnie chwały. Ale to jest pożądane z przyczyny innych istotnych dóbr, które z tem się łączą; człowiek, który otrzymał policzek nie biorąc tego do serca, upada pod brzemieniem hańby i dolegliwości. 4° Iż pracuje dla niepewnego zysku; puszcza się na morze; przebywa je na desce.1) <center>325.</center> {{tab}}Montaigne jest w błędzie: zwyczaju powinno się przestrzegać jedynie dlatego że jest zwyczajem, a nie że jest racjonalny lub sprawiedliwy; ale gmin trzyma się go jedynie dlatego, że uważa go za sprawiedliwy. Inaczej nie przestrzegałby go, mimo że jest zwyczajem; jako iż człowiek nie chce się poddać czemu innemu jak tylko rozumowi i sprawiedliwości. Bez tego, zwyczaj uchodziłby za tyranję; natomiast władztwo rozumu i sprawiedliwości równie nie jest ty-rańskie jak władztwo rozkoszy: są to zasady wrodzone czło- Byłoby zatem dobrze,- aby ludzie słuchali praw i zwyczajów dlatego, że są prawem; aby wiedzieli, te nie jesteśmy zdolni wprowadzić nic prawdziwego i sprawiedliwego; te nie mamy o tem żadnego pojęcia, te przeto trzeba nam jeno trzymać się tego, cośmy otrzymali. W ten sposób, nie porzucałoby się ich nigdy. Ale lud nie jest zdolny do takiej wiedzy: ponieważ tedy mniema it prawdę da się znaleźć i że tkwi ona v» prawach i zwyczajach, wierzy w nie i bierze ich starożytność za dowód ich prawdy, a nie wyłącznie ich powagi bez prawdy. Tak więc, słucha ich, ale gotów jest buntować się, z chwilą gdy mu ktoś pokaże, że są niewarte : co można ukazać we wszystkich, patrząc na nie z pewnej strony. <center>326.</center> {{tab}}Niesprawiedliwość. — Niebezpieczne jest mówić ludowi, że prawa nie są sprawiedliwe, słucha ich bowiem jedynie dlatego, iż mniema, że są sprawiedliwe. Dlatego to, trzeba mu mówić równocześnie, że trzeba ich słuchać ponieważ są prawem, tal; jak trzeba słuchać przełożonych, nie dlatego ponieważ są sprawiedliwi, ale ponieważ są przełożeni. W ten sposób uprzedzamy wszelki bunt, jeżeli zdołamy wpoić tę rzecz, oraz co to jest w istocie określenie sprawiedliwości. <center>327.</center> {{tab}}Świat ma dobry sąd o rzeczach, ponieważ tkwi w naturalnej niewiedzy, będącej prawdziwą siedzibą') człowieka. Nauki mają dwa krańce, które stykają się z sobą: jeden, to czysta niewiedza naturalna, w jakiej znajdują się wszyscy ludzie przy urodzeniu. Drugi kraniec, to ten, do którego dochodzą wielkie dusze, które, przebiegłszy Wszystko to co ludzie mogą wiedzieć, uznają, że nie wiedzą nic i znachodzą się w tej samej niewiedzy z której wyszli : ale jest to niewiedza uczona, która zna samą siebie. Owi pośredni, którzy wyszli ze swej naturalnej niewiedzy, a nie mogli dojść do tamtej, mają jakowyś polor owej wiedzy zadufanej w sobie i udają mędrków. Owi-to mącą świat i sądzą mylnie o wszystkiem. Lud i naprawdę zdatni ludzie tworzą bieg świata ; ci ') gardzą nim i są przedmiotem wzgardy. Mają zly sąd o wszystkich rzeczach, podczas gdy świat ma dobry. <center>328.</center> {{tab}}Racja pozorów. — Ustawiczny przewrót z a Wykazaliśmy tedy, że człowiek jest czczy przez szacunek jaki ma dla rzeczy które nie są istotne ; i wszystkie te mniemania rozsypały się. Wykazaliśmy później, że Wszystkie te mniemania są bardzo zdrowe, i że, w ten sposób, skoro wszystkie te czczości są bardzo dobrze uzasadnione, gmin nie jest tak czczy jak powiadają. I W ten sposób zniweczyliśmy mniemanie, które niweczyło mniemanie gminu. Ale trzeba teraz zniweczyć to ostanie twierdzenie, i pokazać, iż zawsze pozostaje prawdą, że gmin jest czczy, mimo że mniemania jego są zdrowe; ponieważ nie czuje ich prawdy tam gdzie ona jest, i ponieważ — wobec tego iż mieści ją tam gdzie jej niema — mniemania jego są zawsze bardzo błędne⏎ 1 i bardzo niedorzeczne. <center>329.</center> {{tab}}Racja pozorów. — Słabość ludzka jest źródłem " wielu przyjętych piękności: jak naprzykład, umieć2) dobrze grać na lutni. Jest to złem a) jedynie z przyczyny naszej słabości. <center>330.</center> {{tab}}Potęga królów ugruntowana jest na rozsądku i na szaleństwie gminu i bardziej o wiele na jego szaleństwie. Największa i najważniejsza rzecz w świecie ma za podstawę słabość, i ta właśnie podstawa jest cudownie pewna; niemasz bowiem nic pewniejszego nad to, że Hid będzie slaby. To, co ma podstawę w zdrowym rozumie, ma bardzo wątłą podstawę, jak cześć dla mądrości. ') To lałszywe pół-mądrki. ") Fragment len iest, w dwóch swoich częściach, n.ejasno slormulowony: W pierwszej redakcji było: n i c u m i e ć. 3) Nie umieć grać na lutni. m <center>331.</center> {{tab}}Ludzie nie wyobrażają sobie Platona i Arystotelesa inaczej jak w sukniach bakalarzy. Byli to grzeczni ludzie i nie-gorzej od innych weselący się radzi z przyjaciółmi. Kiedy im się spodobało ułożyć swoje Prawo i Politykę, uczynili to, ot, wśród zabawy: była to najmniej poważna i filozoficzna. część ich życia ; najbardziej filozoficzną było żyć po-prostu i spokojnie. Jeżeli pisali o polityce, to tak jakby mieli urządzać szpital obłąkanych : a jeżeli udawali iż mówią o tem jako o wielkiej rzeczy, to dlatego, iż wiedzieli, że szaleńcy, do których mówią, mniemają się być królami i cesarzami. Wchodzili w ich poglądy, aby sprowadzić ich szaleństwo do najmniejszego zła jak tylko można. <center>332.</center> {{tab}}Tyranja zasadza się na żądzy panowania, powszechnej i wykraczającej poza swój zakres. Rozmaite izby'), ludzie silni, piękni, wykształceni, pobożni. z których każdy panuje u siebie, nie gdzieindziej; i nie-• kiedy spotykają się, i silny z pięknym biją się niedorzecznie o to, kto z nich będzie panem drugiego; niedorzecznie, panowanie ich bowiem jest odmiennego rodzaju. Nie rozumieją się i błąd ich jest w tem, iż chcą panować wszędzie. Tego nie może nikt, nawet siła: nie ma żadnej władzy w królestwie uczonych; jest panią jedynie uczynków zewnętrznych. Tyranja... — Tak więc, te odezwania są fałszywe tyrańskie: Jestem piękny, zatem trzeba się mnie lękać. — Jestem silny, zatem trzeba mnie kochać. — jestem... Tyranją jest chcieć osiągnąć na jednej drodze to, co można osiągnąć jedynie na drugiej. Oddajemy rozmaitą powinność rozmaitej cnocie ; powinność miłości powabom; powinność lęku sile; powinność ufności, wiedzy2). Te powinności należy oddawać, i niesłusznem jest odmawiać ich, i niesłusznem również żądać innych. Jest za- tem porówni fałszywem i tyraiiskiem mówić: Nie jest silny, zatem nie będę go szanował; nie jest rozumny, zatem nie będę się go lękał. <center>333.</center> {{tab}}Czy nie spotkaliście nigdy ludzi, którzy, chcąc się użalić na waszą obojętność wobec nich, roztaczają wam przykłady wysoko położonych osób, które ich cenią? Odpowiedziałbym na lo; „Pokażcie mi cnoty, któremi oczarowaliście tych lu-dzi, a będę was cenił tak samo." <center>334.</center> {{tab}}Racja pozorów. — Żądza i siła są źródłem wszystkich naszych uczynków : żądza powoduje uczynki dobrowolne, siła niedobrowolne. <center>335.</center> {{tab}}Racja pozorów. — Słusznie zatem można powiedzieć, iż cały świat żyje w złudzeniu. Mimo że mniemania ludu są zdrowe, nie są niemi w jego głowie, mniema bowiem iż prawda jest tam, gdzie jej niema. Prawda jest W istocie w ich mniemaniach, ale nie tam, gdzie oni ją sobie wyobrażają: prawdą jest, iż trzeba szanować szlachtę, ale nie dla tego, iżby urodzenie było istotną przewagą etc. <center>336.</center> {{tab}}Racja pozorów. — Trzeba mieć na dnie duszy swój własny pogląd, i wedle tego o wszystkiem sądzić, mówiąc jednakże tak jak wszyscy. <center>3.</center> {{tab}}Racja pozorów. — Stopniowanie. Lud czci osoby Wielkiego urodzenia. Pół-mędrkl gardzą niemi, powiadając iż urodzenie nie jest przewagą osoby, ale przypadku. Mądrzy szanują je, nie przez mniemanie ludu, ale.wedle własnej kryjomej myśli. Dewoci, mający więcej żarliwości niż wiedzy, gardzą niemi,' mimo względu, który każe je szanować mędrcom, ponieważ sądzą o tem wedle nowego światła, czerpanego y. pobożności. Natomiast doskonali, chrześcijanie szanują je na mocy innego wyższego światła. Tak następują po sobie mnie- mania, wahając się od jednego do drugiego bieguna, wedle stopnia światła. <center>337.</center> {{tab}}Prawdziwi chrześcijanie są, mimo to, posłuszni szaleństwom; nie iżby szanowali szaleństwa, ale szanują nakaz Boga, który, za kart; ludziom, poddał ich tym szaleństwom:1) Omnis créa tur a subjecta est vunitati. I. i b e r a b i t u r«). Tak św. Tomasz wykłada ustęp św. Jakóba1) o wyższości bogatych, iż, jeżeli nie czynią tego W intencji Boga, wychodzą z porządku religji. wśród ludzi. '} Rom. VIII. 20-21. „Wszelkie «tworzenie podlegle iesl próżności. Będzie oswobodzone". 