Difference between revisions 409025 and 414313 on plwikisource

[[Indeks:Myśli (Blaise Pascal)]]


<center>DZIAŁ CZWARTY.<br />
242.</center>
{{tab}}
Przedmowa do drugiej części: Omówić pisarzy, którzy traktowali ten przedmiot.
Podziwiam, z jśK4 odwagą ci ludzie podejmują się mówić o Bogu. Zwracając się do niedowiarków, na początek starają się dowieść Bóstwa zapomocą dziel przyrody. Nie dziwiłbym się temu postępowaniu, o ileby się zwracali do wierzących; to pewna bowiem, ii ci, którzy mają żywą wiarę w sercu, widzą bez trudu, iż wszystko co jest, jest nie czem innem, niż dziełem Boga którego uwielbiają. Inna rzecz, gdy chodzi o tych w których to światło zagasło, i w których zamierzamy je wskrzesić; o osoby wyzute z wiary i łaski, które, szukając całym swym rozumem wszystkiego w naturze co ich może doprowadzić do tego poznania, znajdują jeno mroki i ciemności. Takim mówić, iż wystarczy im spojrzeć na najdrobniejszą z rzeczy które ich otaczają, i że ujrzą Boga gołemi oczyma; dawać im, za cały dowód tego wielkiego i ważnego przedmiotu, bieg księżyca albo planet, i twierdzić, iż się dopełniło dowodu takiem rozumowaniem, to znaczy rodzić w nich mniemanie, że dowody naszej religji są bardzo słabe. I rozum i doświadczenie wskazują, że niema nic sposobniejszego aby w nich obudzić raczej wzgardę.
Nie w ten to sposób Pismo, które lepiej zna rzeczy pochodzące od Boga, mówi o nich. Powiada ono, przeciwnie, że Bóg jest Bogiem ukrytym; że, od czasu skażenia przyrody, pogrążył ich W ślepocie, z której mogą wyjść jedynie przez Jezusa Chrystusa, i że poza nim wszelka styczność z Bogiem
jest odjęta: Nemo novit Patrem nisi Filius, et cul voluerit Filius revelnre.»)'
To właśnie wyraża Pismo, .kiedy powiada w tylu ustępach, że ci, którzy szukają Boga, znajdują go. Nie mówi o nim jak o czemś tak jasnem jak jasny dzień w południe. Nie mówimy, że ci, którzy szukają dnia w jasne południe, albo wody w morzu, znajdą je; jakoż i oczywistość Bogu w naturze nie jest tego rodzaju. W innem miejscu powiada nam Pismo: Vere tu es Deus absconditus.-)
<center>243.</center>
{{tab}}Godnem podziwu jest, iż nigdy żaden autor kanoniczny nie posłużył się naturą, aby dowieść Boga. Wszyscy starają się wzbudzić wiarę weń. Dawid, Salomon, etc., żaden z nich nie powiedział: „Niema próżni, zatem jest Bóg.“ W czem. okazali się bystrzejsi, od najbystrzejszych ludzi późniejszych czasów, którzy wszyscy się tein posługiwali. To bardzo do-
<center>244.</center>
{{tab}}Jakżeto! czy nie powiadasz sam, że niebo i ptaki dowodzą Boga? — Nie. — A twoja religja nie powiadaż tego? — Nie. Mimo bowiem że to jest prawdą w pewnem rozumieniu dla niektórych dusz, którym Bóg dał to światło, jest wszelako fałszem w odniesieniu do ogółu.
<center>245.</center>
{{tab}}Są trzy drogi do wiary: rozum, zwyczaj, natchnienie. Religja chrześcijańska, która jedyna ma w tem słuszność, nie uznaje za swoje prawe dzieci tych, którzy wierzą bez natchnienia. Nie znaczy to, aby wykluczała rozum i zwyczaj, — przeciwnie; ale trzeba otworzyć swój umysł na dowody, umocnić go przez zwyczaj, trzeba poddać się zapomocą upokorzeń natchnieniu, które jedno może sprowadzić prawdziwy
1 zbawczy skutek: Ne evacuetur crux Christ).';
'l Math. XI, 27; „Nikt nic zna Oica jak tylko Syn, i ten, któremu Syn zechciał to objawić“. a) „Zaprawdę, ty jesteś Bóg ukryty“. ) I, Cor, I, 17; „Aby krzyż Chrystusa nic byl opuszczony“.