3) Jac. II. 1. DZIAŁ SZÓSTY. <center>339.</center> {{tab}}Mogę sobie dobrze wyobrazić człowieka bez ri|k, nóg, głowy (iedynie bowiem doświadczenie uczy nas, że głowa jest potrzebniejsza od nóg). Ale nie mogę sobie wyobrazić człowieka b z myśli: to byłby kamień albo bydlę. <center>339 bis.</center> {{tab}}Co odczuwa w nas przyiemność? ręka? ramię? ciało? krew? okaże się, iż inusi to być coś niematerjalnego. <center>340.</center> {{tab}}Machina arytmetyczna') działa w sposób bardziej zbliżony do myśli, niż wszystko to, co robią zwierzęta; ale nie czyni nic, coby mogło świadczyć, że ma wolę jak zwierzęta. <center>341.</center> {{tab}}Historja o szczupaku i żabie LiancourtV): robią to ciągle, i nigdy inaczej, i żadnej innej rzeczy rozumnej. <center>342.</center> {{tab}}Gdyby zwierzę czyniło z rozumu to, co czyni z instynktu3), i gdyby mówiło z rozumu to, co mówi z instynktu, w przedmiocie polowania, i aby ostrzec towarzyszy iż zdobycz znalazła się albo zgubiła, mówiłoby też w okolicznościach najbardziej je poruszających, np. aby rzec: „Przegryźcie ten sznur, który mnie rani, a którego nie mogę dosięgnąć". ') Pascal był wynalazcą takiej machiny, na którą w roku 1649 razach, «fKsiążę dc Liancourt, iarhwy poplecznik Port-Royalu: „historja". którą wspomina Pascal, nie jest bliżej znana. Odnosi się do poglądów Kadezjusza na zwierzęta. <center>343.</center> {{tab}}Dziób, który papuga ociera, mimo że jest czysty. <center>344.</center> {{tab}}Instynkt i rozum, cechy dwóch natur. <center>345.</center> {{tab}}Rozum rozkazuje nam o wiele bardziej stanowczo, .niż wszelki pan: kto bowiem jest nieposłuszny jednemu, jest nieszczęśliwym, kto nieposłusznym drugiemu, jest głupcem. <center>346.</center> {{tab}}Myśl stanowi wielkość człowieka. <center>347.</center> {{tab}}Człowiek jest tylko trzciną, najwątlejszą w przyrodzie, •ale trzciną myślącą.1) Nie potrzeba iżby cały wszechświat uzbroił się aby go zmiażdżyć: mgła, kropla wody wystarczy aby go zabić. Ale, gdyby nawet wszechświat go zmiażdżył, człowiek byłby i tak czemś szlachetniejszem, niż to co go zabija, ponieważ wie że umiera, i zna przemoc, którą wszechświat ma nad nim. Wszechświat nie wie nic. Cała nasza godność spoczywa tedy w myśli. Stamtąd trzeba nam się wywodzić, a nie z przestrzeni i czasu, których nie umielibyśmy zapełnić. Silmy się tedy dobrze myśleć: •oto zasada moralności. <center>348.</center> {{tab}}Myśląca trzcina. — Nie w przestrzeni powinienem szukać swej godności, ale w umiarze własnej myśli. Nie zyskam nic więcej, posiadając ziemię; przestrzenią, wszechświat ogarnia mnie i pochłania jak punkt; myślą, ja go ogarniam. <center>349.</center> {{tab}}Niematerja Iność duszy. Jakaż materja mogłaby zdziałać to, co uczynili filozofowie, którzy poskromili swoje namiętności? <center>350.</center> {{tab}}Stoicy. — Wnioskują, że można zawsze to, co można niekiedy, i że, skoro pragnienie chwały każe dobrze czynić jakąś rzecz tyin, których ma w swej mocy, i inni potrafią łoi samo. — Są to ruchy gorączkowe, których zdrowy ustrój nie jest zdolny naśladować. Z tego, ii istnieją chrześcijanie niezłomni, Epiktet wnioskuje, ii każdy moie być taki. Owe wielkie wysiłki, do których dusza wspina się niekiedy, to nie są rzeczy, w którychby mogła trwać; skacze w nie jedynie, nie jak na tron, na zawsze, ale jeno na chwilę'). <center>351.</center> {{tab}}Cnoty człowieka nie powinno się mierzyć jej wyskokiem, ale jej pospolitą miarą2). <center>352.</center> {{tab}}Nie podziwiam zgoła nadmiaru jakiejś cnoty, jak np. męstwą, jeieli nie widzę równocześnie nadmiaru cnoty przeciwnej, jak u Epdminondasa, który miał nadzwyczajne męstwo i nadzwyczajną łagodność'). Inaczej bowiem to nie znaczy wznosić się, ale spadać. Człowiek nie pokazuje swej wielkości przez to, iż pozostaje na jednym krańcu, ale przez to, że dotyka dwóch naraz i wypełnia przestrzeń między niemi. Ale być moie, jest to jedynie chybki ruch duszy od jednego do drugiego z tych krańców, i że jest ona w istocie zawsze tylko w jednym punkcie, jak rozżarzona głownia. Może, ale to przynajmniej znamionuje chybkość duszy, jeżeli nie jej rozciągłość, <center>353.</center> {{tab}}Nie jest w naturze człowieka iść ciągle naprzód, ma on swoje chody i powroty. Febra ma swoje dreszcze i swoje upały; zimno wskazuje równie dobrze nasilenie febryczne jak samo gorąco. Wymysły ludzi z jednego Wieku na drugi idą tak samo. Tak samo jest z dobrocią i złośliwością świata wogóle: Plerumque gratae principibus vices.4) ') por. Mont.. II, 2, i II. 29. 'j Mont. II, 1 : III, 2; II. 29. ") Mont. II, 36; in, 4. ') Hor. O d. III. 29, 13. „Często zmiany miłe są książętom ". <center>354.</center> {{tab}}Ustawiczna wymowa nudzi. Książęta i królowie bawią się niekiedy; niezawsze siedzą na tronie; nudzą się na nim. Aby czuć swoją Wielkość, trzeba odkładać ją niekiedy; lustawiczność mierzi we wszystkiem; zimno przyjemne jest, aby się grzać po niem. Natura działa postępem, itus et reditus1). Mija i wraca, następnie idzie dalej, następnie dwa razy mniej, potem więcej niż kiedykolwiek, etc. Tak odbywa się przypływ morza; i słońce zdaje się iść w ten sposób.*) <center>355.</center> {{tab}}Odżywienie ciała idzie stopniowo. Nadmiar odżywienia, a mało korzyści. <center>356.</center> {{tab}}Kiedy chcemy iść w trop jakichś cnót aż do ostatecznych krańców w jedną i w drugą stronę, natykamy się na przywary, które wciskają się tu nieznacznie, niewidocznemi drogami, od strony nieskończonej małości; takoż od strony nieskończonej wielkości nastręczają się tłumnie przywary; tak iż gubimy się w przywarach i nie widzimy już cnót. Zawodzimy się nawet na samej doskonałości. <center>357.</center> {{tab}}Człowiek nie jest ani aniołem ani bydlęciem; nieszczęście w tem, iż kto się chce wspiąć do anioła, spada do bydlęcia.') <center>358.</center> {{tab}}Nie utrzymujemy się w cnocie własną naszą siłą, ale przeciwwagą dwóch sprzecznych błędów, tak jak stoimy prosto między 4woma sprzecznemi wiatrami: odejmijcie jeden z tyah błędów, popadniemy w drugi. <center>359.</center> {{tab}}To, czego żądają stoicy, jest tak trudne a tak czcze! ') Przypływ i odpływ. W rękopisie myśl ta zilustrowana iest pem z Montaigne'a. III. 13. IB®1'' * tumem Stoicy mówią: Wszyscy ci, którzy nie znajdują się na wysokim szczeblu mądrości, są jednako szaleni i występni, jak- ci którzy są na dwa palce pod wodą. <center>360.</center> {{tab}}Najwyższe dobro. Dysputa o najwyższe 111 dobru. — Ut sis content us te met ipso et ex te nascentibus bonis.') Jest w tem sprzeczność, ostatecznie bowiem radzą się zabić.'-) Och! cóż za szczęśliwe życie, od którego trzeba się wyzwolić jak od morowej <center>361.</center> {{tab}}Ex se n a t u s - c o n s u 11 i s et p i e b i s c i t i s.4) Żądać podobnych ustępów. <center>362.</center> {{tab}}Ex senatus-consullis. et plebiscitis sce-lera e x e rc e n t u r.') .Nihil tam absurde d i c i p o t e s t q u o d non d i c a t u r ab a I i <| u o filosophorti m.B) Divin. Q u i b u s d a m d e s t i n a t i s s e n t en t i i s couse-c r a t i q u a e non probant coguntur defen-dere.*) Cic. Ut omnium rerum sic litterarum quoque i n t e m p e r a n t i a I a b o r a m u s.7) Senec. (contracted; show full)nie groził mu zmąceniem. Nie trzeba ani huku dział, aby pogmatwać jego myśli; wystarczy szelest chorągiewki m» dachu, albo skrzyp bloku. Nie dziwcie się, jeśli W tej chwili nie rozumuje dobrze: mucha brzęczy mu koło uszu; to dość, aby go uczynić niezdolnym do roztropnego pomyślenia. Jeżeli chcecie aby mógł utrafić prawdę, wypędźcie to zwierzę które trzyma w szachu jego rozum, i mąci tę potężną inteligencję, władnącą miastami i królestwami. Ucieszny bóg, zaiste!' O ridlcolosisslmo eroe! <center>3 67.</center> {{tab}}Potęga much: wygrywają bitwy,') przeszkadzają duszy naszej działać, trawią nasze ciało.1) <center>368.</center> {{tab}}Kiedy nam powiadają,") że ciepło jest jedynie ruchem drobin, a światło eon a tus recedendi\ którą odczuwamy, to nas dziwi. Jakto! rozkosz nie byłaby niczem innem jak tylko tańcem duchów?4) Mieliśmy o niej tak odmienne pojęcie! te uczucia zdają się nam tak odlegle od owych innych, tożsamych rzekomo z temi, które im przyrównywamy! Poczucie ognia, ów żar, który działa na nas w sposób* zupełnie inny niż dotknięcie, wrażenie dźwięku i światła, wszystko to zdaje się nam tajemnicze, a wszelako jest grube jak uderzenie kamieniem. Prawda, iż subtelność duchów. wnikających w pory, dotyka innych nerwów, ale zawszeć rzecz sprowadza się do dotknięcia nerwów. <center>369.</center> {{tab}}Pamięć jest konieczna, dla wszystkich działań rozumu. <center>370.</center> {{tab}}Przypadek nasuwa myśli i przypadek je płoszy; niema sztuki zachowania ich ani nabywania. Chciałem zapisać myśl, która mi uleciała: piszę, zamiast tego, to, że mi uleciała. <center>371.</center> {{tab}}Kiedy byłem mały, chowałem książkę; ponieważ zaś zdarzało mi się niekiedy.....') kiedym myślał, że ją schowałem. obawiałem się . . . <center>372.</center> {{tab}}Kiedy notuję moją myśl, umyka mi ona niekiedy; ale to ini przypomina moją słabość, o której zapominam co chwilę: 1o poucza mnie tyleż co zagubiona myśl, dążę bowiem jedynie do poznania mej nicości. <center>373.</center> {{tab}}Pyrrhonizm.') — Spiszę tutaj moje myśli bez porządku, ale być może ten zamęt nie jest bez planu: jest to prawdziwy porządek, który zawsze będzie cechował mój przedmiot samymże nieporządkiem. Za wiele zaszczytu uczyniłbym memu przedmiotowi, gdybym go traktował z porządkiem, skoro pragnę wykazać, że jest do tego niezdatny. <center>374.</center> {{tab}}Najbardziej zdumiewa mnie, gdy widzę, iż cały świat Tiie jest zdumiony swoją słabością. Wszystko odbywa się poważnie: każdy idzie za swoją koleją, nie dlatego iż W istocie dobrze jest iść za nią, skoro taki obyczaj, ale jak gdyby każdy wiedział pewnie, gdzie jest rozum i sprawiedliwość. Doznajemy zawodu co chwila; i, przez zabawną pokorę, mniemamy że to nasza wina, a nie wina sztuki,*) której posiad.i- ') Luka w rękopisie. a) Sceptycyzm. ') Sztuki życia. PASCAL. MYŚLI. DZIAŁ VI. 129 niem się wciąż chełpimy. Ale dobrze je*t, aby na świecie było tylu ludzi nie będących pyrrhończykami, na chwałę pyr-rhonizmu, aby ukazać, iż człowiek zdolny jest do najbardziej niedorzecznych mniemań, skoro jest zdolny wierzyć, iż stanem jego jest nie owa naturalna i nieunikniona słabość, ale, przeciwnie, naturalna roztropność. Nic bardziej nie umacnia pyrrhonizmu jak to, że istnieją ludzie nie będący pyrrhończykami: gdyby wszyscy nimi byli, byliby w błędzie.1) <center>375.</center> {{tab}}Spędziłem długą część życia, mniemając że istnieje sprawiedliwość, i w tem się nie myliłem; istnieje bowiem, « ile Bogu podobało się nam ją odsłonić. Ale ja nie brałem tego tak, i w tem się myliłem: wierzyłem bowiem, że nasza sprawiedliwość jest istotnie sprawiedliwa, i że mam w sobie zdolność poznania jej i sądzenia o niej. Ale złapałem się tyle razy na błędnych sądach, iż wreszcie popadłem w nieufność do siebie, a potem do drugich. Widziałem, iż wszystkie kraje i wszyscy ludzie zmieniają się; i tak, po wielu zmianach sądu tyczącego prawdziwej sprawiedliwości, poznałem, iż nasza natura jest jeno ustawiczną zmianą, i nie zmieniłem się już od tego czasu; a gdybym się zmienił, potwierdziłbym swoje zapatrywanie. Pyrrhończyk Archesilaus, który stał się zpowrotem dogmatykiem. <center>376.</center> {{tab}}Ta sekta') umacnia się bardziej przez swych wrogów niż przez zwolenników; słabość bowiem człowieka ujawnia się o wiele więcej W tych, którzy jej nie znają, niż w tych, którzy ją znają. <center>377.</center> {{tab}}Rozprawy o pokorze są materją do pychy dla ludzi pysznych, a do pokory dla pokornych. Tak samo rozmowy ') To zn. niesłusznie wykazywaliby słabość natury ludzkiej, skoro wszyscy ludzie wnieśliby się do tego. co, wedle nich. jest najwyższą mądrością. ') Pywhonizm. o pyrrhonizmie są materją do twierdzenia dla twierdzących; niewielu mówi o pokorze pokornie; niewielu o czystości czysto; niewielu o pyrrhonizmie wątpiąco. Jesteśmy jeno kłamstwem, dwoistością, sprzecznością; kryjemy się i maskujemy sami przed sobą. <center>378.</center> {{tab}}Pyrrhonizm. — Nadmierny rozum bywa oskarżany o szaleństwo, tak jak nadmierny jego brak; je'dynie pośrodek jest dobry. Tak uchwaliła większość, i kąsa każdego kto się jej umyka jakim bądź krańcem. Nie będę się upierał, godzę się tam pozostać, i nie chcę być u niskiego końca, nie dlatego że jest niski, ale że jest końcem: tak samo bowiem odmówiłbym, gdyby mnie posadzono u wysokiego. Wyjść z po-środka, znaczy wyjść z ludzkości. Wielkość duszy ludzkiej polega na tem, aby umieć się w nim trzymać. Nie'tylko wielkość nie zasadza się na tem,. aby zeń wyjść, ale wręcz polega na tem aby zeń nie wychodzić. <center>379.</center> {{tab}}Nie jest dobrze być zbyt wolnym; nie jest dobrze mieć wszystkie dogodności. <center>380.</center> {{tab}}Wszystkie dobre maksymy istnieją w świecie: chybia się tylko w ich stosowaniu. Tak, naprzykład, nikt nie wątpi o tem, iż należy narazić życie dla obrony dobra publicznego: ale dla religji, nie. Trzeba, aby istniała nierówność między ludźmi, to prawda ; ale, skoro się to uzna, oto już otwarta brama nie tylko dla bezwzględnego panowania, ale dla bezwzględnej tyranji. Trzeba dać nieco folgi Umysłowi; ale to otwiera bramę ostatecznym wybrykom. Niechże ktoś określi krańce! Niema granic w świecie: prawa chcą je stworzyć, a duch nie może ich ścierpieć. <center>381.</center> {{tab}}Kiedy jesteśmy zbyt młodzi, nie mamy dobrego sądu o-rzeczach; zbyt starzy, tak samo. Kiedy się nie zastanawiamy dosyć, kiedy się zastanawiamy nadto, upieramy się, zacietrzewiamy. Jeśli oglądamy swoje dzieło bezpośrednio po wykonaniu, jesteśmy jeszcze zbyt uprzedzeni; jeśli w długi czas potem, już w nie nie wchodzimy. Tak obrazy widziane z nazbyt daleka i z nazbyt bliska; jest tylko jeden niepodzielny punkt będący właściwem miejscem: inne są za blisko, za daleko, za wysoko lub za nisko. W sztuce malarstwa wyznacza go perspektywa; ale w rzeczach prawdy i moralności, kto go wyznaczy? <center>382.</center> {{tab}}Kiedy wszystko porusza się jednako, nic nie porusza się napozór: jak na statku. Kiedy wszyscy idą ku rozwiązłości, nie znać tego: ten który się zatrzyma, pozwala zauważyć wybryki innych, niby punkt stały. <center>383.</center> {{tab}}Cli, którzy żyją w bezrządzie, powiadają tym, którzy żyją w statku, że to oni oddalają się od natury, sami zaś myślą że idą za nią: tak jak będący na okręcie mniemają, iż ci którzy są na brzegu uciekają. Wszyscy mówią podobnie: trzeba mieć stały punkt aby o tem sądzić. Z portu sądzimy o tych którzy są na statku; ale gdzie znajdziemy port w zasadach moralnych? <center>384.</center> {{tab}}Przeczenie jest lichą oznaką prawdy.1) Wiele rzeczy pewnych spotyka się z zaprzeczeniem ; wiele fałszywych uchodzi bez zaprzeczenia. Ani przeczenie nie jest cechą fałszu, ańi brak przeczenia oznaką prawdy. <center>385.</center> {{tab}} <center>386.</center> {{tab}} <center>387.</center> {{tab}}Pyrrhonizm. —- Każda rzecz jest tutaj częścią prawdziwa, częścią fałszywa. Inaczej z prawdą zasadniczą: jest całkowicie czysta i całkowicie prawdziwa; ta miesza.- ') T. z spotyka się z zaprzeć: » (contracted; show full) Może to być, że istnieją prawdziwe dowody: ale to nie jest pewne. Tak więc, nie dowodzi to niczego innego, jak tylko 'l I, Cor., VII, 38, 5) Por, Mont, II, 20. ') Por, Mont, Apol,(II, 12). że nie jest pewnem aby wszystko było niepewnein, na chwalę pyrrhonizmu. <center>3 88.</center> {{tab}}388. Zdrowy sens. — Zmuszeni są powiedzieć: Nie postępujesz z dobrą wiarą; my nie śpimy, etc. — Jakże innie cieszy widzieć ten hardy rozum upokorzony i błagający! Nie tak bowiem mówi człowiek, któremu wydzierają jego prawo, i który broni go z orężem i silą w ręku. Nie bawi się mówieniem iż nie działamy z dobrą wiarą, ale karci tę złą wiarę silą. <center>389.</center> {{tab}}Ekklezjasta wskazuje, iż człowiek bez Boga jest nieświadom wszystkiego1) i nieuchronnie nieszczęśliwy; nieszczęściem bowiem jest chcieć a nie móc. Owóż on chce być szczęśliwy i pewien jakiejś prawdy; a mimo to nie może ani wiedzieć ani nie pragnąć wiedzieć. Nie może nawet wątpić. <center>390.</center> {{tab}}Mój Boże! cóż to za głupie gadanie: „Czyż Bóg stworzyłby świat aby go potępić? czyżby żądał tyle od istot tak słabych ?4 etc. Pyrrhonizm jest lekarstwem na tę chorobę i poskromi tę pychę.') <center>391.