<center>246.</center>
{{tab}}Porządek. — Po liście dowodzącym iż należy szukać Boga, napisać list o usuwaniu przeszkód, przygotowaniu ciała, szukaniu rozumem.
<center>247.</center>
{{tab}}Porządek. — List upominający do przyjaciela, aby go skłonić do szukania. — Odmowie: .ale na co zda mi się szukać? nic nie widzę“. Odpowiedzieć mu znowuż: „nie rozpaczaj“. Odpowie, iż byłby szczęśliwy, gdyby znalazł jakieś światło, ale że, wedle samej religji, gdyby wierzył w ten sposób, nie zdałoby się to na nic, i że dlatego woli nie szukać. — Na to odpowiedzieć mu: mechanicznie.')
<center>248.</center>
{{tab}}List. który stwierdza pożyteczność dowodów przez mechanizm. Wiara jest czemś różnein od dowodu: jedno jest ludzkie, drugie jest darem Boga. J u s -tus ex f i d e v i V i t:') tę to Wiarę Bóg sam kładzie w serca, a dowód jest często jej narzędziem; fides ex auditu;') ale ta wiara jest w sercu, i każe mówić nie scio ale cred o.4)
<center>249.</center>
{{tab}}Zabobonem jest kłaść swoje nadzieje w formalnościach, ale pychą jest nie chcieć się im poddać.
<center>250.</center>
{{tab}}Aby uzyskać coś od Boga, trzeba aby zewnętrzność połączyła się z wewnętrznem; to znaczy trzeba uklęknąć, modlić się ustami, etc., iżby człowiek pyszny, który nie chciał się poddać Bogu, poddał się teraz stworzeniu.6) Oczekiwać od tej zewnętrzności pomocy, jest zabobonem; nie chcieć jej dodać do wewnętrznego czucia — pychą.
praktyki, pobożność i wiara przyjdą same. ») Św. Paweł, Rom, I, 18. ») R o m. X, 17. J) Nic w i e m, .ale wierzę. r'j t.&nbsp;j. ciału, auto-
<center>251.</center>
{{tab}}Inne religje, jak np. pogańskie, są bardziej popularne, ponieważ są bardziej zewnętrzne,, ale nie są dla ludzi oświeconych. Religja czysto duchowa byłaby odpowiedniejsza dla ludzi oświecanych, ale nie zdałaby się dla ludu. Jedynie religja chrześcijańska jest na wyżynie wszystkich, będąc złożona z zewnętrzności i z wewnętrzności. Podnosi lud do tego co wewnętrzne, a poniża pysznych do zewnętrzności; i nie jest doskonała bez obydwu, trzeba bowiem aby lud rozumiał ducha litery, aby zaś ludzie oświeceni poddali swego
<center>252.</center>
{{tab}}Nie trzeba bowiem zapoznawać siebie samych: jesteśmy tyleż automatem') co duchem: stąd pochodzi, że dowodzenie nie jest jedynem narzędziem przekonywania. Jak mało jest rzeczy dowiedzionych! Dowody przekonywają jedynie rozum; najsilniejsze i najbardziej skuteczne dowody tworzy zwyczaj; on urabia automat, który pociąga za sobą ducha bez jego wiedzy. Kto wykazał, że jutro będzie dzień i że pomrzemy? a cóż jest, w cobyśmy powszechniej wierzyli? Zwyczaj tedy przekonywa nas o tern; on to czyni tylu chrześcijan, on czyni Turków, pogan, rzemiosła, żołnierzy, etc. (Chrześcijanie mają w porównaniu do pogan wiarę otrzymaną przy chrzcie.) Słowem, trzeba się doń uciec, skoro raz duch ujrzał gdzie jest prawda, iżbyśmy się zanurzyli i skąpali w tem wierzeniu, które nam się umyka co chwila; mieć bowiem wciąż, na pamięci jego dowody, to za wiele kłopotu! Trzeba przyswoić sobie wiarę łatwiejszą, tę która płynie ze zwyczaju, która bez gwałtu, bez sztuki, bez argumentów, daje nam wierzyć w jakąś rzecz, i skłania wszystkie nasze władze przed tą wiarą w ten sposób, iż dusza nasza popada w nią w naturalnym sposobie. Wierzyć jedynie siłą przekonania, podczas gdy nasz automat skłonny jest wierzyć w rzecz przeciwną, to nie dosyć. Trzeba tedy zmusić do wiary dwie nasze
'l Termin przejęty od Kartezjusza.
części składowe: dycha przez dowody, które wystarczy ujrzeć raz jeden w życiu, i automat przez przyzwyczajenie, nie pozwalając mu się przechylić ku przeciwnej stronie. Inclina cor meum, Deus.')