</center> {{tab}}Rozmowa. — Wielkie słowa: Religja, odrzucam ją. Rozmowa. — Pyrrhonizm przysługuje się religji. <center>392.</center> {{tab}}Przeciw pyrrhonizm owi. — ... Osobliwa to rzecz, iż nie można określić tych rzeczy bez zaciemnienia ich.'1) Mówimy o tem z całą pewnością. Przypuszczamy, iż wszyscy pojmują je w ten sam sposób: ale przypuszczamy zupełnie dowolnie, nie mamy bowiem na to żadnego dowodu. Widzę >) VIII, 17, -'l To jest: sądzić o sprawiedliwości Boga, znaczy przypuszczać iż posiadamy określenie bezwzględnej sprawiedliwości. ") „Geomclrja uczy tego doskonale. Nie określa żadnej z tych rzeczy. dobrze, iż stosuje się te słowa w tych samych okolicznościach, i że, za każdym razem kiedy dwóch ludzi spostrzega, iż ciało jakieś zmieniło miejsce, .wyrażają obaj widok tego samego przedmiotu tem samem słowem, powiadając iż się poruszyło; i, z tej zgodności określenia, wnioskują z wielką silą o zgodności pojęć; ale to nie jest bezwzględnie, ostatecznie przekonywające, mimo iż możnaby się o to zakładać; wiadomo bowiem iż często można wyciągnąć te same wnioski z różnych przypuszczeń. To wystarczy, aby co najmniej zamącić przedmiot. Nie gasi to bezwzględnie naturalnej jasności która nas upewnia o tych rzeczach: akademicy założyliby się'); ale przyćmiewa je, i miesza dogmatystów, na chwałę kliki pyrrhońskiej, wspierającej . się na tej dwuznucznej dwuznaczności i na niejakiej wątpliwej ciemności, której wątpienia nasze nie mogą odjąć całej jasności, ani nasze przyrodzone światło nie może rozproszyć wszystkich mroków. <center>393.</center> {{tab}}Uciesznie jest patrzyć, że istnieją w świecie ludzie, którzy, wyrzekłszy się wszystkich praw Boga i natury, uczynili sobie sami prawa, którym są ściśle posłuszni, jak np. żołnierze Mahometa, złodzieje, kacerze, etc. I tak samo logicy. Zdawałoby się, że ich swawola powinna być bez żadnych granic ani zapór, zważywszy iż przekroczyli ich tyle, lak słusznych i tak świętych. <center>394.</center> {{tab}}Wszystkie zasady są prawdziwe, pyrrhończyków, stoików, ateuszów, etc. Ale ich Wnioski są fałszywe, ponieważ zasady przeciwne są również prawdziwe. <center>395.</center> {{tab}}Instynkt, Rozum. — Cierpimy na niemoc dowiedzenia, niezwalczoną dla całego dogmatyzmu. Mamy pojęcie prawdy, niezwalczone dla całego pyrrhonizmu. <center>396.</center> {{tab}}Dwie rzeczy pouczają człowieka o całej jego naturze, instynkt i doświadczenie. niektórzy czytają gagu*, 1'fiifiiiiPHH <center>397.</center> {{tab}}Wielkość człowieka jest wielka w tein, iż on zna swoją nędzę. Drzewo nie zna swojej nędzy. Nędzą tedy jest czuć swoją nędzę, ale wielkością jest wiedzieć że się jest nędznym. <center>398.</center> {{tab}}Wszystkie te nędze właśnie dowodzą jego wielkości; są to nędze wielkiego pana, nędze wydziedziczonego króla. <center>399.</center> {{tab}}Nie można być nędznym bez czucia: zrujnowany dom nie jest nędznym; jedynie człowiek jest nędzny: Ego vlr vldens.') <center>400.</center> {{tab}}Wielkość człowieka. Mamy tak wielkie pojęcie o duszy człowieka, że nie możemy ścierpieć aby miała nami gardzić, i abyśmy nie zażywali szacunku jakiejś duszy; całe szczęście ludzi zasadza się na tym szacunku. <center>401.</center> (contracted; show full) A ci, którzy najbardziej gardzą ludźmi i równają ich z bydlętami, i tak chcą aby ich podziwiano i wierzono im, i przeczą sami sobie własnem uczuciem;1) ile że natura ich, mocniejsza nad wszystko, silniej przekonywa ich o wielkości człowieka, niż rozum o jego nikczemności. <center>4 04.</center> {{tab}} <center>405.</center> {{tab}} <center>406.</center> {{tab}} <center>407.</center> {{tab}} ciwwaga. — Duma, przeciwwaga wszystkich nędz: albo ukrywa swoje nędze; albo, jeśli'Je odsłania, chlubi się tem, że je zna. Pycha przeciwważy i przeważa wszystkie nędze. Otoć osobliwy potwór i obłęd bardzo widoczny: oto spadł ze swego miejsca,2) i szuka go z niepokojem. Oto czynności wszystkich ludzi, zobaczmyż kto je znajdzie. Kiedy złośliwość ma słuszność po swojej stronie, staje się dumna i roztacza ją w całym jej blasku. (contracted; show full) {{tab}}Ta wojna domowa rozumu przeciw namiętnościom sprawiła, iż ci którzy chcieli pokoju podzielili się na dwie sekty.') Jedni zamierzyli wyrzec się namiętności, i stać się bogami; drudzy wyrzec się rozumu, i stać się bydlętami: Des Barreaux.3) Ale ani jedni ani drudzy nie zdołali tego osiągnąć; zawsze pozostaje rgzum, który oskarża niskość i niegodziwość namiętności i mąci spokój tych, co im się oddają; i zawsze namiętności pozostają żywe w tych którzy chcą się ich wyrzec. <center>4 14.</center> {{tab}}Ludzie są tak nieodzownie szaleni, iż nie być szalonym, znaczyłoby być szalonym innym krojem szaleństwa.3) <center>415.</center> {{tab}}Naturę człowieka można uważać na dwa sposoby: jeden wedle jego celu, i wówczas jest on wielki i nieporównany; drugi wedle mnogości4) tak jak się sądzi o naturze konia albo psa, ryczałtem, patrząc na zdatność w biegu et animum arcendi; i wówczus człowiek jest obmierzły i szpetny. Oto dwie drogi, które każą o nim sądzić tak odmiennie i rodzą tyle dysput między filozofami. Jeden bowiem przeczy przypuszczeniu drugiego; jeden powiada: ,,Nie urodził się dla tego celu, ponieważ wszystkie ') Stoików i epikurejczyków. s) Des Barreaux (1602-1673). głośny ze swego epikureizmu. ") Mont. III, 7; III, 3. ') I. j. wedle pospolitego ogółu. jego uczynki wzdragają się przed nim": drugi powiadu: „Oddala się od swego celu, kiedy popełnia te niskie uczynki". <center>416.</center> {{tab}}Wielkość i nędza. — Ponieważ o nędzy wnosi się z wielkości, a o wielkości z nędzy, jedni uznali nędzę za tem głębszą, iż za dowód jej wzięli wielkość, inni zaś okrzyknęli Wielkość z tem większą silą, iż ocenili ją na podstawie samejże nędzy. Wszystko, co jedni rzekli dla wykazania wielkości, posłużyło drugim jedynie za argument aby wnioskować o nędzy, ile że tem nędzniejszym jest, im bardziej kto z wysoka spadnie: drudzy, przeciwnie.1) Obracają się jedni i drudzy jakoby w niekończącem się kole; pewna bowiem jest, iż, wedle tego ile ludzie mają rozeznania, znajdują i wielkość i nędzę w człowieku. Jednem słowem, człowiek wie że jest nędzny: jest tedy nędzny, skoro nim.jest; ale jest bardzo wielki, skoro wie o tem. <center>417.</center> {{tab}}Ta dwoistość człowieka jest tak widoczna, iż niektórzy byli mniemania że mamy dwie dusze. Prosta jednostka zdawała się im niezdolna do tak wielkich i tak nagłych zmian, od bezmiernego zarozumlenia do okropnego upadku serca. <center>418.</center> {{tab}}Niebezpiecznie jest zanadto pokazywać człowiekowi jak bardzo równy jest zwierzętom, nie wskazując mu jego wielkości. Również niebezpiecznie jest zanadto mu ukazywać jego wielkość bez jego nikćzemności. Jeszcze niebezpieczniej jest zostawiać go nieświadomym i jednego i drugiego. Ale bardzo korzystnie jest ukazywać mu i jedno i drugie. Nie trzeba, aby człowiek mniemał że jest równy bydlętom, ani aniołom, ani żeby nieświadom był i jednego i drugiego, ale aby widział i jedno i drugie. <center>419.</center> {{tab}}Nie ścierpię, aby miał spocząć w jednem ani w dru-giem; iżby, będąc bez oparcia i bez spoczynku... ') T. j. gdyby człowiek nie byl wielkim z natury, nic czułby <center>420.</center> {{tab}}Jeśli się chwali, poniżam go; jeśli się poniża, chwalę go; i sprzeciwiam mu się ciągle, aż pojmie że jest monstrum niepojętem. <center>421.</center> {{tab}}Jednako ganię i tych, którzy wzięli za zasadę chwalić człowieka, i tych, którzy mają zasadę al>y go ganić, i tych którzy imają się rozrywki; mogę pochwalić jedynie tych, którzy szukają jęcząc. <center>422.</center> {{tab}}Dobrze jest być znużonym i zmordowanym bezskutecznem poszukiwaniem prawdziwego dobra, aby.wyciągnąć ramiona do Oswobodziciela. <center>423.</center> {{tab}}Sprzeczności. Po wykazaniu nikczeinności i wielkości człowieka. -— Niechaj teraz człowiek oszacuje się wedle wartości; niechaj się kocha, jest w nim bowiem natura zdolna do dobrego; ale niechaj dlatego nie kocha nik-czemności jakie w nim są. Niechaj, gardzi sobą, ponieważ ta zdolność jest czcza, ale niechaj dlalego nie gardzi tą naturalną zdolnością. Niechaj się nienawidzi, niechaj się kocha: jest w nim zdolność poznania prawdy i zdoJ>ycia szczęścia, ale nie posiada prawdy ani sta(contracted; show full) <center>426.</center> {{tab}}Skoro pierwsza natura zatraciła się, wszystko staje się jego') naturą; tak samo, skoro prawdziwe dobro zatraciło się, wszystko staje się jego dobrem. ') Czczone u Egipcjan. (Jud. XX, 9.) "I Wciąż szczęścia. ») Stoicy. 4) Człowieka. <center>4 27.</center> {{tab}}Człowiek nie Wie, jakie miejsce ma zająć: jest Widocznie zbłąkany i strącony ze swego prawdziwego miejsca, bez możności odszukania go. Szuka go wszędzie z niepokojem i bez skutku, w nieprzeniknionych mrokach. <center>428.</center> {{tab}}Jeżeli to jest oznaką słabości dowodzić Boga przez naturę, nie pogardzajcie za to Pismem: jeżeli to jest oznaką siły poznać te sprzeczności, szanujcie za to Pismo. <center>429.</center> {{tab}}Nikczemność człowieka, aż do poddania się zwierzętom, aż do ubóstwienia ich. <center>430.</center> {{tab}}Początek, po wytłumaczeniu niepo jętości. — Wielkości i nędze człowieka są tak widoczne, iż prawdziwa religja musi nieodzownie uczyć, i że jest jakiś znaczny pierwiastek wielkości w człowieku, i że jest znaczny pierwiastek nędzy. Trzeba zatem, aby nam zdała sprawę z tych zdumiewających sprzeczności. (contracted; show full) Czem stanie się tedy człowiek? Czy będzie równym Bogu czy zwierzętom? cóż za przerużająca odległośćI Czemże tedy będziemy? kto nie widzi w tem wszystkiem, iż człowiek się zabłąkał, iż osunął się ze swego miejsca, szuka go z niepokojem i nie może odnaleźć? I któż go tam doprowadzi? najwięksi ludzie nie zdołali tego. <center>4 32.</center> {{tab}}Pyrrhonizm ma słuszność: ostatecznie bowiem, przed Jezusem Chrystusem, ludzie nie wiedzieli sami jak stoją, czy są wielcy czy mali. A ci, którzy twierdzili jedno lub drugie, nie wiedzieli w gruncie nic; zgadywali jeno bez racji i na-oślep; u nawet błądzili ciągle, wykluczając jedno lub'drugie. Quod ergo ignorantes, quaeritis, religio annuntiat vobis.2) <center>433.</center> {{tab}}Zrozumiawszy całą naturę człowieka. -Nato aby religja była prawdziwa, trzeba aby poznała naszą przyrodę. Musi wprzód poznać wielkość i małość, i rację jednej i drugiej. Któraż to poznała, prócz chrześcijańskiej? ') Dl II. I. 18, 20. Acl. nposl. XVII, 23. „Czego tedy nie- <center>434.</center> {{tab}}Główne przewagi pyrrhończyków zostawiani na boku pomniejsze — są: iż nie mamy żadnej pewności prawdy tych zasad, poza wiarą i objawieniem, chyba w tem, ii czujemy je w sobie w sposób przyrodzony. Otóż, to naturalne poczucie nie jest przekonywającym dowodem ich prawdy. Skoro nie mamy pewności tego, poza wiarą, czy człowiek jest tworem dobrego Boga, złego ducha') lub przypadku, pozostaje wąt-pliwem, czy te Wszczepione w nas zasady są prawdziwe, fałszywe, lub niepewne. Tem więcej, (contracted; show full) <center>436 bis.</center> {{tab}}Wszystkie zajęcia ludzi zmierzają do tego aby posiąść mienie; a nie mają ani tytułu do posiadania go sprawiedliwie, ani siły do posiadania go pewnie; tak samo wiedza, przyjemności. Nie mamy ani prawdy ani dobra. <center>4 37.</center> {{tab}}Pożądamy prawdy, a znajdujemy w sobie jedynie niepewność. Szukamy szczęścia, a znajdujemy jedynie nędzę i śmierć. Jesteśmy niezdolni nie pragnąć prawdy i szczęścia, a nie jesteśmy zdolni ani do pewności ani do szczęścia. Pozostawiono nam to pragnienie, tak aby nas ukarać, jak aby nam dać uczuć skądeśmy spadli. <center>438.</center> {{tab}}Jeżeli człowiek nie jest stworzony dla Boga, dlaczego jest szczęśliwy tylko w Bogu? jeżeli człowiek jest stworzony dla Boga, dlaczego jest tak sprzeczny Bogu? <center>439.</center> {{tab}}Skażenie natury. — Człowiek nie działa na zasadzie rozumu, który stanowi jego Istotę. <center>440.</center> {{tab}}Skażenie rozumu objawia się w tylu rozmaitych i niedorzecznych obyczajach; trzeba było aby prawda przyszła, iżby człowiek nie żył już w samym sobie. <center>441.</center> {{tab}}Co do mnie, wyznaję, iż, z chwilą gdy feligja chrześcijańska -odsłoni zasadę, iż natura ludzka jest skażona i odsunięta od Boga, otwiera to nam oczy tak, Iż wszędzie widzimy tę prawdę: natura bowiem jest taka, iż wszędzie ukazuje zatraconego Boga, i w człowieku, i poza człowiekiem, i skażoną naturę. <center>442.</center> {{tab}}Prawdziwa natura człowieka, jego prawdziwe dobro, i prawdziwa cnota, i prawdziwa religja, to rzeczy których poznanie jest nierozłączne. <center>443.</center> {{tab}}Wielkość, nęd'za. Im wię'cej mamy światła, tem więcej odkrywamy wielkości i niskości w człowieku. Pospólstwo — ; ci którzy stoją wyżej, filozofowie: zdumiewają pospolitych litdzi; — chrześcijanie: zdumiewają filozofów. Któż będzie się tedy zdumiewał, widząc, iż religja poznaje jeno do dna to, co poznajemy tem lepiej, im więcej mamy światła? <center>444.</center> {{tab}}Co Indzie zdołali poznać najwyższą swą wiedzą, tego ta religja uczyła swoje dzieci. <center>445.</center> {{tab}}Grzech pierworodny jest niedorzecznością w oczach ludzi, ale podają go wam za taki; nie powinniście ml tedy zarzucać braku rozsądku w tej nauce, skoro ja ją przedstawiam jako będącą bez rozsądku. Ale ta niedorzeczność jest mądrzejsza niż cała mądrość ludzi: sapientius est ho mirt i bu s;1) bez niej bowiem jak określimy co jest człowiek? Cala jego istota zależy od tego niedostrzegalnego punktu. 1 w jaki sposób spostrzegłby rózumem, skoro to jest rzecz przeciw rozumowi, i skoro rozum nie tylko niezdolny jest wymyślić tego swojemi drogami, ale oddala się kiedy mu to nastręczyć? <center>446.</center> {{tab}}O grzechu pierworodnym. Szeroka tradycja grzechu pierworodnego wedle Żydów. O ustępie z Genezy, VIII, 21: przyroda serca ludzkiego zła jest od dzfeciństwa. Rabbi Mojżesz I I a d- ') I Cor.,'25; „Mądra/c od ludzi," darschan: Ten zly zaczyn złożony jest w człowieku od godziny jego poczęcia. Massechet Succa. Ten zły zaczyn ma siedm imion w Piśmie; nazywa się zło, n a p I e t e k, plugastwo, wróg, wszystko to oznacza złośliwość ukrytą i odciśniętą w sercu człowieka. (contracted; show full) To samo jest u Misdrach a Tillim. Bereschit Rabba o Ps. XXXV: „Panie, wszystkie moje kości błogosławić cię będą, ponieważ wyzwalasz ubogiego od tyrana": A czy może być większy tyran niż zly zaczyn? — A oPrzyp. XXV: „Jeśli twój wróg jest głodny, nakarm go" ; to znaczy, jeśli zly zaczyn jest głodny, •daj mu chleba mądrości, o którym powiedziano jest wPrzyp., IX; a jeżeli ma pragnienie, daj mu wody, o której powiedziano jest I s., LV. Misdrac lih Tillim powiada to samo; i że Pismo W tem miejscu, mówiąc o naszym wrogu, rozumie zly zaczyn, i te, •dając mu ten chleb i tę wodę, zgromadzi mu węgle na głowie. Misdrach i Ivohelet o Ecçl., IX.; „Wielki król obiegi małe miasto." Ten wielki król, to zly zaczyn; wielkie machiny, któremi je otacza, to pokusy; i znalazł się człowiek roztropny a ubogi, który je ' oswobodził, to znaczy cnota. Takoż o Ps. XLI: „Szczęśliwy, który ma wzgląd na biednych." A znowuż o Ps. LXXVIII: „Duch który odchodzi I już nie wraca"; z czego niektórzy wzięli powód aby bredzić przeciw nieśmiertelności duszy; ale znaczy to, że ten duch, to jest zly zaczyn, który towarzyszy człowiekowi aż do śmierci i nie wraca przy zmartwychwstaniu.') O Ps. CIII,") toż samo. O Ps. XVI.8) <center>447.</center> {{tab}}Mamyż rzec, Iż przez to, że powiedzieli jako sprawiedliwość opuściła ziemię'), ludzie znali grzech pierworodny? — Nemo ante obitum beatus est5); — to znaczy, iż •wiedzieli, że przy śmierci zaczyna się wiekuista i prawdziwa szczęśliwość? ' <center>448.</center> {{tab}}Miton widzi dobrze, że natura jest skażona, i że ludzie żyją sprzecznie z uczciwością: ale nie wie, dlaczego nie mogą wzbić się wyżej. <center>449.</center> {{tab}}Porządek. — Po skażeniu, powiedzieć: słusznie jest, aby wszyscy którzy są w tym stanie, znali go; i ci którzy sobie w nim podobają, i ci którzy sobie nie podobają; ale nie jest słusznem, aby wszyscy widzieli odkupienie. 'I Werset 39. Spiritus vndens et non rediens... "1 Werset 14: Quoniamipsenovitfigmcntum nostrum. 'l Werset 2. DixiDominomeusestu:Bonitasmeanihil a d t c, ') Verg. Georg II, 474. ') „N.kt nic jest szczęśliwy przed <center>450.</center> {{tab}}Jeżeli kto nie wie o tem, iż pełen jest pychy, ambicji, żądzy, słabości, nędzy i nieprawości, jest bardzo ślepy. A jeżeli, wiedząc o tem, nie pragnie być od nich wyswobodzony, co można powiedzieć o takim człowieku?... Cóż tedy, jeśli nie szacunek, można żywić dla religji. która zna tak dobrze błędy człowieka, i jeśli nie pragnienie, iżby prawdziwą była religja, która przyrzeka na nie tak upragnione lekarstwa? <center>451.