Rozum działa zawsze powoli, i z tyloma perspektywami, wedle tylu zasad, które musiałyby być zawsze przytomne, iż co chwila usypia albo błądzi, przez to iż nie ma ciągle przed oczyma wszystkich swych zasad. Czucie inaczej: działa w jednej chwili i wciąż jest gotowe do działania. Trzeba tedy pomieścić wiarę naszą w czuciu: inaczej będzie zawsze chwiejna.
<center>253.</center>
{{tab}}Dwie prawdy: wykluczyć rozum, przyjmować tylko
<center>254.</center>
{{tab}}Nierzadka to rzecz, iż trzeba przyganiać ludziom zbytnią uległość*); jest to przyrodzona wada, jak niedowiarstwo, i równie zgubna. Zabobon.
<center>255.</center>
{{tab}}Pobożność różna jest od zabobonu.
Doprowadzać pobożność aż do zabobonu, znaczy niweczyć
Heretycy zarzucają nam®) to zabobonne poddanie: czynilibyśmy tedy to, co nam zarzucają.
Bezbożność, to nie wierzyć w Eucharystję, dlatego że się jej nie widzi.
Zabobon, to wierzyć w twierdzenia, etc.
Wiara, etc.
<center>256.</center>
{{tab}}Mało jest prawdziwych chrześcijan, nawet co się tyczy wiary. Wielu jest, którzy wierzą, ale przez zabobon; wielu, którzy nie wierzą, ale przez swawolę: niewielu między tym: oboma.
') „Nachyl serce moje. Boże“ (Psalmy. CXVIII, 36). “I Port władzy kościelnej, 'l 'l', j. katolikom.
Nie włączam tutaj tych, którzy żyją w prawdziwej świętości obyczajów, i wszystkich tych, którzy wierzą uczuciem serca.
<center>257.</center>
{{tab}}Są trzy rodzaje osób: jedne, które służą Bogu, znalazłszy go; drugie, które silą się go szukać, nie znalazłszy; inni, którzy żyją nie szukając go ani nie znalazłszy. Pierwsi są roztropni i szczęśliwi, ostatni szaleni i nieszczęśliwi: owi w pośrodku są nieszczęśliwi i roztropni.
<center>258.</center>
{{tab}}Unusquisque sibi De u m fingit.1)
Obrzydzenie.
<center>259.</center>
{{tab}}Ogól zwykłych ludzi ma zdolność niemyślenia o tem, o czem nie chce myśleć. „Nie myśl o ustępach tyczących Mesjasza“, powiadał pewien żyd do swego syna. — Tak czynią często i nasi2); w ten sposób utrzymują się fałszywe religje, i prawdziwa nawet w stosunku do wielu ludzi.
Ale są tacy, którzy nie mogą zabronić sobie myśleć, i którzy myślą tem więcej, im więcej im kto tego wzbroni. Ci wyzbywają się fałszywych wiar, i prawdziwej nawet, jeśli nie znajdą silnych dowodów.
<center>260.</center>
{{tab}}Kryją się w ciżbie i przywołują liczbę na pomoc. Zbiegowisko.
Autorytet. — Tó, iż słyszeliście jakąś rzecz, nie powinno być jeszcze prawidłem waszego wierzenia; tak dalece, iż nie powinniście w nic uwierzyć, nie wprawiwszy się wprzódy w taki stan, jak gdybyście nigdy tego nie słyszeli.
Jedynie własne uznanie i stały głos waszego a nie cudzego rozumu powinien w was obudzić wiarę.
Wierzyć, to tak ważne! Sto sprzeczności byłoby prawdą.')
'l „Każdy «obie wymyśla Boga“. ') Katolicy. “) dom, gdyby ro-jjułą był autorytet.
Gdyby starożytność była prawidłem wiary, w takim razie starożytni byli bez prawidła? Jeżeli powszechna zgoda, cóż byłoby, gdyby ludzie zaginęli?')
Fałszywa pokora2), pycha.
Podnieście zasłonę. Nic nie poradzicie: trzeba albo wierzyć, albo przeczyć, albo wątpić. Czyż nie znajdziemy prawidła? Sądzimy o zwierzętach, iż robią dobrze to, co robią: czyż nie znajdzie się prawidła dla sądzenia ludzi?