</center> {{tab}}Wszyscy ludzie, ze swej natury, nienawidzą się wzajem. Posłużono się, jak się dało, pożądliwością1), aby jej kazać służyć powszechnemu dobru; ale to tylko sztuczka i fałszywy obraz miłości bliźniego; w gruncie bowiem to tylko nienawiść. <center>452.</center> {{tab}}Żałować nieszczęśliwych nie jest sprzeczne z pożądliwością1); przeciwnie, radzi jesteśmy, Iż możemy oddać to świadectwo przyjaźni, i zyskać sobie rozgłos tkliwego serca, nic nie dając. <center>453.</center> {{tab}}Ugruntowano wszystko na pożądliwości i dobyto z niej cudowne prawidła porządku, moralności i sprawiedliwości; ale w głębi, tej szpetnej głębi człowieka, owo. f i g in e n t u m m a lu m») jest tylko. przykryte, ale nie usuniętp. <center>454.</center> {{tab}}Niesprawiedliwość. — Nic znaleźli innego sposobu zadowolenia pożądliwości bez krzywdy drugich. % <center>455.</center> {{tab}}JA") jest nienawistne: ty, Mitonie*), pokrywasz je. ale go przez to nie usuwasz; jesteś tedy zawsze nienawistny. -Nie; skoro bowiem postępujemy, jak to czynimy, uprzejmie wzglądem całego świata* znika powód aby nas nienawidzić. — To prawda, gdyby w owem j a nienawidziło sią jedynie przykrości, których przezeń doznajemy. Ale, jeśli go nienawidzę dlatego że jest niesprawiedliwe, że się czyni ośrodkiem wszystkiego, będę go nienawidzi! zawsze. Jednem słowem, ja ma dwie właściwości: jest niespra-wiedliwem w sobie, w tem iż czyni się ośrodkiem wszystkiego; jest niewygodne drugim, w tem iż chce ich ujarzmić: każde bowiem j a jest wrogiem i chciałoby być tyranem wszystkich. Innych. Odejmujesz mu natręctwo, ale nie niesprawiedliwość; nie czynisz go przeto łubem tym, którzy nienawidzą jego niesprawiedliwości : czynisz je łubem jedynie i ludziom niesprawiedliwym, którzy nie znajdują już w nlem swego wroga; tak więc, pozostajesz nadal niesprawiedliwy i możesz być miły jeno niesprawiedliwym. <center>456.</center> {{tab}}Cóż za wyuzdanie sądu, wskutek którego nîemasz nikogo, ktoby się nie stawił ponad resztę świata, i ktoby nie przekładał swego własnego dobra, i trwania swego szczęścia i życia, ponad dobro i szczęście całej reszty świata! <center>457.</center> {{tab}}Każdy jest wszystkiem sobie samemu; z jego śmiercią bowiem wszystko dla niego umiera. I stąd pochodzi, iż każdy mniema, że jest Wszystkiem dla wszystkich. Nie trzeba sądzić, o naturze wedle nas, ale wedle nie). <center>458.</center> {{tab}}„Wszystko, co jest w świecie, jest pożądliwością ciała, albo pożądliwością oczu, albo pychą żypia: libido sen-tiendi, libido s ci en d i, I i b i d o d o m i n a n d i1)". Nieszczęsna owa przeklęta ziemia, którą te trzy rzeki ogniste raczej rozpalają niż wilżą! Szczęśliwi będący nad temi wodami nie zanurzeni, nie porwani, ale nieruchomi i niewzruszeni; nie stojący ale siedzący w niskiej i pewnej pozycji, z której nie podnoszą się przed światłem, ale, spocząwszy 'J Przekład z pierwszego listu św, Jana, II. 16. „Żądzo czucia, żądza wiedzenia, żądza panowania." w niej w pokoju, wyciągają rękę ku temu kto ich ma podnieść, aby ich utrzymać stojących i niewzruszonych w przysionkach świętej Jeruzalem, gdzie pycha nie zdoła ich już pokonać i obalić, a którzy wszelako plączą, nie iż widzą spływające wszystkie znikome rzeczy unoszone strumieniem, ale przez pamięć swej drogiej ojczyzny, niebiańskiej Jeruzalem, którą wspominają bezustanku w ciągu swojego wygnania1)! <center>459.</center> {{tab}}Rzeki Babilonu toczą się, i spływają, i ponoszą. O święty Syjonie, gdzie wszystko jest stałe i gdzie nic nie spływa! Trzeba usiąść na rzekach, nie pod niemi ani W nich, ale na nich; nie stojący ale siedzący: aby być pokornym siedząc, i być pewnym będąc na nich. Zasię będziemy stać prosto w przysionkach Jeruzalem. Przyjrzcie się, czy ta lubość jest stała czy płynąca: jeżeli mija, to rzeka Babilonu. <center>460.</center> {{tab}}Pożądliwość ciała, pożądliwość oczu, pycha etc. — Są trzy porządki rzeczy: ciało, duch, wola. Cieteśnicy, to bogacze, króle: za przedmiot mają ciało. Ciekawi i uczeni: mają za przedmiot ducha. Mędrcy: mają za przedmiot sprawiedliwość. Bóg powinien władać nad wszystkiem, i wszystko ma się odnosić do niego. W rzeczach ciała, panuje zasadniczo pożądliwość; w rzeczach ducha, ciekawość; w mądrości, pycha. Nie iżby nie było można pysznić się z dóbr albo wiadomości, ale to nie jest siedziba pychy; przyznając bowiem człowiekowi iż jest uczony, bez trudu przekonamy go, iż nie ma racji być pysznym. Właściwem miejscem pychy jest mądrość, nie można bowiem przyznać człowiekowi iż osiągnął mądrość i że niesłusznie się tem pyszni: jest to bowiem sprawiedliwe. To też Bóg sam daje mądrość; i oto dlatego: ') Ustęp ten zestawiono z parafrazą iyi. Augustyna na tle Psalmu CXXXVI: Super flumina Babylonis... ") Jer.. IX. 23. „Kto <center>461.</center> {{tab}}Trzy pożądliwości zrodziły trzy sekty1), i filozofowie uczynili nie co insze, jak tylko poszli za jedną z trzech pożądliwości. <center>462.</center> {{tab}}Szukanie prawdziwego dobra. — Ogól ludzi mieści dobro w majątku i W dobrach zewnętrznych, lub co najmniej w rozrywce. Filozofowie pokazali czczość tego wszystkiego, i pomieścili je gdzie mogli. <center>463.</center> {{tab}}Przeciw filozofom którzy mają Boga b.ez Jezusa Chrystusa. Filozofowie. — Wierzą, iż sam tylko Bóg godzien jest aby go kochano i podziwiano, i zapragnęli być kochani i podziwiani przez ludzi, a nie znają swojego skażenia. Jeżeli czują gorącą chęć ubóstwiania go i podziwiania i znajdują W tem swą główną radość, niechaj się uważają za dobrych, doskonale! Ale jeżeli się okazują w tem oporni, jeżeli nie mają innej skłonności jak tylko chcieć się usadowić w szacunku ludzi, i czerpią swą doskonałość jedynie W tem, iż, nie niewoląc ludzi, każą im znajdować szczęście w miłowaniu ich, powiem iż ta doskonałość jest ohydna. Jakto! poznali Boga, i nie zapragnęli jedynie aby ludzie go kochali, ale aby ludzie poprzestali na nich! Żądali być przedmiotem dobrowolnego szczęścia ludzi! <center>464.</center> {{tab}}Filozofowie.— Jesteśmy pełni rzeczy, które nas wyrzucają na zewnątrz. Instynkt daje nam uczuć, że trzeba nam szukać szczęścia poza sobą. Namiętności pchają nas na zewnątrz, nawet gdyby się nie nastręczały przedmioty dla pobudzenia ich. Przedmioty zewnętrzne kuszą nas same z siebie i wołają, nawet kiedy nie myślimy o nich. Tak więc, filozofowie daremnie mówią: «Schrońcie się w samych siebie, znajdziecie tam wasze ') Stoicy, epikurejczycy i dogmatyści. dobro": nie wierzymy im; a ci, którzy wierzą, są najbardziej puści i głupi. <center>465.</center> {{tab}}Stoicy mówią: „Wejdźcie wewnątrz samych siebie, a tam znajdziecie spokój"; i to nie jest prawda. Inni mówią: „wyjdźcie na zewnątrz; szukajcie szczucia w rozrywce"; i to nie jest prawda; przychodzą choroby. Szczęście nie jest ani poza nami, ani w nas; jest w Bogu, i poza nami i w nas. <center>466.</center> {{tab}}Gdyby nawet Epiktet doskonale widział drogę, powiada ludziom : „idziecie fałszywą",; pokazuje) że trzeba iść inną, ale nie prowadzi na nią. Tą drogą jest, chcieć tego, czego Bóg: chce; jedynie Chrystus tam prowadzi: Via, Veritas. Błędy samego Zenona. <center>467.</center> {{tab}}Racje pozorów. — Epiktet. Ci którzy mówią: „Cierpisz na głowę1)...", to nie to samo. Jesteśmy pewni swego zdrowia, a słuszności nie; w istocie jego słuszność była głupstwem. A mimo to uważał ją za dowiedzioną, mówiąc: „Albo jest w naszej mocy, albo nieï). Ale nie spostrzegał, iż nie jest w naszej mocy kierować sercem, i błędnie wyciągał wnioski, stąd, iż istnieli chrześcijanie.') <center>468.</center> {{tab}}Żadna inna religja nie nakazała nienawidzić samego siebie. Żadna inna religja nie może się tedy podobać tym którzy się nienawidzą i którzy szukają istoty naprawdę godnej miłości. I tacy, jeżeli nigdy nie słyszeli o religji Boga który się poniżył, chwyciliby się jej natychmiast. 'j Aluzja do ustępu z Rozmów. IV. 6. który Pascal streszcza wr Iragm. 80. ») „Kiedy się nam nastręczy jakiś przedmiot, iibyśmy się <center>469.</center> {{tab}}Czuję, że mogłem nie być, albowiem j a polega na mojej myśli; zatem j a, który myślę, nie istniałbym, gdyby zabito moją matkę nim otrzymałem życie. Nie jestem tedy istnieniem koniecznem. Nie jestem także wiecznym ani nieskończonym; ale widzę dobrze, że jest w naturze istota konieczna, wieczna i nieskończona. <center>470.