Przeczyć, wierzyć i wątpić, jest dla człowieka tem, czem bieganie dla konia.
Kara tych którzy grzeszą, błąd.
<center>261.</center>
{{tab}}Ci, którzy nie miłują prawdy, szukają pozoru do przeczenia jej w mnogości tych którzy jej przeczą. Tak więc błąd ich pochodzi jeno stąd, iż nie kochają prawdy lub miłości, niema tedy dla nich wymówki.
<center>262.</center>
{{tab}}Zabobon i pożądliwość.
Skrupuły, złe pragnienia.
Zła obawa: nie pochodząca stąd, iż wierzymy w Boga, ale stąd, iż wątpimy czy jest czy nie. Dobra obawa pochodzi z wiary; fałszywa obawa z wątpienia. Dobra obawa łączy się z nadzieją, ponieważ rodzi się z wiary, i ponieważ pokładamy nadzieję w Bogu w którego wierzymy; zła, łączy się z rozpaczą, ponieważ lękamy się Boga w którego nie mamy Wiary. Jedni obawiają się go stracić, drudzy znaleźć.
<center>263.</center>
{{tab}}„Cud, powiadają, umocniłby moją wiarę“. Tak się mówi, kiedy się go nie widzi. To racje, które, widziane zdaleka, zdają się ograniczać nasz wzrok; ale skorośmy tam doszli,
P..C, Mył li. P 7
zaczynamy widzieć i dalej; nic nie powstrzyma chyżoścl naszego umysłu. Niema, powiadają, reguły, któraby nie miała jakiego wyjątku, ani prawdy tak ogólnej, iżby nie chybiała z którejś strony. Wystarczy, aby nie była bezwarunkowo powszechna, a już jesteśmy skłonni stosować wyjątek do obecnego przedmiotu i mówić: „To niezawsze jest prawda: bywają tedy wypadki, w których nie jest tak“. Pozostaje jedynie wykazać, że ten wypadek jest z ich liczby; i trzebaby być bardzo niezręcznym albo nieszczęśliwym, aby tego kiedyś nie osiągnąć.
<center>264.</center>
{{tab}}Nie znudzi nas jeść i spać codziennie, głód bowiem i senność odradza się: inaczej znudziłoby. Tak, bez głodu rzeczy duchowych, nudzą one człowieka: głód sprawiedliwości, ósma szczęśliwość.')
<center>265.</center>
{{tab}}Wiara powiada wprawdzie to, czego nie mówią zmysły, ale nie mówi rzeczy przeciwnych temu, co one widzą. Stoi ponad niemi, ale nie nawspak nim.
<center>266.</center>
{{tab}}Ileż gwiazd, które nie istniały dla dawniejszych filozofów, odkryły nam lunety! . Zaczepiano wręcz Pismo św. co do ilości gwiazd2), powiadając: .Jest ich tylko tysiąc i dwadzieścia dwie“), wiemy o tem“.
Są zioła na ziemi: widzimy je. — Z księżyca nie widzielibyśmy ich. — A na tych ziołach wioski; a na tych wioskach małe zwierzątka; ule potem już nic.4) — O zarozumialcy! — Ciała złożone składają się z pierwiastków, a pierwiastki, nie. O zarozumialcy! ileż mieści jeden punkt! Nie trzeba mówić, że istnieje to, czego się nie widzi. — Trzeba tedy mówić jak inni, ale nie myśleć jak oni.
') Olim błogosławieństw, Mal., V, 1. -| Jerem. ' XXXII, 22. ') Cylra podana przez Ptolomeusza, 'l “Pascal przeprowadza tu dys-
<center>267.</center>
{{tab}}Ostatni wysiłek rozumu, to uznać, że istnieje nieskończona mnogość rzeczy, które go przerastają; wątły jest, jeżeli nie dosięga tej świadomości.
A jeżeli rzeczy przyrodzone przerastają go, cóż powiedzieć o nadprzyrodzonych?
<center>268.</center>
(contracted; show full)
<center>641.</center>
{{tab}}Jest to oczywiście lud stworzony jimyślnie aby służył za świadectwo Mesjaszowi (Is. XLIII, 9; XLIV, 8). Przechowuje księgi, kocha je i nie rozumie ich. I wszystko to jest przepowiedziane: iż sądy boże będą im powierzone, ale jak zapieczętowana księga.
') Ibid. XXIX, 14. ') T.. niedokończone rozumowanie ino na. myśli, że prawo, o którem Bóg mówi musi być inne, ni* to co oni