</center> {{tab}}„Gdybym ujrzał cud, powjadają, nawróciłbym się"1). .Jak mogą upewniać iż zrobiliby to, czego nie znają? wyobrażają sobie, że to nawrócenie polega na ubóstwieniu, które wchodzi z Bogiem niby w stosunek i obcowanie takie jak oni sobie wyobrażają. Prawdziwe nawrócenie polega na tem, aby się unicestwić przed tą wszechistotą którą pogniewaliśmy tyle razy, i która może sprawiedliwie zgubić nas w każdej godzinie ; aby uznać, że nie możemy nic bez niej i że nie zasłużyliśmy u niej na nic prócz niełaski. Polega na tem. aby poznać, że jest nieprzezwyciężona sprzeczność między Bogiem a nami, i że bez pośrednika nie może być mowy o porozumieniu. <center>471.</center> {{tab}}Niesłusznem jest, aby się ktoś przywiązywał do mnie, choćby to czynił z przyjemnością i chętnie. Oszukiwałbym tych, w którychbym rodził to uczucie; nie jestem bowiem niczyim celem, i nie mam czem ich zadowolić. Czy nie jestem bliski śmierci? i oto przedmiot ich przywiązania umrze. Zatem, tak samo jak byłbym winien wzbudzenia wiary w fałsz, chociażbym o nim przekonał łagodnie, i choćby weń uwierzono z przyjemnością, i mnie uczyniono tem przyjemność, tak samo zawiniłbym gdybym się kazał kochać. A jeżeli pociągam ludzi aby się przywiązywali do mnie, powinienem ostrzec tych którzy byliby gotowi zgodzić się na kłamstwo, iż nie powinni w nie Wierzyć, choćby to było dla mnie z największą korzyścią; i tak samo że nie powinni przywiązywać się do mnie; trzeba bowiem, aby obrócili życie i starania na podobanie się Bogu lub szukanie go. ') Por. Fragm. 263. <center>472.</center> {{tab}}Własna1) wola nie zadowoli się nigdy, gdyby nawet miała w mocy wszystko, czego pragnie; ale jest się zadowolonym z chwilą gdy się tego wyrzec. Bez niej, nie można być niezadowolonym; przez nią, nie można być zadowolonym. <center>473.</center> {{tab}}Wyobraźmy sobie ciało pełne myślących członków. <center>474.</center> {{tab}}Członki. Zacząć od tego. — Aby umiarkować •miłość, którą jesteśmy winni samemu sobie, trzeba sobie wyobrazić ciało pełne myślących członków (jesteśmy bowiem członkami całości), i rozpatrzyć, jak każdy członek powinienby siebie kochać, etc... <center>475.</center> {{tab}}Gdyby nogi i ręce miały osobną wolę, utrafiłyby w swój porządek jedynie poddając tę osobną wolę woli głównej, wladnącej calem ciałem. Poza nią, znajdują się w bezrządzie i nieszczęściu; natomiast pragnąc jedynie dobra całego ciała, osiągają, własne. <center>476.</center> {{tab}}Trzeba kochać jeno Boga, a nienawidzić jeno siebie. Gdyby noga była zawsze nieświadoma, że należy do ciała, i gdyby było ciało, od któregoby była zawisła, gdyby miała tylko świadomość i miłość siebie samej, i gdyby przyszła do poznania że należy do ciała od którego zawisła, cóż za żal, cóż ,za wstyd swego ubiegłego życia, iż była bezużyteczną ciału, które napełniało ją życiem, które byłoby ją unicestwiło, gdyby ją odrzuciło i odłączyło od siebie, tak jak ona odłączała się od niego! .Cóż za prośby, aby ją zachowało przy sobie! z jaką uległością dałaby się rządzić woli która Włada ciałem, aż do zgody nawet aby ją odcięto, jeśli trzeba! albo też straciłaby swą właściwość, jako członek; trzeba bowiem, aby cały świat godził się chętnie ginąć dla ciała, będącego tem jednem dla którego jest wszystko. <center>477.</center> {{tab}}Fałszem jest, iżbyśmy byli godni by inni nas kochali, niesprawiedliwe jest abyśmy chcieli ,tego. Gdybyśmy się rodzili rozsądni i obojętni, i znali siebie i drugich, nie dawalibyśmy naszej woli folgi w tej skłonności. Rodzimy się z nią wszelako; rodzimy się tedy, niesprawiedliwi, wszystko bowiem myśli o sobie. To jest przeciw wszelkiemu porządkowi; trzeba myśleć o powszechności; skłonność ku sobie jest początkiem wszelkiego nierządu, w wojnie, w zarządzie państwa, w ekonomji. w poszczególnem ciele człowieka. Wola jest tedy skażona. O ile członkowie przyrodzonych i obywatelskich społeczności dążą do dobra ciała, same społeczności powinny dążyć do innego bardziej powszechnego ciała, którego są członkami. Powinno się tedy dążyć do powszechności. Rodzimy się tedy niesprawiedliwi i skażeni.1) <center>478.</center> {{tab}}Kiedy chcemy myśleć o Bogu, czyż niema nic coby nas odwracało, kusiło nas do myślenia o czem innem? Wszystko to jest złe i urodzone z nami. <center>479.</center> {{tab}}Jeżeli jest Bóg, trzeba kochać tylko jego, a nie doczesne stworzenia. Rozumowanie bezbożników wMądrości oparte jest jeno na tem, że niema Boga. „To przyjąwszy, powiadają, cieszmyż się tedy stworzeniami." W braku czego, lepszego. Ale, gdyby mieli do kochania Boga, nie wyciągnęliby takiego wniosku, ale wręcz przeciwny. I to jest konkluzja mędrców: „Jest Bóg, nie cieszmyż się tedy stworzeniami." Wszystko zatem co nas zachęca abyśmy się przywiązali do stworzeń, jest złe, skoro to nam przeszkadza albo służyć Bogu jeśli go znamy, albo szukać go jeśli nie znamy. Owo jesteśmy pełni pożądliwości; jesteśmy tedy pełni złego; powinniśmy zatem nienawidzić samych siebie i wszystkiego co nas, zachęca do innego przywiązania prócz Boga. <center>480.</center> {{tab}}Aby sprawić by członki byiy szczęśliwe, trzeba aby miały wolę i aby ją stosowały do ciała. <center>481.</center> {{tab}}Przykłady bohaterskich śmierci Lacedemonczyków i innych nie wzruszają nas wcale; cóż nam bowiem z tego? Ale przykład śmierci męczenników wzrusza nas; są to bowiem nasze członki. Istnieje między nami a nimi wspólny węzeł; stałość ich może zrodzić naszą stałość, nie tylko przykładem, ale ponieważ, być może, zasłużyła naszą. Nic podobnego W przykładach pogan; niema związku między nami a nimi; tak jak nie staje się nikt bogatym bogactwem obcego człowieka, ale staje się bogaty bogactwem ojca lub męża. <center>482.</center> {{tab}}Moral. — Stworzywszy niebo i ziemię, które nie czują szczęścia swego istnienia, Bóg zapragnął uczynić istoty które-by go znały, i któreby tworzyły ciało myślących członków. Nasze członki bowiem nie czują szczęścia swej spójni, swej cudownej inteligencji, troski z jaką natura tchnęła w nie ducha i starała się o ich wzrost i trwanie. Jakże byłyby szczęśliwe gdyby to czuły, gdyby to widziały! Ale trzebaby na to aby miały inteligencję aby to znać, i dobrą wolę aby zgodzić się na wolę powszechnej duszy. Gdyby, otrzymawszy Inteligencję, posługiwały się nią aby zatrzymywać w sobie samych pożywienie, nie dając mu przechodzić do innych członków, byłyby nie tylko niesprawiedliwe, ale jeszcze i nędzne, i raczej nienawidziłyby siebie niż kochały: .ile że ich szczęście, jak również ich obowiązek, polega na tem, aby godzić się na przodownictwo całkowitej duszy do której przynależą, która ich miłuje lepiej niż one miłują same siebie. <center>483.</center> {{tab}}Być członkiem, znaczy nie mieć życia, istnienia i ruchu inaczej jak przez wspólność z ciałem i dla ciała. Oddzielny członek, straciwszy z oczu ciało do którego przynależy, ma już tylko znikome i śmiertelne istnienie; mimo to,, myśli że jest wszystkiem, i nie widząc kolo siebie ciała od któregoby zależał, mniema iż zależy jeno od siebie i chce uczynić sam siebie ośrodkiem i ciałem. Ale, nie mając W sobie samym zasady życia, schodzi jeno na manowce i zdumiewa się w niepewności swego istnienia, czując dobrze że nie jest ciałem, a mimo to nie widząc aby byt członkiem ciała. Wreszcie, kiedy dochodzi do poznania siebie, staje się jakoby wrócony sobie i miłuje się już tylko dla ciała; żałuje swych minionych zbląkań. Nie mógłby z natury swojej miłować innej rzeczy, inaczej niż dla siebie samego i aby ją sobie zniewolić, ponieważ każda rzecz miłuje siebie więcej niż wszystko. Ale, kochając ciało, kocha samego siebie, ponieważ ma istnienie tylko w niem, przez nie i dla niego: qui adhaeret Deo, unus spiritus est.') Ciało kocha rękę; a ręka, gdyby miała wolę, powlnnaby kochać się w taki sam sposób jak dusza ją kocha.') Wszelka miłość sięgająca poza to, jest niesprawiedliwa. Adhaerens Deo unus spiritus est. Kocham siebie, ponieważ jestem członkiem Chrystusa ; kocham Chrystusa, ponieważ jest ciałem, którego jestem członkiem. Wszystko jest jedność, jedno jest w drugiem, jak trzy Osoby. <center>484.</center> {{tab}}Dwa prawa wystarczają dla kierowania całą Rzeczpospolitą chrześcijańską, lepiej niż wszystkie prawa polityczne. <center>485.</center> {{tab}}Prawdziwą i jedyną cnotą jest tedy nienawidzić siebie, jesteśmy bowiem nienawistni przez swą pożądliwość, a szukać istoty naprawdę godnej kochania, aby ją kochać. Ale, ponieważ nie możemy kochać tego co jest'zewnątrz nas, trzeba kochać istotę któraby była w nas, a któraby nie była nami; i to jest prawdą dla każdego ze wszystkich ludzi. Owóż, jedynie ') I Cor. VI. 17, „Kto Się łączy z Bogiem, jest z nim jednym duchem." ') t j. z punktu widzenia całego ustroju. Istota powszechna jest taką. Królestwo bo że jest w nas: dobro powszechne jest w nas, jest nami samymi i nie jest <center>486.</center> {{tab}}Za czasu niewinności człowieka godność człowieka polegała na tem, aby posługiwać się i władać stworzeniami: dziś, aby oddzielać się od» nich i czynić ich poddanym. <center>487.</center> {{tab}}Fałszywą jest wszelka religja, która, w swojej Wierze, nie ubóstwia Boga jako zasady wszystkich rzeczy, i która, w swojem poczuciu moralnem, nie kocha jedynego Boga jako celu wszystkich rzeczy. <center>488.</center> {{tab}}... Ale niemożliwe jest, aby Bóg był kiedykolwiek celem, jeżeli nie jest zasadą. Kierujecie wzrok ku górze, ale stoicie nogami na piasku: ziemia osunie się, i padniecie spoglądając <center>489.</center> {{tab}}Jeżeli istnieje jedna zasada wszystkiego, musi być jeden cel wszystkiego: wszystko przez niego, wszystko dla niego. Trzeba tedy, aby prawdziwa religja uczyła nas ubóstwiać tylko jego i kochać tylko jego. Ale, ponieważ nie jesteśmy zdolni ubóstwiać tego czego nie znamy i kochać czego innego jak siebie, trzeba aby religja, która uczy o tych obowiązkach, pouczała nas. także o tej niemocy, i aby nam także wskazała lekarstwa. Uczy nas, że wszystko straciliśmy -przez jednego człowieka, i zerwał się związek między Bogiem a nami, i że, przez jednego człowieka, związek ten się naprawił. Rodzimy się tak sprzeczni z tą miłością Boga, a jest ona tak potrzebna, iż musimy snać rodzić się winni, albo Bóg byłby niesprawiedliwy. <center>490.</center> {{tab}}Ludzie, nie będąc nawykli tworzyć wartości, lecz tylko nagradzać je tam gdzie je znajdą istniejące, sądzą o Bogu wedle samych siebie. <center>491.</center> {{tab}}Cechą prawdziwej religji powinno być to, i ż zniewala do kochania swego Boga. To jest bardzo słuszne, a mimo to żadna nie nakazała tego: nasza to uczyniła. Powinna także przeznać pożądliwość i niemoc; nasza to uczyniła. Powinna dostarczyć na nie lekarstwa: jednem z nich jest modlitwa. Żadna religja nie prosiła Boga o to aby go kochać i iść <center>492.</center> {{tab}}Kto nie nienawidzi w sobie miłości Własnej, i tego instynktu który go skłania do uczynienia się Bogiem, jest bardzo zaślepiony. Kto nie widzi, iż niemasz nic sprzeczniejszego ze sprawiedliwością i prawdą? fałszem bowiem jest, abyśmy na to zasługiwali; niesprawiedliwe zaś i niemożebne jest osiągnąć to, skoro wszyscy proszą o to samo. Jest to zatem jawna niesprawiedliwość, W którejśmy się zrodzili, której nie możemy się wyzbyć, a której trzeba się wyzbyć. Mimo to, żadna religja nie zauważyła iżby to był grzech, ani byśmy W nim byli zrodzeni, ani byśmy byli zmuszeni mu się opierać, ani nie pomyślała o tem by nam dać nań lekarstwo. <center>493.</center> {{tab}}Prawdziwa religja wskazuje nam nasze obowiązki, nasze słabości (pychę i pożądliwość), oraz lekarstwa (pokorę, umartwienie). <center>494.</center> {{tab}}Trzebaby, aby prawdziwa religja pouczała o wielkości, o nędzy, aby budziła szacunek i wzgardę dla samego siebie: miłość i nienawiść. <center>495.</center> {{tab}}jeżeli niepojętein zaślepieniem jest żyć nie dochodząc czem się jest, straszliwem znowuż zaślepieniem jest żyć źle, wierząc w Boga. <center>496.</center> {{tab}}Doświadczenie ukuzuje nam olbrzymią różnicę między dewocją a dobrocią. łif&s- <center>497.</center> {{tab}}Przeciw tym, którzy, ufając w mi los i e rdzi e Boga, grzęzną w niedbalstwie, nie pełniąc dobrych uczynków. — Jako iż dwoma źródłami naszych grzechów są pycha i lenistwo, Bóg odkrył nam w sobie dwa przymioty aby je uleczyć: swoje miłosierdzie i swoją sprawiedliwość. Wlaściwem sprawiedliwości jest, że pognębia pychę, choćby nawet czyny były i najświętsze, et non intres in j u d i c i u m'), etc.; wlaściwem miłosierdzia jest to, iż zwalcza lenistwo, zapraszając do dobrych czynów, wedle tego ustępu: .Miłosierdzie Boga zachęca do pokuty"2); i ten drugi o Nini-witach : „Czyńmy pokutę, aby przekonać się, czy przypadkowo nie ulituje się3) nas." Miłosierdzie tedy nie tylko nie uprawnia do gnuśności, ale, wręcz przeciwnie, jest to przymiot zwalczający ją stanowczo; tak iż, zamiast mówić: „Gdyby Bóg nie byl miłosierny, trzebaby czynić wszelkiego rodzaju wysiłki ku cnocie", należy mówić, przeciwnie: że dlatego że Bóg jest miłosierny, trzeba czynić wszelakie wysiłki. <center>498.</center> {{tab}}Prawda, iż wstąpienie na drogę pobożności, jest uciążliwe. Ale ta uciążliwość nie pochodzi z pobożności która zaczyna w nas być, ale z bezbożności pozostałej w nas jeszcze. Gdyby zmysły nasze nie sprzeciwiały się pokucie, I gdyby nasze skażenie nie sprzeciwiało się czystości Boga, nie byłoby w tem nic dla nas uciążliwego. Cierpimy jedynie w miarę jak grzech, który jest nam przyrodzony, opiera się nadprzyrodzonej łasce: serce nasze czuje się rozdarte między sprzecznemi wysiłkami. Ale byłoby bardzo niesprawiedliwem przypisać ten gwałt Bogu który nas pociąga, zamiast przypisać go światu który nas wstrzymuje. Tak dziecko, które matka wyrywa z ramion złodziei, powinno, W męce którą cierpi, kochać tkliwy i słuszny gwałt tej która wywalcza mu swobodę, a nienawidzić jeno gwałtowną i ty-rańską przemoc tych którzy je nieprawnie przytrzymują. Naj- ') P., CXLI1, 2. „Nie wdawaj się w »ąd." ') R o m., II, 4, ') Joua». III, 9. okrutniejszą wojną jaką Bóg może wydać ludziom W tein życiu, to zostawić ich bez tej wojny którą im przyniósł swem przyjściem. „Przyszedłem przynieść wojnę"1) powiada; i, aby pouczyć o tej wojnie: „Przyszedłem przynieść miecz i ogień"2). Przed nim świat żył w tym fałszywym pokoju. <center>499.</center> {{tab}}Dzieła zewnętrzne. — Niema nic tak niebezpiecznego jak to co się podoba Bogu i ludziom. Stany bowiem które podobają się Bogu i ludziom, mają jedną rzecz która podoba się Bogu, a drugą która podoba się ludziom. Tak wielkość św. Teresy: Bogu podoba się głęboka pokora jej objawień; ludziom podoba się ich światło. Silą się tedy na umór naśladować jej słowa, mniemając iż naśladują jej stan i że tem samem kochają to co Bóg kocha i osiągają stan który Bóg kocha. Lepiej jest nie pościć i czuć się tem upokorzonym, niż pościć i puszyć się. Faryzeusz, celnik'1). Na coby mi się zdało pamiętać o tem, jeśli to może zarówno pomóc mi .i zaszkodzić, i że wszystko zależy od błogosławieństwa Boga, którego udziela jedynie rzeczom uczynionym dla niego, i wedle jego prawideł i jego drogami? Sposób jest tu równie ważny co rzecz sama, a może bardziej, skoro Bóg może ze zla wydobyć dobro, zasię bez Boga dobywa się zlo z dobra. <center>500.</center> {{tab}}Zrozumienie słów dobre i złe. <center>501.</center> {{tab}}Pierwszy stopień : zyskać naganę czyniąc źle, a pochwałę czyniąc dobrze. Drugi stopień: ani pochwały, ani hagany. <center>502.</center> {{tab}}Abraham nie wziął nic dla siebie, jeno tylko dla swoich sług*); tak, sprawiedliwy nie bierze nic ze świata, ani z poklasków świata dla. siebie; jedynie tylko dla swoich namięt- >) Math., X. 34. ») Łuk. XII, 49. •>) Łuk. XVIII, 9-14. 'l Kiedy zwyciężył króla Sodomy. (G c n., XIV, 24.) (contracted; show full) <center>6.</center> {{tab}}Jest to oczywiście lud stworzony jimyślnie aby służył za świadectwo Mesjaszowi (Is. XLIII, 9; XLIV, 8). Przechowuje księgi, kocha je i nie rozumie ich. I wszystko to jest przepowiedziane: iż sądy boże będą im powierzone, ale jak zapieczętowana księga. ') Ibid. XXIX, 14. ') T.. niedokończone rozuinowunic ino na. myśli, że prawo, o którcm Bóg mówi musi być inne, ni* to co oni All content in the above text box is licensed under the Creative Commons Attribution-ShareAlike license Version 4 and was originally sourced from https://pl.wikisource.org/w/index.php?diff=prev&oldid=403726.
![]() ![]() This site is not affiliated with or endorsed in any way by the Wikimedia Foundation or any of its affiliates. In fact, we fucking despise them.
|